Najnowsze artykuły

Na plaży w Birmie, czyli leżąc na piaskach Chaung Tha

Plaża Chaung Tha w Birmie

Na wschodzie niebo było granatowe, na tle ciężkich chmur widać było rozbłyski wyładowań między chmurami. Czasami dochodził z tej strony jakiś cichy pomruk burzy. Ale tylko czasami. Bliżej mnie, nad palmami rozciągał się nieśmiały łuk tęczy. Ja zaś siedziałem w wodzie, co i rusz nurkując pod falami. Sam na kilkusetmetrowej plaży. Ciesząc się rajem na plaży Chaung Tha w Birmie. Jadąc …

Czytaj więcej

Magiczne ogrody Pyin Oo Lwin w Birmie

Pyin Oo Lwin w Birmie - ogród botaniczny

Centrum Pyin Oo Lwin jest tak zwyczajnie, po ludzku brzydkie. Ale brzydkie brzydotą kompletną i nijaką, taką że jak po wyjeździe z niego ktoś by mnie spytał: Opowiedz mi, jak wygląda Pyin Oo Lwin, to nie widziałbym, co odpowiedzieć. Beton, szarzyzna, bure ulice. Ale jest tu też stary, założony przez Brytyjczyków ogród botaniczny. I on jest zjawiskowo piękny, zostaje w pamięci …

Czytaj więcej

Co zmieniło się w Birmie. Subiektywne porównanie po latach

Birma Bagan o poranku

Kiedy byłem w Birmie w 2011 był to jeszcze kraj znajdujący się gdzieś na obrzeżu turystycznych szlaków. Niby można było przyjechać, ale kraj pod rządami generałów nie miał najlepszego PR. Zresztą z powodu kilku masakr ludności cywilnej, całkowicie słusznie. Do Rangunu przyleciałem z piękną wizą w paszporcie, wizą o którą z duszą na ramieniu ubiegałem się w ambasadzie w Berlinie. …

Czytaj więcej

Złota Skała czyli święte i zadeptane miejsce w Birmie

Złota skała w Birmie

Jeśli miałbym do czegoś porównać Złotą Skałę w Birmie, to chyba najbardziej trafnym porównaniem będzie polska Częstochowa. Tłumy turystów ciągnące tutaj z całego kraju wypełniają każdy skrawek wolnej przestrzeni. Dziesiątki tysięcy pielgrzymów nie bacząc na innych, usiłują się dostać do świętego miejsca. Amok. W kierunku Kyaiktiyo – Złotej Skały Kilkaset kilometrów po Birmie nie jest łatwe do pokonania, chociaż może …

Czytaj więcej

Malakka – perła Malezji. Dawne centrum łączące Azję i Europę

Malaka Malezja Plac Czerwony

Malakka to jedno z tych miejsc, w których zaraz po wyjeździe z dworca uznałem, że jestem u siebie, że czuję się jak ryba w wodzie i jest mi po prostu dobrze. Niewiele jest miejsc, w których tak się czułem, ale Malakka jest jednym z nich. Pewnie wiecie o co mi chodzi, bo tego nie da się opisać. To się czuje. …

Czytaj więcej

Cameron Highlands – herbaciane pola Malezji

Herbaciane pola Cameron Highlands Malezja

I pomyśleć, że jeszcze kilka lat temu nie miałem pojęcia o Cameron Highlands. Nawet jeśli te magiczne widoki herbacianych pól gdzieś mi mignęły w jakimś programie o podróżowaniu, to zwyczajnie nie miałem pojęcia, że jest to w Malezji. A widok zielonych pól wspinających się na wzgórza, jest jednym z najpiękniejszych, jakie widziałem w życiu. Znajomi twierdzą, że to dlatego iż …

Czytaj więcej

Bangkok w kilka dni czyli co warto zobaczyć w mieście

Turyści na Soi Rambuttri w Bangkoku

Nie pokochałem się z Bangkokiem od pierwszego wejrzenia, ale też nabrałem do niego odrobinę sympatii. Bo Bangkok to specyficzne miasto, z jednej strony to szerokie wrota do całej Azji z powodu dwóch ogromnych lotnisk doskonale skomunikowanych z całą Azją, jak też miejsce warte uwagi samo w sobie. To miejsce zarówno nowoczesne jak i na wskroś tradycyjne, w zależności w jaką …

Czytaj więcej

Motocyklem przez ulice miasta, czyli krótka opowieść z Birmy

Korek samochodowy w Rangunie

W Mandalay chciałem pojechać do mostu tekowego, bo most U Bein, to jedna z największych tutejszych atrakcji turystycznych. Pojechałem motocyklem z kierowcą. Mógłbym co prawda jechać sam po prostu pożyczając skuter, ale nie ukrywam, bałem się. Pewnie nawet słusznie. Jedziemy, kierowca prosi, bym mocniej ścisnął go udami. Ma rację, im mniej moje przydługawe nogi będą wystawać, tym będzie bezpieczniej. Bo …

Czytaj więcej

Gaj Szewczenki. Żywy skansen nie tylko na spacer

Skansen Gaj Szewczenki we Lwowie

Polski akcent znalazłem na samym końcu skansenu na górce za toi-toi’ami (lub jeśli ktoś woli, to na początku) Najpierw była piękna, ogromna cerkiew ale cerkwi w ciągu ostatnich dwóch godzin  widziałem już w skansenie wiele, teraz miałem zobaczyć kościół katolicki. I faktycznie stał piękny, drewniany pachnący świeżym drzewem i jednocześnie starością. 1937 to data powstania kościoła, który dziś dzięki staraniom …

Czytaj więcej

Koleją przez Słowację – od Koszyc do Popradu

Pociąg na Słowacji

To zadziwiające, jak mało czasami wiemy o tym, co jest tuż za rogiem, jak potrafimy się skupić na tym, co tysiące kilometrów dalej, a nie widzimy tego, co jest na wyciągnięcie ręki. Taką refleksję miałem, kiedy kilka tygodni temu poleciałem na kilka dni na Słowację. Taki przedłużony weekend, dłuższy raptem o piątek. Słowacja, wiele do odkrycia Jeszcze w trakcie studiów …

Czytaj więcej

Świątynia Wat Phou w Champasak – przedsmak Angkoru w Laosie

Ruiny świątyni w Champasak - Laos

Champasak w Laosie jest jednym z tych miejsc, o których dowiadujecie się dopiero wtedy, kiedy zaczynacie się interesować danym krajem, bo przecież do wiedzy ogólnej nie można zaliczyć wszystkiego, całej geografii świata. To że jedna z ciekawszych świątyń utrzymana w tym samym stylu co słynny kompleks Angkoru z Kambodży leży w Laosie, tego nie wiedziałem jeszcze do niedawna. Angkor, czy …

Czytaj więcej

Kolejka dziecięca w Koszycach czyli zabawa dla dzieci i doroslych

Parowóz kolejki w Koszycach

Kto dzieckiem będąc, nie bawił się kolejką, nie chciał być kolejarzem, nie fascynowały go pociągi i nie gapił się za okno podczas jazdy, ten niech pierwszy rzuci kamień!… Bo koleje mają w sobie coś fantastycznego i fascynującego, co wciąga i nie pozostawia obojętnym od najmłodszych lat. I jaka to wielka frajda, jeśli wiele lat po tak zwanym dorośnięciu, można wrócić …

Czytaj więcej

Gdzie pójść na piwo we Lwowie. Przegląd najciekawszych pubów

Pub Czowen we Lwowie. jeden z najlepszych w mieście lokali z kraftowym piwem.

Piwna rewolucja trwa w całym świecie, Lwów nie jest odosobniony, bo przecież na Ukrainie też są piwosze, którzy lubią “lekko w pianę wsunąć wąs”, że zacytuję znaną piosenkę. Nie ukrywam, że gdziekolwiek pojadę, szukam ciekawych lokali i jeśli tylko znajdę coś wartego uwagi, zawsze wywołuje to uśmiech na mojej twarzy. Tak było na przykład, kiedy pojechałem do Wilna. Tym razem …

Czytaj więcej

Lwów żyje na ulicy. Koncerty które porywają tłumy

Na rynku właśnie zaczęła grać młodzieżowa orkiestra. Kontrabas, gitara, skrzypce, prosta perkusja w postaci pudła. Kilku młodych chłopaków postanowiło zarobić na swojej pasji i jednocześnie uprzyjemnić życie turystom, tłumnie odwiedzającym Lwów w ten sierpniowy wieczór. Oni zaczynają grać, a pierwsze pojedyncze osoby zaczynają przystawać i słuchać. Ja akurat zmierzam do “Teatru piwa – Prawda” tam właśnie powinien trwać codzienny koncert knajpianej …

Czytaj więcej

Libohova w Albanii. Zamek, wysypisko, deszcz i platan

Widok na zamek w Libohovej

Kiedy nie za bardzo masz co robić, wpada się na głupie pomysły. Ale kiedy za oknem leje i tylko czasami są krótkie okna pogodowe człowiek lekko świruje. W górach Albanii, w Theth, gdzie chciałem początkowo jechać lał deszcz i było około pięć stopni.  Pogoda zmienna jak to w górach. Wyszło zatem, że musiałem zabić deczko czasu w Gjirokastrze i jej …

Czytaj więcej