Najnowsze artykuły

Wiza do Iranu. Jak dostać i gdzie aplikować

Iran, meczet na placu Imama w Esfahan

“Wiza do Iranu” Temat ten stał się prawie legendarny wśród osób lubiących podróże. Nie stało się to jednak bez powodu, bo z tą wizą rzeczywiście nie jest tak prosto jak z innymi. Przede wszystkim dlatego, że nie ma tu jednej prostej drogi do uzyskania upragnionej wlepki w paszporcie. Kłopoty są przede wszystkim dlatego, że aby ubiegać się o wizę, należy …

Czytaj więcej

Bam. Twierdza podniesiona z ruin po trzęsieniu ziemi

Ruiny twierdzy w Bam - Iran

Bam w Iranie legło w gruzach w 2003 roku. Wcześniej wytrzymało 2500 lat w stanie co prawda nadgryzionym zębem czasu, ale wciąż dającym obraz dawnej potęgi tej potężnej glinianej fortecy. Do czasu kataklizmu było jedną z najczęściej odwiedzanych atrakcji turystycznych w Iranie. Trzęsienie ziemi w Bam – upadek twierdzy Niestety chociaż Bam opierało się licznym wrogom, przetrwało wiele najazdów, wiele …

Czytaj więcej

Isfahan – między mostem Khaju a placem Imama

Isfahan. Meczet na placu Immama. Naqsh-e Jahan

Isfahan to chyba najbardziej rozpoznawalne miasto w Iranie. Most Khaju znajdziemy na większości wysyłanych kartek pocztowych, a plac Naqsh-e Jahan jest miejscem gdzie wieczorami przychodzą rodziny, by spotkać się ze znajomymi, rozłożyć koc i wypić na nim herbatę oraz zjeść kolację. Rozmawiać, gadać, plotkować. Isfahan żyje pod mostami W Isfahan “idź w okolice mostu Khaju”, “a przy Khaju, tym najdalszym …

Czytaj więcej

Iran kontra reszta świata, który znam. (Bardzo) subiektywne porównanie

Iran Europa - dwa światy

Z racji na fakt, że w ostatnich dniach byłem uczestnikiem dwóch światów i zarazem dwóch kultur (a nawet trzech, bo i polskiej), pozwolę sobie na prywatne porównanie Iranu z Gruzją (dokąd przyleciałem) , ale przede wszystkim ze światem, który znam na co dzień. Z Polską. W wolnym świecie ludzie mogą chodzić w czym chcą. Nikt nie narzuca strojów, nikt nie …

Czytaj więcej

Badab-e Surt. Miało być lepiej niż w Pamukkale

Badab-e Surt - wapienne tarasy w Iranie

Chciałem pojechać w Iranie gdzieś poza utarte ścieżki. Gdzieś z dala od turystycznych miejsc typu Isfahan, Yazd, Shiraz itp. Z tego powodu jeszcze w Polsce dzięki “Wczasom w Iranie” dowiedziałem się o istnieniu takiego miejsca, jak Badab-e Surt. Miejsca, którego nie ma w przewodniku Lonely Planet, gdzie nie ma tłumów turystów i spokojnie można sobie pokontemplować wspaniałe okoliczności przyrody. Słowem …

Czytaj więcej

Podróże kształcą i zaskakują

Kompleks gdzie spoczywa Imam Reza w Masshad - IRan

Myślałem, że niewiele rzecz w życiu może mnie zaskoczyć. Myślałem, że jak coś będą to pewnie wielkie budowle, starożytne kompleksy, misternie rzeźbione cacka itp. Nie zaskakuje mnie nawet głupota gimnazjalistów i brak myślenia u tych starszych tych starszych też nie. Program “Matura to bzdura” dawno przestał robić na mnie wrażenie a nawet śmieszyć czy zatrważać. Przyzwyczaiłem się do otaczającej ignorancji. …

Czytaj więcej

Ezmirghan. Oaza jak z bajki Tysiąca i jednej nocy

Oaza w Iranie gdzie czas zatrzymał się kilkaset lat temu, a bujna zieleń odcina się od spalonej słońcem ziemi

Zieleń, zieleń, morze zieleni. Soczystej, mocnej, niespalonej słońcem, takiej, która nigdy nie wiedziała, co to brak wody. W tle, a właściwie tuż obok, na gałęziach śpiewają ptaki, w trzcinach, siedzą jakieś pisklęta, które chyba niedawno się wykluły. A dookoła żar i morze piasku. Oaza na pustyni w Iranie. Ezmirghan – jadąc do oazy Dotrzeć do Ezmirghan nie jest prosto, to …

Czytaj więcej

Zurxane – tradycyjny irański sport

“Oto tradycyjny irański sport”, tak mi przedstawiono całe widowisko w którym 9 mężczyzn robiło przeróżne akrobacje w środku wkopanego w ziemię ośmiokąta.  Czekając na zurxane Przyszliśmy za wcześnie, w sali był tylko mężczyzna, który nas tu zaprosił. Po chwili przyszedł jeszcze młody chłopak, przebrał się w tradycyjne spodenki imitujące chyba skórę jakiegoś zwierzęcia (może nawet lamparta) i zaczął prywatną rozgrzewkę. …

Czytaj więcej

Podniebny pogrzeb, czyli pogrzeby zoroastrian

Zoroastriańska wieża milczenia

Z ekologicznego punktu widzenia, zagładę tak wielu sępów można nazwać tylko i wyłącznie barbarzyństwem. Do tej pory syte, suto dokarmiane, wiodły w Iranie wręcz sielankowy żywot. Najpierw sępy latały sobie do paśnika, potem pewnie chwile sobie polatały dla rozprostowania skrzydeł, a potem do gniazda czy gdzie tam jeszcze chciały. Niestety dla sępów, rok 1960 definitywnie zakończył ich irańskie czy też …

Czytaj więcej

Choga Zanbil – trzy tysiące lat historii przysypane piaskiem Iranu

Ziggurat Choqa Zanbil o zmroku

Przez kilka tysięcy lat, ziggurat Choga Zanbil pogrzebany był w piaskach pustyni a to, że na powrót wrócił na mapy zawdzięczamy przypadkowi. W 1935 roku kiedy na terenie Iranu prowadzono poszukiwania ropy, z samolotu wypatrzono w piaskach pustyni dziwny kształt. Dawna świątynia, znów wróciła do ludzi. Tym razem Czoga Zanbil jako atrakcja turystyczna. Taki obrót sprawy zapewne nawet nie śnił się …

Czytaj więcej

Shushtar, za szacha była tu nawet elektrownia wodna

Pierwsze godziny w Shushtar do zachęcających nie należały. Kiedy po długiej drodze z Hamedanu i zwiedzania jaskini Ali Sadr, wreszcie o 8 rano zjawiam się w mieście i usiłuję znaleźć hotel, okazuje się, że jeden jest zamknięty, a w drugim nie ma miejsc i pan zaskakująco pokazuje mi drzwi. Postanowiłem dać za wygraną i opuścić Shushtar, ale zanim to zrobię, …

Czytaj więcej

Abyaneh, a obok irański program atomowy

Iran, wioska Abyaneh w górach

Najciekawsza z zachodniego punktu widzenia jest droga z Kashanu do Abyaneh i to co widzimy, jadąc do celu. Przez część 80 kilometrowej trasy przemieszczamy się całkiem niezłą autostradą, następnie odbijamy w prawo w węższą, lokalną drogę. I to właśnie w okolicach tego skrzyżowania są najciekawsze rzeczy do obejrzenia. Przed nami fragment irańskiego programu atomowego! Podobno tu jest jeden z zakładów …

Czytaj więcej

Marzenie o lepszym świecie

Z mnóstwa rozmów, które do tej pory odbyłem z Irańczykami ta była najtrudniejsza. Jak zawsze idę sobie ulicą, rozglądam się ciekawsko na boki, bo to zawsze jest inaczej niż u nas. Inaczej wyglądają sklepy, inaczej ich witryny, inny asortyment i temu podobne. I nagle zjawia się przy mnie chłopak. Ma gdzieś z 20 lat. Jak zawsze zaczynamy o niczym, czyli …

Czytaj więcej

Kashan – paląc fajkę, popijając herbatą gdzieś w podziemiach

W Kashan najpierw był targ, a ja targów jakoś od zawsze nie lubię, nudzą mnie, są identyczne na całym świecie mimo, że sprzedają co innego. Plątanina korytarzy, straganów, mnóstwo straganów, sklepów, sklepików. Biżuteria, perfumy, mięso, buty, dywany, przyprawy, specyficzny zapach, mieszanina ziół, ludzkiego potu i perfum przechodzących w czerni kobiet. Nawet te młodsze nie noszą tu kolorowych strojów. Kashan to …

Czytaj więcej

Gori – rodzinne miasto Stalina, gdzie muzeum wciąż podziwia Wodza!

Muzeum Stalina w Gori

Najciekawszy eksponat muzeum Stalina znajduje się jeszcze przed główną ekspozycją. To księga, gdzie można wpisać swoje wrażenia i uwagi. Króluje tam zaskoczenie, że muzeum jest ku czci wodza i nawet słowem nie wspomina o zbrodniach, które dokonał. Na jednej ze stron zdarzył się nawet karny kutas. Gori Stalinem stoi czyli Stalin główną atrakcją Gori Gruzińskie Gori to chaotyczne miasteczko, o …

Czytaj więcej