0

Myślałem, że niewiele rzecz w życiu może mnie zaskoczyć. Myślałem, że jak coś będą to pewnie wielkie budowle, starożytne kompleksy, misternie rzeźbione cacka itp. Nie zaskakuje mnie nawet głupota gimnazjalistów i brak myślenia u tych starszych tych starszych też nie. Program “Matura to bzdura” dawno przestał robić na mnie wrażenie a nawet śmieszyć czy zatrważać. Przyzwyczaiłem się do otaczającej ignorancji.
Ale dziś zrobiło na mnie wrażenie co innego. Wracałem sobie z wieczornej przechadzki po Mashhad do kompleksu świątynnego gdzie pochowany jest Imam Reza, który to kompleks jakoś nie zrobił na mnie wrażenia, bo jako niemuzułmanina nie wpuścili mnie tam, gdzie to wszystko wygląda najlepiej i jest jakąś ciekawsza atmosfera. Ale wracając zobaczyłem co innego.
Tuż przed jednym z wejść do świątyni, nad ruchliwą ulicą, by ułatwić przejazd i zabezpieczyć ludzi przed szalejącymi kierowcami, ustawiono kładkę dla pieszych, a zamiast zwykłych schodów zbudowano schody ruchome. Ot, przyjeżdżają starsi, niepełnosprawni, są ludzie z wózkami i na wózkach… zawsze to dla nich jakieś ułatwienie. Wracam sobie zatem wesoło do hotelu a przed ruchomymi schodami zator jak jasny pierun. Kolejka kłębi się jak w Reducie co była pod przywództwem niejakiego Ordona “prosto długo daleko jako morza brzegi”. No nic, czekam z zaciekawieniem, co też to może być (wiem, że piwa na pewno nie rzucili;) ), bo jak schody się zepsuły to przespaceruję się ciut dalej i przejdę przez jezdnię metodą tradycyjną, czyli lawirując między samochodami. Ale czekam, bo coś się pewnie ruszy.

I faktycznie coś się zaczęło dziać, a kolejka jakby się zmniejszała i nawet zacząłem się dopychać do schodów. Dzięki temu zobaczyłem, co było przyczyną niecodziennego i wymuszonego zgromadzenia. Przed schodami, których stopnie wciąż wysuwały się z podłogi i pięły się w górę, stała pani. Lat około 40 na ile pozwalał określić wiek jej strój, w który była okutana. Stała i bała się wejść. To podniosła nogę w kierunku pierwszego stopnia, to momentalnie go cofała. Raz za razem, mówiąc przy tym coś głośno, śmiejąc się nerwowo i nie będąc zdecydowana czy jest na tyle odważna. Bo najtrudniejszy ten pierwszy krok. Ona pewnie pierwszy raz w życiu widziała ruchome schody! Coś do czego ja… my, wszyscy jesteśmy przyzwyczajeni, ona widziała to po raz pierwszy w życiu. A zobaczyła tylko dlatego, że odbywa właśnie pielgrzymkę do grobu Imama Rezy.
I niech mi ktoś powie, że pielgrzymki i ogólnie podróże nie kształcą 🙂

Paweł Osmólski
Amator podróży do Azji i po Europie Wschodniej, a szczególnie po Bałkanach. Jakoś tak mam, że marzenia same mi się nie spełniają, zatem robię wszystko, by je spełnić. Preferuję wyjazdy w pojedynkę, bo tylko wtedy w drodze spotyka się najciekawszych ludzi. Nie zawsze miłych, ale tylko tak można poznać prawdziwą twarz danego kraju. Wolę brudną prawdę niż lukrowane opowieści o jednorożcach. Dlatego moje opisy są czasami do bólu szczere ale zawsze prawdziwe. Dużo pracuję, w czasie wolnym piszę tego bloga i szukam najlepszego piwa na świecie :)

Te artykuły też Cię zainteresują

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Więcej w Azja