Najnowsze artykuły

Rzez bambusów, czyli jak doszedłem do Annapurna Base Camp

Annapurna Base Camp Trekking

Dziś w planie wejście tak wysoko, jak tylko się da. Mam nadzieję, że dotrę do Annapurna Base Camp. Rzecz jasna wszystko zależy też od tego, czy przypadkiem nie dopadnie mnie choroba wysokościowa. Jeśli się uda, zobaczę słynną trzykilometrową ścianę Annapurny. Dzisiejszy poranek jest rewelacyjny! Po raz pierwszy od niepamiętnych czasów i taka pogoda utrzymała się dłużej niż kilkadziesiąt minut. Słońce …

Czytaj więcej

Kolejny dzień na szlaku w kierunku Annapurny (ABC)

Koreańczyk nawet nie chrapał, za to robiła to kobitka za ścianą, niestety nie dało się tego nie słyszeć… Zatem już o 6:15 bylem już na dworze, gdzie powitała mnie naprawdę piękna panorama gór. Tych wysokich, majestatycznych i ośnieżonych. Niestety po kilkudziesięciu minutach na szczyty naszły chmury ale i tak do tej pory zdążyłem już dostać do łapy gorącą herbatę i co …

Czytaj więcej

W górę, coraz wyżej w Himalaje

To już drugi dzień na szlaku do Annapurna Base Camp. Dookoła mnie piękne tarasowe pola, co chwila mijam małe wioski, w których zawsze można znaleźć jakiś nocleg, coś zjeść lub przynajmniej kupić wodę. Znów ranna pobudka, ale też bardziej ranna niż chciałem. Niestety z obydwu stron otoczyła mnie niemiecka wycieczka, a ściany w tych górskich hotelikach są wykonane z cieniutkich …

Czytaj więcej

Pora ruszyć w Himalaje. Z Pokhary do Annapurna Base Camp

Widok na wioskę w Himalajach

O tej chwili marzyłem jeszcze w Polsce. Oczyma wyobraźni widziałem się wchodzącego na szlak prowadzący ku ośnieżonym szczytom Himalajów. I oto moje marzenie ma się spełnić już za kilka godzin, za chwilę będę szedł w kierunku serca Himalajów. Do Annapurna Base Camp.  Jeszcze w Pokharze. Pobudka o 5:50, bo oczywiście wieczorem nie było światła, zatem nie było się też jak …

Czytaj więcej

Szkodra. W cieniu zamku Rozafa

Szkodra nie jest piękna, Szkodra nie jest miejscowością, do której chce się wrócić, ale jednak na pewno warto tu przyjechać. Nawet na jeden dzień, chociażby po to, by zobaczyć Jezioro Szkoderskie z Zamku Rozafa w cieniu zachodzącego słońca i by pojechać do mostu Mesi. Zobaczyć, co oferuje Albania. Kiedy przyjeżdżam do Szkodry z Tirany, przy wjeździe już z daleka wita …

Czytaj więcej

Koh Chang. Wyspa spokoju w zgiełku Tajlandii

Plaża na wyspie Koh Chang w Tajlandii

Koh Chang to piękne plaże, Koh Chang to spokój, Koh Chang to relaks, Koh Chang to bary… Można wymieniać bardzo długo czym jest ta trzecia co do wielkości wyspa Tajlandii. To co jest pewne, to że na tej wyspie można wyłączyć myślenie, tu włącza się tryb niezakłócanego odpoczynku. Bangkoku miałem serdecznie dość, nie polubiliśmy się już od pierwszych godzin. Wielkie, …

Czytaj więcej

Albania, kraina bunkrów i mercedesów

Meczet Kawalerów w Beracie. Tuz obok tradycyjne domy

Nie było żadnego “taaa daaaam”, nie grały trąby, świat wyglądał dokładnie identycznie jak trzysta metrów wcześniej. Albania to wbrew wyobrażeniom całkiem normalny kraj. Tylko bunkry za rzadko rzucały mi się się w oczy, a przecież jak głosi plotka w Albanii jest ich około 700 tysięcy. Bunkry powitały mnie tuż przy granicy, z góry zerkała na mnie cała przyczajona grupa, jakby …

Czytaj więcej

Ochryda, piękne miasto Macedonii nad… Jeziorem Ochrydzkim

Jezioro ochrydzkie i cerkiew św. Jana Teologa w Kaneo w Ochrydzie

Ochryda (Ochryd) to na pewno najpiękniejsze miasto w Macedonii. To wąskie uliczki pnące się tarasami na wzniesienia, by finalnie dotrzeć do bram twierdzy Samuela. Stąd doskonale widać Jezioro Ochrydzkie. A potem znów schodzimy wąskimi uliczkami, by zobaczyć np. cerkiew św. Jana z Kaneo. Najbardziej widowiskową atrakcję Macedonii. Jadąc do Ochrydy Zaciekawienie krajem pojawiło się już w drodze ze Skopje do …

Czytaj więcej

Zwiedzając Skopje. Piękne miasto koszmarów architektury

Skopje. Stylizowana na renesans i wszelkie inne style architektoniczne zabudowa w centrum. Projekt Skopje 2014

Skopje po prostu mnie zaskoczyło. Kiedy te ogromne kształty zaczęły się powoli materializować z porannej mgły, nie mogłem oderwać oczu. Śmiać się czy płakać? Bo to, jak wygląda dziś macedońskie Skopje, to wypadkowa jakiegoś koszmarnego żartu oraz trzęsienia ziemi. Dosłownego, nie w przenośni. To był mój drugi raz w Skopje. Relację z pierwszego można przeczytać pod koniec tego artykułu, bo …

Czytaj więcej

Tbilisi, gruzińskie miasto kontrastów

Widok na rzekę w Tbilisi

Mówiąc o Tbilisi zawsze przed oczami mam dwa miasta. Z jednej strony to bogate, nowoczesne, z aspiracjami, z zabytkami i imprezowniami. Zaś druga strona to żebracy, bród, architektoniczny nieład i sypiące się budynki. Ale polubiłem Tbilisi, w stolicy Gruzji czułem się znakomicie. Przyznam, że najciekawsze wspomnienie z Tbilisi mam z drogi powrotnej z Soboru Trójcy Świętej, ogromnej katedry, która jest …

Czytaj więcej

Gdzie spać w podróży? Rezerwować czy jechać w ciemno?

Meitkila Birma hotel

Osmól, ale jak jedziesz, to jak to jest, gdzie śpisz? Rezerwujesz nocleg, czy jedziesz w ciemno i zdajesz się na łut szczęścia? Odpowiedz jest prozaiczna, zawsze jadę “na pałę.” Jadąc gdzieś dalej sam, jeszcze nigdy, niczego nie rezerwowałem z Polski. Wysiadam z samolotu i jadę pod jakiś adres, który wcześniej wybrałem z przewodnika. Słowem moje wyjazdy, to wyjazdy w ciemno. Zazwyczaj …

Czytaj więcej

Tabas. Niby nic nie ma, a jest co wspominać

Tabas Iran. Meczet

O Tabas w zasadzie nie ma czego napisać. Powiedzmy sobie wprost: Tabas w Iranie to dość nudne miasto na na pustyni. Odjeżdża stąd tylko kilka pociągów i kilka autobusów dziennie. Senna mieścina, która jest wrotami do oazy Ezmirgham. A jednak to z tego miasta mam jedno z najciekawszych wspomnień z Iranu. Autobus z Bandar Abbas do Mashadu, do którego wsiadłem …

Czytaj więcej

Mingun. Wioska z największym dzwonem świata

Zniszczona przez trzęsienie ziemi w 1838 roku Mingun pagoda wciąż robi wrażenie

Z uwagi na widoki już sama podróż do Mingun to ciekawe doświadczenie. Statek z Mandalay powoli sunie w górę rzeki Ayeyarwady, woda daje poczucie chłodu, a na brzegach można obserwować codzienne życie mieszkańców Birmy. Ukoronowaniem leniwego rejsu będzie obejrzenie największego działającego dzwonu świata. Przede mną powoli przesuwający się poklatkowy film. Najpierw chaotyczny port z zacumowanymi barkami, dziw bierze, że część …

Czytaj więcej

Monastyr Dżwari. Kolebka gruzińskiej wiary

Monastyr Dżwari w Gruzji

Monastyr Dżwari góruje nad okolicą, widać go z daleka, widać go z pobliskiej Mcchety. Z monastyru Sweti Cchoweli, wydaje się być na wyciągnięcie ręki, jednak dostać się do niego to nie taka łatwa sprawa. Ale dla chcącego, nic trudnego. Klasztor Dżwari (Monastyr Krzyża) to wzór, z którego czerpano budując kościoły na całym Kaukazie. Tradycja głosi, że został on zbudowany w …

Czytaj więcej

Samarkanda. W bajkowych medresach Registanu

Medresa Szir Dar w kompleksie Registanu. To unikatowa budowla ze zdobieniami dwóch lwów na froncie.

Jest 6:30, samarkanda powoli budzi się do życia. Słońce jeszcze nie uderza, lecz delikatnie głaszcze kopuły Registanu, podkreślając skomplikowane wzory. Strzeliste minarety miękko odcinają się od niebieskiego nieba. W powietrzu unosi się delikatna wilgoć od porannej rosy i uruchomionych przed chwilą zraszaczy. Chwilo trwaj,  jesteś tak piękna. O poranku nie ma tu jeszcze tłumów, jestem tu przeważnie sam. Ten rejon …

Czytaj więcej