Bośnia i Hercegowina

Medjugorie. Miejsce tylko dla pielgrzymek

11

Po kamienistym zboczu wzgórza objawień w Medjugorie, powoli wchodzą kolejne pielgrzymki. Idą od jednej stacji drogi krzyżowej do kolejnej, a w powietrzu “zdrowaś Mario” miesza się z “ave Maria”.  I nie jest to przypadek, bo Medjugorie odwiedzają głównie grupy pielgrzymkowe  Polski i Włoch. Chociaż oczywiście nie tylko.

Nie ukrywam, że w Medjugorie nie byłem pielgrzymem, przyjechałem tu raczej z ciekawości, bo też większość Polaków będąc w Mostarze, przy okazji odwiedza także to miejsce objawień. Jak to powiedział pewien autochton: “Nie rozumiem, dlaczego wszyscy Polscy jak tu są, zawsze jeżdżą do Medjugorie.” Cóż, jak widać jestem typowym Polakiem, bo i ja się nie oparłem pokusie. Chociaż powiedzmy sobie wprost: Samo miejsce jeśli nie jesteśmy tam dla religii, jest absolutnie nieinteresujące. Tu przyjeżdża się tylko po to, by obejrzeć wzgórze objawień i pomodlić się.

Kiedy po około dwudziestominutowym marszu w upale wprost z dworca autobusowego, zjawiłem się u stóp wzgórza, pierwsze co odczułem, to zdziwienie. Zdziwienie, bo przyjeżdżają tu w znakomitej większości pielgrzymi, którzy pierwszą młodość mają dawno za sobą. Jednak, to nie wiek mnie dziwił. Zaskoczył mnie fakt, że oni wspinają się na to wzgórze. Wzgórze które może nie jest wysokie, ale z uwagi na ruchome i wysokie kamienie oraz brak wygodnej ścieżki wejścia, raczej do łatwych nie należy. W sandałach na pewno nie wchodzi się tu dobrze, a o skręcenie nogi jest tu bardzo łatwo.

Pielgrzymka podąża na wzgórze objawień

Pielgrzymka podąża na górę objawień. A wraz z grupą podążają głośne modlitwy wypowiadane przez pielgrzymów

Wchodząc, co kilka metrów wysokości będziemy mijali stacje drogi krzyżowej. Koło nich zatrzymują się z modlitwą kolejne grupy pielgrzymów. Dla takich osób jak ja jest to pewien kłopot, bo też przebijanie się przez rozmodlone grupy nie jest ani łatwe ani grzeczne. Ale nic nie poradzę, że nie w celach modlitewnych przyjechałem do Medjugorie, a przygnała mnie tu jak już wspomniałem czysta ciekawość. Idąc spokojnym krokiem po góra kilkunastu minutach będziemy na szczycie. Co prawda droga krzyżowa prowadzi w kierunku szczytu i dookoła góry, jednak miejsce objawień będziemy mieli po prawo. Bardzo łatwo je zlokalizować, bo stoi tam duża figurka Matki Boskiej. I byłoby zapewne w tym miejscu coś mistycznego, byłaby jakaś pełna zadumy cisza, którą nakazuje tabliczka. Byłaby, gdyby nie odgłos młotów pneumatycznych dochodzących z dołu, od strony miasteczka. Niestety, trafiłem właśnie na taki czas. Szkoda, bo modlitwa “Zdrowaś Maryjo” wypowiadana co i rusz w wielu językach, co chwila, przy każdej stacji drogi krzyżowej, ma w sobie coś z mistycyzmu. Jest coś podniosłego w kolejnych głosach intonujących modlitwy, jest nadzieja w głosach, które intonują kolejne modlitwy i na które odpowiada reszta pielgrzymki. I jest skupienie na twarzach pielgrzymów, słuchających nauk księży.

Wzgórze Objawień Medjugorie

Nie na samej górze, lecz lekko po prawej od głównej ścieżki na górę, znajduje się miejsce, gdzie dochodziło do objawień

Tylko jest jeszcze jedna strona medalu. Chociaż pierwsze objawienie było w 1981 roku, to Watykan wciąż nie uznał Medjugorie jako miejsca cudów. Zatem wiara tłumów i decyzje Watykanu są tu w lekkiej sprzeczności, co jednak nie przeszkadza tysiącom pielgrzymów, a już kompletnie nie przeszkadza mieszkańcom miasteczka. Bo Medjugorie wciąż się rozbudowuje, ciągle powstają tu nowe hotele, pensjonaty, knajpki a także sklepy, które szczelnie oblepiają każdą wolną przestrzeń blisko miejsc, gdzie tłumnie przechodzą pielgrzymi. Na straganach kupimy różańce, aniołki, figurki Matki Boskiej, obrazy papieża (możemy wybrać którego, bo Jan Paweł II też tu jest). I raz na jakoś czas jest też sklep spożywczy, również tłumnie okupowany przez pielgrzymów, bo ceny w knajpkach należą do delikatnie wyższych niż np. w pobliskim Mostarze.

Sklepik z pamiątkami w Medjugorie

Ale nim dojdziemy na szczyt z figurką Matki Boskiej, będziemy mieli okazje kupić dewocjonalia (i nie tylko) na licznych straganach

Dojazd do Medjugorie i informacje praktyczne

Jak dojechać do Medjugorie na własną rękę? To bajecznie proste! Możemy dostać się tu z pobliskiego Mostaru. Z miejskiego dworca lokalnego (nie tego obok kolejowego lecz tego za pobliskim od dworca mostem odległego o 15 minut piechotą) autobusy odjeżdżają co około dwie godziny. Warto zatem wyjechać wcześniej, bo autobusy powrotne kursują z taką samą częstotliwością. Ostatni autobus odjeżdża w kierunku Mostaru o 19:45. W niedzielę autobusy do Medjugorie nie kursują. Podróż trwa około 45 minut cena biletu to 3,5KM czyli około 7 zł.

Kiedy będziemy już na miejscu (dworcu autobusowym), przed nami zobaczymy wieże kościoła. Należy pójść w jego kierunku, a następnie przed nim skręcić w lewo i podążać asfaltową, główną drogą. Po około 20 minutach dotrzemy do góry objawień. Przy kościele stoi mapka ze schematyczną trasą.

Nocleg w Medjugorie

 Medjugorie to naprawdę wielki biznes pielgrzymkowy i miejscowość obfituje w mnogość różnego rodzaju noclegów. Królują tu przede wszystkim spore hotele, w których zakwaterowanie łatwo mogą znaleźć liczne grupy pielgrzymek przyjeżdżające tu z autokarami. Ale można tu również znaleźć bardziej kameralne zakwaterowanie. Wystarczy skorzystać z tej wyszukiwarki

Paweł Osmólski
Amator podróży do Azji i po Europie Wschodniej, a szczególnie po Bałkanach. Jakoś tak mam, że marzenia same mi się nie spełniają, zatem robię wszystko, by je spełnić. Preferuję wyjazdy w pojedynkę, bo tylko wtedy w drodze spotyka się najciekawszych ludzi. Nie zawsze miłych, ale tylko tak można poznać prawdziwą twarz danego kraju. Wolę brudną prawdę niż lukrowane opowieści o jednorożcach. Dlatego moje opisy są czasami do bólu szczere ale zawsze prawdziwe. Dużo pracuję, w czasie wolnym piszę tego bloga i szukam najlepszego piwa na świecie :)

11 Komentarze

  1. Bardzo interesujący blog. Za 2 tygodnie wybieram się na Bałkany staram się trochę poczytać o tamtych terenach. Stąd moje odwiedziny 🙂 Będę tu wracać.
    Co do oficjalnego uznania Medjugorie za miejsce objawień – Watykan nie może tego zrobić dopóki objawienia nie zostaną zakończone.
    Pozdrawiam i być może do zobaczenia gdzieś w świecie:)

    1. Rafał, co ja mogę powiedzieć… Dla takich słów od osób, ktorych się nie zna, a powiedzą dobre słowo pisze się bloga 🙂
      Dzięki za zachętę, że warto 🙂
      Co do Bałkanów, to opiszę jeszcze kilka miejscowości z Bałkanów. Trawnik, Jajce… no i Banja Luka! 🙂
      Zapraszam zatem na kolejne odcinki.

  2. Na Górze Objawień ustawione są nie stacje drogi krzyżowej, ale tajemnice różańcowe. Z Drogą Krzyżową wchodzi się na inną górę – Krizevac. Pozdrawiam! 🙂

  3. A jak dostać się do Mostaru?

    1. Medjugorie ma własny dworzec autobusowy. Mały ale ma 🙂
      Zatem by dostać się z Medjugorie do Mostaru trzeba tam pójść i poczekać na autobus. W dni powszednie jeździ mniej więcej jeden autobus na godzinę, ale poranne kursy są częściej, zaś wieczorem potrafią być nawet kilkugodzinne luki. Tak samo jest w kierunku przeciwnym czyli z Mostaru do Medjugorie.
      Autobus z Medjugorie w Mostarze przyjeżdża na dworzec lokalny a nie na dworzec główny koło dworca PKP.
      Mam nadzieję, że ta odpowiedź wyczerpuje pytanie? 🙂 Jeśli nie, proszę o sygnał.

      1. jednak nie napisałam wyraźnie o co mi chodzi 🙁

        Chcę pojechać z Warszawy do Medjugorie. Trochę nie mam pomysłu jak się tam dostać. Mam dwa tygodnie urlopu w drugiej połowie czerwca i głowię się co zrobić żeby trochę pobyć w Medjugoriu i nie zapłacić fortuny. Myślałam o jakiejś pracy, wolontariacie… no i trzeba wynająć jakies lokum. Znalazłam twój wpis odnośnie przejazdu z Mostaru do Medjugoria i pomyślałam, że może łatwiej dostać się do Mostaru z jakąś wycieczką a potem, tak jak pisałeś, autobusem dalej. Droga powrotna – mogę dołączyć się do wracającej pielgrzymki ale szukam możliwości dojazdu w tamtą stronę. Jeśli masz jakies pomysły to chętnie skorzystam 🙂

        1. Cześć,

          Wszystko zależy od tego, co uważasz za fortunę i na ile zależy Ci na czasie, a na ile możesz powoli i spokojnie docierać.
          Z wszystkich opcji, które przychodzą mi do głowy to możesz:
          – poszukać jakiegoś czarteru do Dubrownika i stamtąd jest już niedaleko do Mostaru.
          – zabrać się z jakąś wycieczką religijną do Medjugorie
          – dolecieć do Belgradu samolotem (Air Serbia ma bardzo dobre stawki lub poluj w Szalonej Środzie LOT)
          – dojechać do Belgradu pociągiem (nocny z Warszawy do Budapesztu a potem dziennym około 12 chyba do Belgradu) dalej autobusem do Sarajewa i potem Mostar.
          A co do powrotu to będąc w Medjugorie widziałem mnóstwo autobusów z Polski, zatem pewnie dałoby się z nimi zabrać z powrotem.

          Co zaś się tyczy noclegów w Medjugorie, to jest ich tam mnóstwo. Zarówno w hotelach, pensjonatach, jak też w wynajętych pokojach. To miasto typowo pielgrzymkowe.

          1. Witam, bardzo przydatne informacje, czy mozna poprosic o wskazowki krok po kroku jak z Londynu dojechac do Medjugorie, moj maz jest chory chodzi mi o to aby wiekszosc trasy jaka sie da pokonac srodkami transportu do miejsca docelowego. Czy w Medjugorie mozna sie zakwaterowac i jakie sa koszty oczywiscie w przyblizeniu. Bardzo dziekuje za cenne rady.

  4. Medjugorie – niezwykłe i cudowne miejsce dla osób, które pragną uzdrowienia duchowego i fizycznego.
    Czy potrzeba nam czegoś więcej? 🙂

  5. Czy opłaca się pojechać swoim autem do medjugori czy z pielgrzymką

    1. Ale co to znaczy opłaca? Bo w kwestii miejsc kultu religijnego trudno mówić o opłacalności albo się ma potrzebę, albo nie 🙂
      A do Medjugorie rzecz jasna można dojechać bez przeszkód własnym samochodem. Co więcej będzie to niezła baza wypadowa w okolicę.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.