Home » Birma (oficjalna nazwa Myanmar)

Birma (oficjalna nazwa Myanmar)

Birma Bagan. Panorama Baganu
Birma - Myanmar Świątynie Bagan
Share Button

Birma, czy jak głosi oficjalna nazwa tego kraju Myanmar, jest krajem, który powoli otwiera się na Zachód. Zatem śpieszcie się, póki jest jeszcze względnie na turystycznym uboczu. Świątynie Baganu, zachwycą Was o świcie, wiosłujący nogą rybacy nad jeziorem Inle, dadzą popis akrobatycznej zwinności.

Będąc w Birmie popłyńcie też do Mrauk U, które nie przeżywa jeszcze masowego napływu turystów i pozwala poznać myanmarską prowincję. A jeśli jesteście zwolennikami włóczęgi po górach, to trasy z Kalaw nad Inle lub w okolicach Hsipaw na pewno Wam się spodobają, niewielu turystów spotkacie w okolicach Monywy, gdzie są przepiękne groty z Buddami i malowidłami. Chociaż powiedzmy sobie wprost: ten kraj wciąż zaskakuje i mnóstwo miejsc czeka na turystyczne „odkrycie.” Warto też w Birmie spróbować poruszać się lokalnymi środkami lokomocji. Podróży w 15 osób na dachu małego pick-up’a nie zapomnicie do końca życia, a siedząc po powrocie w miękkim fotelu, nie uwierzycie, że wytrzymaliście to na siedząco 🙂

Opisy i artykuły o poszczególnych atrakcjach znajdziecie na dole strony.Zapraszam do czytania artykułów o Birmie poniżej informacji praktycznych.

Wiza do Birmy

Pagody w Birmie o wschodzie słońca

Oto kilka sposobów, jak uzyskać Wizę do Birmy, która jest obowiązkowa, by wjechać do tego kraju i nie da się jej uzyskać od reki na granicy. Jeśli chcesz mieć ją wbitą fizycznie do paszportu, to z Polski można ją zdobyć w ambasadzie Myanmaru (Birmy) w Berlinie (cena wizy to 25 euro) – aby to zrobić jeszcze w Europie, można wysłać list z paszportem i pieniędzmi w środku kurierem lub listownie (przy pierwszym pobycie w Birmie wysłałem listem poleconym i doszło). Jest też inny sposób, płacimy za wniosek przelewem na konto ambasady (na stronie ambasady znajdziecie wszystkie dane do przelewu) w kopertę listu wkładamy wypełniony wniosek wizowy z przyklejonym zdjęciem, potwierdzenie przelewu euro, a dodatkowo i obowiązkowo umieszczamy w gotówce 10 euro na koszta odesłania przesyłki do nas. Po kilku lub kilkunastu dniach ambasada w Berlinie odeśle nam paszport z wbitą do niego wizą do Birmy.

Wiza do Birmy jest najprostsza do otrzymania w Bangkoku. Przychodzimy przed 9 rano do ambasady, w pobliskim punkcie ksero, kserujemy paszport i kupujemy wniosek wizowy potem wypełniamy go, jeszcze stojąc w kolejce. Dokumenty wraz z dwoma zdjęciami składamy w ambasadzie. Można dostać wizę w trybie ekspresowym na ten sam dzień i kosztuje ona 2290 bahtów. Wiza w normalnym trybie jest do odebrania następnego dnia to koszt 2150 bahtów, a wiza do Birmy do odebrania za dwa dni kosztuje 1600 bahtów. Punkt wydawania  przyznanych już wiz do Birmy czynny jest tylko od 15:30 do 16:30.

WAŻNE: obecnie wizę do Birmy można uzyskać jeszcze prościej, bo możecie się ubiegać o e-visę. Koszt turystycznej e-wizy to 50 dolarów. Ubiegać się o nią można pod adresem: http://evisa.moip.gov.mm/ Wypełniacie wniosek online, wskazujecie port lotniczy, przez który będziecie wlatywali i to tyle… dalej wystarczy postępować zgodnie ze wskazówkami na ekranie komputera. Pamiętajcie, by mieć przygotowane zdjęcie paszportowe, które musicie wgrać do systemu. Kiedy teraz występowałem o e-visę od złożenia wniosku do otrzymania jej na maila minęło około 12 godzin. Takie potwierdzenie, które zarazem jest wizą drukujecie i pokazujecie przy kontroli paszportowej, dostajecie na nie pieczątkę i po chwili jesteście już w Birmie! Potem jeszcze będziecie je musieli pokazać przy wyjeździe z kraju.

Wyjazd z lotniska w Rangunie (Yangoon) do miasta

Chcąc wyjechać z lotniska w Rangunie do centrum, najprościej jest skorzystać z oferty taxi, zamawianego lotnisku w specjalnym stoisku. Kurs do Sule Pagoda kosztuje 8 000 kyatów. Rzecz jasna po hali przylotów kręcą się też prywatni taksówkarze i zachęcają turystów do skorzystania ze swojej często droższej oferty. Z lotniska w Rangunie nie ma do centrum komunikacji publicznej. Do najbliższego autobusu trzeba przejść ponad kilometr – jeśli interesuje Was ta opcja, zapytajcie o nią w informacji turystycznej. Panie bardzo chętnie tłumaczą, jak dojść do najbliższego przystanku. Mnie po długim locie i z plecakiem nie chciało się iść tego odcinka.

Telefon i internet w Birmie

Jeszcze sześć czy siedem lat temu karta sim do telefonu komórkowego kosztowała około 5000 dolarów, te czasu słusznie już minęły. Obecnie za kilka dolarów możecie kupić kartę sim i prepidowe doładowanie, a następnie sami konfigurujecie, co chcecie. Czy zależy Wam na pakiecie internetowym, czy może chcecie rozmawiać przez telefon. Ja postawiłem na internet. Do wyboru jeszcze na lotnisku macie kilku operatorów, którzy mają tam swoje stoiska. Sam korzystałem z dwóch: Telenor i MPT. O ile z usług pierwszego byłem średnio zadowolony, bo internet działał wolno i w części miejsc go po prostu nie było, o tyle MPT używało się znakomicie i polecam go z czystym sumieniem. Za kartę zapłacicie 1500ky a za pakiet 2GB internetu na 30 dni kolejne 6000 ky (około 5$)

Ceny w Birmie

To nie mit: w Birmie wymienisz tylko idealnie nowe banknoty

Dolary i euro najkorzystniej i najłatwiej wymieniać w licznych kantorach oraz bankach. Przed podjęciem decyzji gdzie wymienimy pieniądze na kyaty, odwiedźmy kilka punktów wymiany, bo nawet odległe kilkadziesiąt metrów kantory potrafią mieć delikatnie różne ceny. Najlepiej mieć ze sobą banknoty 100$ i 50$, mają one najwyższy kurs wymiany. Za niższe nominały dostaniemy gorszy kurs wymiany. W przypadku waluty euro obowiązują te same zasady.

BARDZO WAŻNE: banknoty MUSZĄ być idealnie nowe. W Birmie mają fioła na punkcie nowości, zatem jakiekolwiek zagięcie, czy skaza na banknocie spowoduje, że banknot będzie bezwartościowy (a w najlepszym wypadku o wiele niżej wycenionym w wymianie). Tu ciekawostka, bo kyaty które dostaniemy po wymianie na pewno nie będą idealnie nowe a raczej jak po wizycie u psa w budzie ;). Ot, podwójne standardy 🙂 Ważne: Im mniejsze miasto, tym gorszy kurs wymiany, najlepszy kurs dostaniecie w Rangunie. W hotelach bardzo często będziecie mogli płacić w dolarach, które są niejako drugą walutą Birmy. Dlatego nie wymieniajcie całej gotówki. Wydaje mi się, że w zależności od tego jaki tryb życia prowadzicie, to na dwa tygodnie na jedną osobę około 350 dolarów powinno wystarczyć. Tyle wyszło ostatnio mnie.

Kurs wymiany w Birmie: 1$ = ok 1286 kyatów (ky) (najlepszy kurs mają banknoty 50 i 100$) (kurs z listopada 2016r.)

Birma ceny jedzenia

  • woda 1l = 300 ky
  • coca-cola (puszka) ok. 500-1000 ky
  • piwo w knajpie 0,3l z kija – 800 ky
  • piwo 0,66 w sklepie ok 2000 ky Dagon i Myanmar beer
  • sok z mango, ananasa ip 1000-2000 ky
  • szejk owocowy – 2000 ky
  • naleśniki z owocami – 3000 ky
  • ryba z grilla w knajpie 5000 ky
  • rum Mandalay 0,7l – 2000 ky
  • kawa espresso 700ky (Rangun), latte 1500 ky
  • sernik w kawiarni – 2000 ky
  • przekąski, ryż na ulicy: kilkaset kyatów
  • napój energetyczny M-150 – 500 ky

Ceny transportu w Birmie

Pociągi są niesamowicie powolne, bo tory są nieremontowane od odejścia kolonizatorów, ale trasy szalenie malownicze. Warto wybierać nocne autobusy, szczególnie firmy JJ Bus, która zapewnia wysoką jakość do ceny a autobusy mają układ siedzeń 2+1. Czysta wygoda niemalże wszystkie długodystansowe autobusy są bardzo wygodne i klimatyzowane. Na pokładzie dostaniecie też wodę w ramach biletu. A jak się nie da dojechać autobusem, to można na stopa, można pick up’em. Lokalni doradzą, jak 🙂 Można też jechać dzieloną taksówką, chociażby w bagażniku jak raz jechałem. W Birmie wszystko jest możliwe 🙂

  • Rangun – Bagan – 14800 ky (autobus jedzie od 21:30 do 6:00)
  • Monywa – Mandalay – 3000 ky (autobus jedzie 3h)
  • Bagan – Monywa – 7 400ky
  • Rangoon – Meitkila (7h) – 10400 ky (mikrobusik)
  • Mandalay – Rangun – 10 700 (autobus)
  • Pyin Oo Lwin – Mandalay – 6500 (dzielona taksówka)
  • Mandalay – Nawngpeng – 2750 ky za bilet upper klass
  • Nawngpeng – Pyin Oo Lwin – 700 (bilet kolejowy na ordinary class)
  • Rangun – Basejn – 7000 ky (autobus niższej klasy)
  • Basejn – Chaung Tha – 5000 za lokalny autobus
  • Chaung Tha – Rangun – 8000 ky (autobus jedzie 7h)
  • Rangun – Złota Skała – 9000 za przejazd w bagażniku dzielonej taksówki
  • Rangun – Sittwe 110 USD (samolot w jedną stronę)
  • Wynajęcie motocykla z kierowcą na jeden dzień, by pojeździć po okolicach Mandalay (trzy dawne stolice) około 16000ky
  • Podwózka o 3 w nocy na dworzec kolejowy zamówionym już w dzień motocyklem – 3000 ky
  • Wynajęcie elektrycznego skutera w Bagan na jeden dzień – 6000 ky
  • Wynajęcie roweru na cały dzień w Bagan – 3000 ky
  • Przejazd rikszą z dworca w Monywie do centrum – 2000 ky
  • Dworzec północny (Aung Mngalar) w Rangunie do centrum to około 8-10000ky
  • Przejazd między dworcami zachodnim (kierunek do Chaung Tha) i pólnocnym Aung Mingalar (kierunki na pólnoc Birmy) – około 10000 ky przejazd około godziny
  • Przejazd motocyklem z Monywy i z powrotem do grot z malunkami i rzeźbami 45 km od miasta – 15 000 ky
  • Sittwe – Mrauk U (w dwie strony) – 120 $ (cała łódka) cena do podziału nawet na 6 osób. Łódka czeka 3 dni w Mrauk U – cena z 2011 roku

Bilety wstępu w Birmie

Pagody w Birmie Bagan

  • Bagan – 25000 ky za osobę. Bilet za wstęp do wszystkich świątyń pobierany jednorazowo na wjeździe do Baganu
  • Mrauk U – bilet wstępu do okolicznych świątyń (5$) pobierany w jednej ze świątyń
  • Inle – bilet wstępu do Inle 10$
  • Bilet wstępu combo do królestwa Iva i świątyń w Mandalay – 10000 ky
  • Mingun – opłata za wejście na świątynię 3$
  • Rangun – bilet do Shwedagon Pagoda – 8000 k
  • Rangun – pagoda Botahtaung przy rzece wyłożona złotem w środku – 6000 ky

Birma ceny noclegów

hotel-birma

  • Rangun – Backpacker Bed&Breakfast – 10,4 USD
  • Monywa hotel Golden Arrow – 31500 ky
  • Bagan – Royal Bagan Hotel – dormitorium – 13$ – rezerwacja online
  • Mandalay Nylon Hotel (klimatyzacja) – 15$
  • Chaung Tha – bungalow w Hill Garden Hotel – 25 USD
  • Mrauk U –  Prince Hotel – 30$
  • Kyaikhtiyo (Złota Skała) – Shwe Hinn Thar Hotel – 25 USD
  • Pyin Oo Lwin – Dream Hotel – 8 USD

Czy w Birmie jest bezpiecznie

Birma to jeden z najbezpieczniejszych krajów w jakich byłem i wierze mi, że nawet włócząc się nocą po ciemnych zaułkach Rangunu, nawet przez chwilę nie czułem się zagrożony. Jedyne co może nam się nie spodobać, to przemykające szczury, ale one akurat też nie są groźne 🙂 Dlatego nie obawiajcie się o swoje bezpieczeństwo zarówno w miastach, jak i na prowincji. Nawet taksówkarze nie są tu namolni na dworcach autobusowych i nie oznacza nie. Rzecz jasna podobno jak wszędzie trzeba uważać na kieszonkowców w większych skupiskach, ale nie jest to specyfika Birmy, tylko każdego kraju i zdrowym rozsądkiem jest nie obnosić się z pieniędzmi i nie trzymać ich na wierzchu. Po prostu.

Co zwiedzić w Birmie, ciekawe miejsca

birma-most-tekowy
Shwedagon Pagoda widoczna jest prawie z każdego miejsca Yangoonu

Rangun (Yangoon) – Shwedagon Pagoda; Sule Pagoda (Sule Paya); Bogyoke market; stara postkolonialna zabudowa centrum. Miasto na pewno na kilka dni. Na samą Shwedagon pagodę zejdzie nam około pół dnia i koniecznie musimy odwiedzić ją w nocy, kiedy złoto, którym jest pokryta wygląda najefektowniej, a diament umieszczony na szczycie mieni się kolorami.

Nie wszystkie świątynie można zobaczyć, dochodząc do nich piechotą. Dlatego rower jest tu najlepszym środkiem lokomocjiMrauk U – stare świątynie, zachód słońca ze wzgórz nad miastem, włóczęgi po zatopionych w zieleni rozsypujących się świątynkach; omijanie kóz leżących na środku drogi; rowerowa wycieczka do Wahali (gdzie zobaczymy wyrzeźbiony z jednego kawałka drewna wielki posąg Buddy) Mrauk U dzięki temu, że znajduje się z dala od utartych szlaków, zachowuje nie tak turystyczny charakter, a turyści są tam dodatkiem do codziennego życia, a nie tym z czego się żyje.

.

Bagan. Birma. Duże stupy górują nad okolicznymi drzewami, mniejsze giną wśród zieleniBagan – tysiące stup; zachody i wschody słońca oglądane z jednej z nich (wybierzmy mniej uczęszczaną przez turystów); piaszczyste drogi wiodące do kolejnych świątyń, które im dalej od miasteczka, tym bardziej tylko dla nas. Bezsensowna i wdzierająca się w zabytkowy krajobraz Bagan Tower zbudowana przez generałów.

Po ostatnim trzęsieniu ziemi na szczęście niewiele świątyń zostało zniszczonych, a delikatne uszkodzenia większości, właśnie są naprawiane.

Mingun Pagoda BirmaMingun – czwarta z dawnych stolic Birmy. Warta odwiedzania z powodu największego na świecie wiszącego dzwonu. Dzwon jest sprawny i w odróżnieniu od tego na Placu Czerwonym w Moskwie działa.

Wielką atrakcją jest też świątynia – Mingun Paya – która jest zbudowana z cegieł. Ma około 50 metrów wysokości, a na jej szczyt można wejść. Oczywiście na boso. Widok na okolice z tej perspektywy robi wrażanie.

Świątynia na mandalay HillMandalay – drugie po Rangunie miasto Birmy. Samo w sobie nic specjalnego, jednak i tu na pewno nie będziemy narzekali na nudę. Znajdziemy tu kilka pięknych świątyń świątyń Mandalay Hill z którego rozciąga się piękny widok na całe miasto. Mandalay jest też znakomitą bazą wypadową do okolicznych miejscowości. Inwa (dawniej Ava), Sagaing, Amarapura z przepięknym mostem tekowym. Trzy dawne stolice Birmy, które można zobaczyć jednego dnia wynajmując motoriksze lub motocykl z kierowcą. Mandalay samo w sobie mnie nie porwało i chętnie je opuściłem.

Kalaw święto na ulicach miastaKalaw – miasteczko w górach. Samo w sobie nie robi szczególnego wrażenia jednak jest znakomitą bazą wypadową do trekkingu nad Inle Lake. Można tu wynająć przewodnika, który oprowadzi nas po okolicznych górach, odwiedzając lokalne wioski ukryte pomiędzy wzgórzami. Rzecz jasna można też potraktować Kalaw jako bazę wypadową i organizować sobie wycieczki samemu, chociaż nie ma tu oznaczonych szlaków i robimy to na własną odpowiedzialność. Trekkingi do jeziora Inle są dwudniowe i jednodniowe, ja wziąłem trzydniowy, ale teraz zdecydowałbym się raczej na dwa dni.

Transport towarów po jeziorze InleInle Lake – płytkie Jezioro Inle jest jedną z głównych atrakcji turystycznych Birmy. Zobaczymy tu domy na palach, pola uprawne na środku jeziora i liczne świątynie. Obowiązkowo należy wypłynąć na rejs po jeziorze, podczas którego odwiedzimy wspomniane świątynie. Jedną z największych atrakcji są wiosłujący nogą rybacy.

Ten widok zapewne też zobaczymy podczas rejsu po Inle, jednak nie liczmy już na to, że to rybacy łowiący ryby na własne potrzeby, to po prostu atrakcja turystyczna. W końcu to najsłynniejszy widok, po który przyjeżdżają nad Inle turyści.

Złota Skała BirmaZłota Skała Kyaiktiyo Pagoda – jedno z najświętszych miejsc w Birmie. I nie dziwmy się temu, że przybywają tu tłumnie pielgrzymki z całego kraju, a tłumnie to znaczy dziesiątki tysięcy. I cały ten tłum jest przewożony wąską drogą w ciężarówkach na przysłowiowej pace. Już samo wejście do takiego pojazdu graniczy z cudem i wierzcie mi, że o miejsce trzeba się niemalże bić. Ale widok oblepionej złotem skały na tle niebieskiego nieba, na długo zostaje w pamięci. Chociaż uprzedzę Was, że na górze w przeciwieństwie do lokalnej ludności zapłacicie za bilet wstępu, a większość przestrzeni to koczowisko pielgrzymów.

Birma pociągWiadukt Gokteik i podróż koleją – kolej w Birmie to temat zasługujący na osobne potraktowanie, bo to atrakcja sama w sobie. Sieć która przecina kraj pamięta jeszcze czasy kolonizatorów i obstawiam, że tabor, ktorym się przemieszczamy też jest z tego czasu. Pociągi nie mkną, lecz bardzo „szanują czas” i największa prędkość jaką rozwijają, to około 40 kilometrów na godzinę. Przez co mamy mnóstwo czasu na podziwianie prowincji i widoków codziennego życia zwyczajnych ludzi. Spektakularnym miejscem jest wiadukt w Gokteik, który zapewnia przypływ adrenaliny i pięknych widoków.

Groty w Po Win Daung w BirmieGroty Pho Win Daung – część ludzi zwie je jaskiniami, ale to na pewno nie są jaskinie lecz groty i nisze w skałach, w których zobaczymy mnóstwo posągów Buddy, ale także cudownie malowane obrazy naskalne. Zobaczymy tam namalowane całe historie i co prawda część kolorów zbladła, to zaskakująco wiele wciąż onieśmiela żywymi barwami. Dlatego warto zaglądać w każdą, nawet najmniejszą niszę, bo za nią może kryć się wejście do czegoś, co onieśmieli nas pięknem. Co prawda dojazd sprawia troszkę trudności, ale wynajęcie pana z motorkiem jest doskonałym rozwiązaniem.

Ogród Botaniczny w Pyin Oo Lwin Pyio Oo Lwin – miasto położone na wyżynie przez co ma kompletnie inny klimat niż reszta kraju. Jest tu przyjemnie rześko, co nie oznacza, że jest zimno. Jest w sam raz. I co prawda na pierwszy rzut oka Pyin Oo Lwin jest koszmarnie brzydkie, to na obrzeżach miasta położony jest park i ogród botaniczny, a przekroczenie jego bram, otwiera kompletnie iny świat. Idealnie urządzana zieleń, pięknie przystrzyżone trawniki, kolorowe krzewy, tematyczne alejki spacerowe, mini zoo, klimatyczne i kameralne budynki, jezioro… Ogród założony przez Brytyjczyków ma się wciąż dobrze i bardzo dobrze, bo to jedno z najpiękniejszych miejsc, jakie widziałem w życiu. Na pewno warto spędzić tu więcej niż dwie godziny, bo teren jest ogromny.

Birma plaża Chaung TharPlaże Chaung Thar – Co prawda Birma ma bardzo długą linię brzegową, to jednak ośrodków z rozbudowaną bazą turystyczną jest tu jak na przysłowiowe lekarstwo. Jednym z nielicznych ośrodków turystycznych z bazą noclegową jest Chaung Thar. Przyjeżdżają tu przede wszystkim Birmańczycy, ale i dla turystów z innych stron świata znajdzie się tu miejsce. A tutejsze plaże są długie, piaszczyste i prawie zupełnie opuszczone. Nie ma tu tysięcy ludzi leżących pokotem jeden obok drugiego jak w Polsce. Tu kilkaset metrów plaży możemy mieć tylko dla siebie. Jeśli się tylko postaramy, znajdziemy tu tropikalny raj.

Góra Popa w BirmieGóra Popa – Miejsce tyleż ciekawe, co fotogeniczne, ale fotogeniczne tylko z odległości. Po wejściu na szczyt góry czar troszkę pryska i okazuje się, że to jedno z tych miejsc, które lepiej oglądać z pewnej odległości. A z dystansu góra Popa wygląda zjawiskowo, wyrastając nad okolicę i błyszcząc złotą świątynią na szczycie.

.

Pierwsze balony idą w górę. Pod nimi migoczą wzory ułożone z setek migoczących żywym ogniem lampek.Taunggyi – oprócz kolejnej porcji ciekawych ruin świątyń warto pojechać tam w czasie Festiwalu Balonów. Doświadczycie rzeczy, której nie zapomnicie do końca życia. Po tym czymś, zwykłe fajerwerki będą dla Was dziecinną igraszką 🙂

.

Bago – małe miasteczko tuż obok Rangunu. W sam raz by w ciągu jednego dnia zwiedzić kilka robiących wrażenie świątyń. A jeśli macie chęć poczytać o wrażeniach z Bago w dość niecodziennej formie, to zapraszam do bloga Jedzbawsie.pl

Share Button

Spacerując po moście U Bein. Mnisi, rowery i magiczne zachody słońca

Most U Bein w Birmie. Amarapura

Na most U Bein przyjeżdża się przede wszystkim dla zachodu słońca, który  wygląda tu szczególnie malowniczo. Zazwyczaj odwiedziny przy moście są ostatnią częścią większego objazdu po okolicach Mandalay. W przypadku obydwu moich wizyt w Birmie, było podobnie.  Most U Bein – jedna z głównych atrakcji Birmy Ponieważ w Mingun byłem podczas ostatniej wizyty w Birmie i tym razem interesowało mnie dłuższe …

Czytaj więcej

Wśród skalnych grot Pho Win Daung blisko Monywy

Pho Win Daung w Birmie

Wyjeżdżając do Birmy miałem plan, by odwiedzić miejsca, w których mnie jeszcze nie było podczas poprzedniej wizyty. Monywa była jednym z takich miejsc. Położona niby blisko Bagan, ale jednak z dala od utartego szlaku, stanowiła ciekawą odskocznię od tego, co zazwyczaj oglądają turyści. Jest w Birmie coś, czego nie rozumiem. Okazuje się, że im mniej turystyczna miejscowość, tym jest drożej …

Czytaj więcej

Inwa (Ava). Trzęsącą bryczką po stolicy dawnego królestwa w Birmie

Bryczka konna jaką jeździ się w Inwie pomiędzy atrakcjami

Nie mam najlepszych wspomnień z wizyty w Inwie, nie to że była brzydka, że spodziewałem się czegoś innego. Nie o to chodziło. Zawiedli mnie Birmańczycy a konkretnie monopol, jaki jest trzymany przez właścicieli bryczek. Stała cena, półtorej godziny na zwiedzanie i dzika awantura, jeśli przekroczy się czas. Ale o tym za moment. W Inwie byłem dwa razy. Pierwszy raz, przy …

Czytaj więcej

Pociągiem przez Birmę do wiaduktu kolejowego Gokteik

Birma turysci z pociagu

Pomarańczowo żarzące się ogniki zaświeciły mocniej w całkowitej ciemności. Kolor stał się jaśniejszy tuż po tym, kiedy rozległ się głośny gwizd. To ostatnie szybkie i mocne zaciągnięcie się papierosami. Mruczący cicho pociąg szykował się do odjazdu z małej stacyjki, kilkanaście kilometrów od Mandalay. Chociaż odjazd pociągu to takie górnolotne określenie. Ten pociąg z trudem i zgrzytem męczonej stali ruszył, starał się …

Czytaj więcej

Na plaży w Birmie, czyli leżąc na piaskach Chaung Tha

Plażą Chaung Tha w Birmie

Na wschodzie niebo było granatowe, na tle ciężkich chmur widać było rozbłyski wyładowań między chmurami. Czasami dochodził z tej strony jakiś cichy pomruk burzy. Ale tylko czasami. Bliżej mnie, nad palmami rozciągał się nieśmiały łuk tęczy. Ja zaś siedziałem w wodzie, co i rusz nurkując pod falami. Sam na kilkusetmetrowej plaży. Ciesząc się rajem na plaży Chaung Tha w Birmie. Jadąc …

Czytaj więcej

Magiczne ogrody Pyin Oo Lwin w Birmie

Pyin Oo Lwin w Birmie - ogród botaniczny

Centrum Pyin Oo Lwin jest tak zwyczajnie, po ludzku brzydkie. Ale brzydkie brzydotą kompletną i nijaką, taką że jak po wyjeździe z niego ktoś by mnie spytał: Opowiedz mi, jak wygląda Pyin Oo Lwin, to nie widziałbym, co odpowiedzieć. Beton, szarzyzna, bure ulice. Ale jest tu też stary, założony przez Brytyjczyków ogród botaniczny. I on jest zjawiskowo piękny, zostaje w pamięci …

Czytaj więcej

Co zmieniło się w Birmie. Subiektywne porównanie po latach

Birma Bagan o poranku

Kiedy byłem w Birmie w 2011 był to jeszcze kraj znajdujący się gdzieś na obrzeżu turystycznych szlaków. Niby można było przyjechać, ale kraj pod rządami generałów nie miał najlepszego PR. Zresztą z powodu kilku masakr ludności cywilnej, całkowicie słusznie. Do Rangunu przyleciałem z piękną wizą w paszporcie, wizą o którą z duszą na ramieniu ubiegałem się w ambasadzie w Berlinie. …

Czytaj więcej

Złota Skała czyli święte i zadeptane miejsce w Birmie

Złota Skała - święte miejsce Birmy

Jeśli miałbym do czegoś porównać Złotą Skałę w Birmie, to chyba najbardziej trafnym porównaniem będzie polska Częstochowa. Tłumy turystów ciągnące tutaj z całego kraju wypełniają każdy skrawek wolnej przestrzeni. Dziesiątki tysięcy pielgrzymów nie bacząc na innych, usiłują się dostać do świętego miejsca. Amok. W kierunku Kyaiktiyo – Złotej Skały Kilkaset kilometrów po Birmie nie jest łatwe do pokonania, chociaż może …

Czytaj więcej

Motocyklem przez ulice miasta, czyli krótka opowieść z Birmy

Korek samochodowy w Rangunie

W Mandalay chciałem pojechać do mostu tekowego, bo most U Bein, to jedna z największych tutejszych atrakcji turystycznych. Pojechałem motocyklem z kierowcą. Mógłbym co prawda jechać sam po prostu pożyczając skuter, ale nie ukrywam, bałem się. Pewnie nawet słusznie. Jedziemy, kierowca prosi, bym mocniej ścisnął go udami. Ma rację, im mniej moje przydługawe nogi będą wystawać, tym będzie bezpieczniej. Bo …

Czytaj więcej

Zwiedzanie o świcie, czyli dlaczego warto wstać rano

Bagan - Birma. Świt nad Baganem

„Jak dobrze wstać skoro świt, jutrzenki blask, duszkiem pić. Nie zmąci tej radości żaden cień…” Jak już się wstało, to można śpiewać, ale powiedzmy to sobie wprost, wstawanie o świcie albo jeszcze przed nim, by zobaczyć wschód słońca w jakimś atrakcyjnym miejscu, to żadna przyjemność. Bo przecież urlop czy też po prostu podróż mają swoje prawa. Do nich należy wypoczywanie. …

Czytaj więcej

Inle Lake. Birma widziana z jeziora

Inle Lake Birma

Inle Lake to wiosłujący nogą rybacy z wielkimi koszami, domy na palach w których toczy się całe życie tutejszych mieszkańców. Inle to również setki łodzi przemierzających z turystami na pokładzie to płytkie ale duże jezioro w Birmie. Inle Lake – życie na wodzie Znalezienie łódki, którą popłyniemy na jezioro Inle, to w Nyaungshwe żaden problem. Idziemy do pierwszej z brzegu …

Czytaj więcej

Mingun. Wioska z największym dzwonem świata

Zniszczona przez trzęsienie ziemi w 1838 roku Mingun pagoda wciąż robi wrażenie

Z uwagi na widoki już sama podróż do Mingun to ciekawe doświadczenie. Statek z Mandalay powoli sunie w górę rzeki Ayeyarwady, woda daje poczucie chłodu, a na brzegach można obserwować codzienne życie mieszkańców Birmy. Ukoronowaniem leniwego rejsu będzie obejrzenie największego działającego dzwonu świata. Przede mną powoli przesuwający się poklatkowy film. Najpierw chaotyczny port z zacumowanymi barkami, dziw bierze, że część …

Czytaj więcej

Shwedagon Pagoda. Złoty symbol Birmy

Shwedagon Pagoda w Rangunie - Birma

To chyba niecodzienny widok. Czuję na sobie zdziwione i zarazem rozbawione spojrzenia współtowarzyszy tej dość krótkiej podróży. Do Shwedagon Pagoda postanowiłem tym razem dostać się nie na piechotę, ale komunikacją miejską. Zwyczajnie, tak jak ludzie wracający właśnie z pracy.  W drodze do Shwedagon Pagoda Z potoku słów wyrzucanych przez wychylonego z autobusu chłopaka, którego głos ledwo przebijają się przez hałas …

Czytaj więcej

Mrauk U – zabytki, kozy i spokój z dala od głównych szlaków Birmy

Młodzi mnisi po nauce i modlitwach, a także przed nimi :) robią to, co robią wszyscy młodzi ludzie. Bawią się. W piłkę nożną gra się wszędzie.

Jeśli ktokolwiek narzekał na stare warszawskie lotnisko Etiuda, to lotnisko w Sittwe w Birmie, z którego dalej płyniemy do Mrauk U, będzie dla niego ciekawym doświadczeniem. Niepozorny budynek podzielony na halę przylotów i odlotów. Nie ma tu żadnych maszyn do prześwietlania bagażu, a na pokład samolotu można wejść ze wszystkim, na co ma się chęć. Kontrola polega na otworzeniu plecaka …

Czytaj więcej

Trekking w Birmie. Z Kalaw nad Inle Lake

Widoki na wzgórza o poranku mają w sobie coś z magii

„Przewodnika znajdziesz wszędzie. Wystarczy, że zapytasz w hotelu, w którym mieszkasz.” Tak mówili mi wszyscy, których spotykałem w Birmie i pytałem o treking z Kalaw nad jezioro Inle. Okazało się, że nie było to takie łatwe, bo chwilowo przewodnicy zapadli się pod ziemię. Gdzie nie poszedłem, tam słyszałem, że wszyscy przewodnicy „są w trasie”, „wyszli, ale jeszcze nie wrócili”. Powoli okazywało …

Czytaj więcej