Najnowsze artykuły

Zwiedzając Tabor. Atrakcje dawnego bastionu husytów w Czechach

Tabor w Czechach. Widok z wieży kościoła

Do Taboru przyjechałem późnym popołudniem z Czeskiego Krumlova. W sam raz, by załapać się na trwający w mieście festyn, coś w rodzaju naszych dni miasta. Niestety, było już za późno, by zdążyć na zwiedzanie muzeów i innych zabytków. Nawet informacja turystyczna była zamknięta. Ale za to dowiedziałem się, że wieczorem będzie nocny cyrk. Wisienka na torcie. Lubię klimat małych miasteczek, …

Czytaj więcej

Słowacki Bardejov, czyli przykład, że małe jest piękne

To, że Bardejov nie jest jakimś tam pierwszym lepszym miasteczkiem na Słowacji, widać już z okien pociągu, kiedy zbliżamy się do stacji. Oto po lewej stronie widać dawne mury strzegące kiedyś dostępu do miasta, nie są to jakieś małe fortyfikacje, zatem na ich zbudowanie musiała być wydana fortuna. A takie pieniądze miały tylko bogate miejscowości. Jadąc z Koszyc do Bardejova …

Czytaj więcej

Liberec, czyli jedno z najpiękniejszych miast w Czechach

Muzeum Czech Północnych w Libercu

W Libercu najpiękniejszą chwilę przeżyłem ostatniego dnia wyjazdu, kiedy weszliśmy do jednego z kościołów. Kojarzycie chwilę, kiedy otwieracie drzwi i zastajecie coś, co zatrzymuje was w miejscu? Taka chwila, kiedy w ciągu chwili wiecie, że to, co słyszycie jest absolutnym pięknem a wy znaleźliście się przez przypadek we właściwym czasie i we właściwym miejscu… Przed bocznymi drzwiami kościoła stał pan …

Czytaj więcej

Pałac w Lednicach, czyli jak można epatować bogactwem

Zespół pałacowy Lednice-Valtice

– Pałac czy jak wolisz zamek w Lednicach jest punktem obowiązkowym, jak już będziesz w Mikulovie. To raptem kilkanaście kilometrów, a uwierz mi, że warto. Mniej więcej takie zdanie usłyszałem kilkukrotnie przed moim wyjazdem do Czech. I faktycznie mieli rację rozmówcy, bo po obejrzeniu tego neogotyckiego pałacu, żadna rezydencja, którą zobaczycie później, nie będzie już tak wspaniała. Muszę pojechać do …

Czytaj więcej

Zwiedzając Telcz, piękne kolorowe miasteczko w Czechach

Telcz - widok na zamek znad jeziora w mieście

Rynek w Telczu jest bajkowy, przepiękny ma może nawet 300 metrów długości i otaczają go różnokolorowe kamieniczki. Jeśli ktoś chciałby kręcić film o wróżkach, czarodziejach i magii, śmiało powinien przyjechać do Telcza, nie będzie musiał inwestować w scenografię, tu wszystko jest gotowe. Telcz, czyli spokój małego miasteczka Jest coś, czego można doświadczyć tylko w małych miasteczkach. Spokój… Wyobraźcie sobie rynek …

Czytaj więcej

Atrakcje Brna czyli zwiedzanie drugiego miasta w Czechach

Widok na Brno

“Brno to drugie największe miasto w Czechach.” Tak chyba powinno się zacząć artykuł o tym mieście. Ale będzie w błędzie ten, który podejdzie do tego stereotypowo, że oto kolejne miasto moloch, które gna przed siebie i życie w nim to nieustanna gonitwa. Otóż pomimo tego, że Brno to spore miasto, to jest ono duże jak na czeską skalę. W rzeczywistości …

Czytaj więcej

Czeski Krumlow, czyli miasto gdzie zatrzymał się czas

Panorama Czeskiego Krumlova - widok na zamek

W Czeskim Krumlovie czas się zatrzymał. Nie wiem ile lat temu, ale na pewno w pewnym momencie stanął i powiedział, “dalej nie idę”. Najlepiej zrozumielibyście to, jeśli Czeski Krumlov odwiedzilibyście w pochmurny dzień, kiedy deszcz wypłasza z ulic tłumy turystów, a nowoczesność w postaci szyldów i żarówek kryje się za taflą wody. Wtedy najpełniej widać, jak bajkowe jest to miasteczko, …

Czytaj więcej

Mikulov czyli piękne czeskie miasteczko pachnące bzem

Panorama Mikulova Czechy

Mikulov obłędnie pachniał bzem, a widok z Koziej Górki był równie piękny co otaczający mnie zapach. Jest coś niesamowitego w zabytkach rozrzuconych po miejscowościach, w których mało kto mógłby się spodziewać takich atrakcji. Czeski Mikulov jest tego doskonałym przykładem. Małe miasteczko z dala od obecnych głównych szlaków, położone kilka kilometrów od granicy z Austrią, leżące, powiedzmy to sobie uczciwie, “gdzieś …

Czytaj więcej

Spacerując po moście U Bein. Mnisi, rowery i magiczne zachody słońca

Most U Bein w Birmie. Amarapura

Na most U Bein przyjeżdża się przede wszystkim dla zachodu słońca, który  wygląda tu szczególnie malowniczo. Zazwyczaj odwiedziny przy moście są ostatnią częścią większego objazdu po okolicach Mandalay. W przypadku obydwu moich wizyt w Birmie, było podobnie.  Most U Bein – jedna z głównych atrakcji Birmy Ponieważ w Mingun byłem podczas ostatniej wizyty w Birmie i tym razem interesowało mnie dłuższe …

Czytaj więcej

Czy w Iranie jest bezpiecznie? Czyli nie martw się jadąc do Persów

Pan twierdził, że jest psychologiem. Kto wie, pewnie wiedział, kim jest :)

Czy w Iranie jest bezpiecznie? Czy jest bezpiecznie, to jedno z głównych pytań, które zdaje sobie każdy turysta przed wyjazdem nie tylko do Iranu, ale do jakiegokolwiek miejsca na świecie, którego nie zna. Ale ponieważ na temat Iranu narosło mnóstwo stereotypów, postaram się odpowiedzieć na pytanie. A wszystko w opowieściach, dotyczących tego, co mnie spotkało na miejscu.  Tak, w Iranie …

Czytaj więcej

Wśród skalnych grot Pho Win Daung blisko Monywy

Pho Win Daung w Birmie

Wyjeżdżając do Birmy miałem plan, by odwiedzić miejsca, w których mnie jeszcze nie było podczas poprzedniej wizyty. Monywa była jednym z takich miejsc. Położona niby blisko Bagan, ale jednak z dala od utartego szlaku, stanowiła ciekawą odskocznię od tego, co zazwyczaj oglądają turyści. Jest w Birmie coś, czego nie rozumiem. Okazuje się, że im mniej turystyczna miejscowość, tym jest drożej …

Czytaj więcej

Weekend we Lwowie, czyli atrakcje Lwowa w dwa dni

Tramwaj na Rynku we Lwowie

Zwiedzenie Lwowa w weekend jest niemożliwe, ale w dwa dni, jeśli przyjedziemy na krótki wypad, możemy poczuć klimat i zobaczyć główne atrakcje Lwowa. A zatem, co zobaczyć we Lwowie, dokąd pójść, jeśli mamy tylko dwa dni? Lwów Leży bardzo blisko polskiej granicy, zatem wyskoczenie na dwa dni, to żaden problem. Jest wiele sposobów na dostanie się do miasta, ale zapewne …

Czytaj więcej

Inwa (Ava). Trzęsącą bryczką po stolicy dawnego królestwa w Birmie

Bryczka konna jaką jeździ się w Inwie pomiędzy atrakcjami

Nie mam najlepszych wspomnień z wizyty w Inwie, nie to że była brzydka, że spodziewałem się czegoś innego. Nie o to chodziło. Zawiedli mnie Birmańczycy a konkretnie monopol, jaki jest trzymany przez właścicieli bryczek. Stała cena, półtorej godziny na zwiedzanie i dzika awantura, jeśli przekroczy się czas. Ale o tym za moment. W Inwie byłem dwa razy. Pierwszy raz, przy …

Czytaj więcej

Pociągiem przez Birmę do wiaduktu kolejowego Gokteik

Pociąg raczej się wlecze niż pędzi, ale dzięki temu jest czas, by w spokoju zrobić zdjęcia

Pomarańczowo żarzące się ogniki zaświeciły mocniej w całkowitej ciemności. Kolor stał się jaśniejszy tuż po tym, kiedy rozległ się głośny gwizd. To ostatnie szybkie i mocne zaciągnięcie się papierosami. Mruczący cicho pociąg szykował się do odjazdu z małej stacyjki, kilkanaście kilometrów od Mandalay. Chociaż odjazd pociągu to takie górnolotne określenie. Ten pociąg z trudem i zgrzytem męczonej stali ruszył, starał się …

Czytaj więcej

Rovinj – chorwackie miasteczko z którym się nie polubiliśmy

Rovinj to podobno jedno z najładniejszych miast chorwackiej Istrii. Cóż, ja zdecydowanie wolę Pulę, ale to inna opowieść.

Moje nastawienie do Rovinj zdradziłem już w tytule, ale co będę Was trzymał w niepewności. Ot z odwiedzanymi miejscami jest jak z ludźmi, którzy spotykają się gdzieś w trasie. Czasami wystarczy, że wymienisz kilka słów i wiesz, że zrozumiecie się bez słów. A są też tacy, z którymi chemii nie ma od pierwszej sylaby. Nikt nie wie dlaczego, ale po …

Czytaj więcej