Najnowsze artykuły

Libohova w Albanii. Zamek, wysypisko, deszcz i platan

Widok na zamek w Libohovej

Kiedy nie za bardzo masz co robić, wpada się na głupie pomysły. Ale kiedy za oknem leje i tylko czasami są krótkie okna pogodowe człowiek lekko świruje. W górach Albanii, w Theth, gdzie chciałem początkowo jechać lał deszcz i było około pięć stopni.  Pogoda zmienna jak to w górach. Wyszło zatem, że musiałem zabić deczko czasu w Gjirokastrze i jej …

Czytaj więcej

Klimatyczne restauracje we Lwowie, czyli dokąd pójść zjeść

Za barem restauracji we Lwowie

Lwów jest oazą dla tych, którzy lubią zjeść w niebanalnych restauracjach, w miejscach, które mają jakiś motyw przewodni i mają lub przynajmniej próbują mieć duszę. Bo to co na talerzu to jedno, ale wnętrze też się liczy. Nawet bardzo. Poniżej znajdziecie krótki przewodnik po moim zdaniem najciekawszych restauracjach we Lwowie. Smacznego 🙂 Po pierwsze powiedzmy sobie od razu, że większość …

Czytaj więcej

Ceny we Lwowie. Ile wydasz na jedzenie, restauracje, bilety, przejazdy

Jedzenie we Lwowie - tu żeberka z teatru piwa Prawda

Jadąc do Lwowa lub też dalej na Ukrainę, na pewno zastanawiacie się, ile wziąć ze sobą pieniędzy. Też zawsze stawiam sobie takie pytania wyjeżdżając za granicę. Poznajcie zatem aktualne ceny we Lwowie. Znajdziecie tu kurs hrywny do złotówki, ceny biletów, dowiecie się, ile wydacie w restauracjach. Jadąc do Lwowa przegotujcie się na to, że to najlepszy możliwy termin na podróż, bo …

Czytaj więcej

Granica Unii, granica godności. Przekraczając granicę Polski z Ukrainą

Flagi Polski i Unii Europejskiej

Na początku cieszyłem się jak głupi, bo nasz autobus powoli posuwał się do przodu w kierunku przejścia granicznego Polski z Ukrainą. Tarasujące przejazd środkowym pasem samochody osobowe, rozstępowały się przed nami jak wody morza przed laską Mojżesza. – Będzie szybko – myślałem. Myliłem się, bardzo się myliłem. Ale o tym przekonałem się kilka godzin później. A przy okazji dowiedziałem się, …

Czytaj więcej

Zwiedzając Szybenik – piękne miasteczko w Chorwacji

Kościół świętego Jakuba w Szybeniku

Zastanawiałem się, co najbardziej utkwiło mi w pamięci z Szybenika. Czy to były kolejne twierdze, czy wąskie uliczki, czy też ratusz i jego arkady? I po przemyśleniu doszedłem do wniosku, że był to jednak ogród. Przyklasztorny ogród w pełnym rozkwicie. Bo wiosną wszystko co żywe i kolorowe pięknie wygląda. Tak po prostu. Był maj. Na Szybenik miałem kilka godzin, bo …

Czytaj więcej

Za co podróżuję. Skąd wziąć pieniądze na podróże

Temat za co podróżować i skąd wziąć pieniądze na podróże spędza sen z powiek wielu komentującym na blogach i forach różnych portali. Praktycznie pod każdym wpisem o czyjejś podróży, a nie daj Bóg wyprawie, pojawiają się te same pytania: skąd on/ona ma na to pieniądze. Pewnie ma bogatą rodzinę, wygrał na loterii i temu podobne przypuszczenia. Prawda o tym, za …

Czytaj więcej

Pułtusk czyli najdłuższy brukowany rynek w Europie

Panorama Pułtuska

Handlowy dzień w Pułtusku już się kończył. Dochodziła 13’sta i kupcy chowali swoje towary do samochodów. Potencjalni kupujący przecież robią właśnie obiad, zatem po co mają przychodzić na zakupy na najdłuższy rynek w Europie? Zresztą, jak w każdym mniejszym mieście, także i w Pułtusku na tabliczkach z godzinami otwarcia przy sobocie przeważnie jest podana czternasta. Pułtusk ma dumną historię, miasto …

Czytaj więcej

Z wizytą w Korculi. Poszukując Marco Polo w Chorwacji

Korcula - baszta Velki Ravelin

Do Korculi lepiej przypłynąć niż przyjechać. Nie to, że jest łatwiej ale po prostu jest ładniej. O tym jednak przekonałem się wypływając z wyspy na Hvar czyli kończąc mój krótki pobyt na tej chorwackiej wyspie. Przyjechałem jednak autobusem z Dubrownika i wysiadłem na małym dworcu autobusowym. Tu zaskoczenie, bo z perspektywy czasu powiem, że było to (oprócz Dubrownika) jedyne miejsce …

Czytaj więcej

Zrujnowany Stary Bar. Niezbyt często odwiedzana atrakcja Czarnogóry

Ruiny Starego Baru w Czarnogórze

Przez Stary Bar w Czarnogórze przejeżdżałem kilkukrotnie, ale za każdym razem coś powodowało, że nie zaglądałem do ruin zamku. A kilka osób mówiło, że może nie jest to tak zwane “musisz odwiedzić”, ale bar to na pewno miejsce, w którym można się pojawić i nie mieć poczucia zmarnowanego czasu. I na pewno się nie zawiodłem, odwiedziny w twierdzy polecam wszystkim, którzy będą …

Czytaj więcej

Trogir. Chorwacja, która totalnie zaskakuje wyrzeźbionym pięknem

Wieża zegarowa na placu Jana Pawła II w Trogirze

Odwiedzając Trogir najpierw byłem zły, a potem opadła mi przysłowiowa szczęka. W złość wprawił mnie kierowca samochodu dostawczego, który zaparkował na przejściu dla pieszych i zastawił widok na piękną bramę północą, prowadzącą do miasta. A potem dotarłem do kościoła i mi przeszło. Zapomniałem o bożym świece. Byłem tylko ja i rzeźby, piękno powstałe w minionych stuleciach. Chociaż chyba w kościele powinienem …

Czytaj więcej

Gjirokastra. Pośród starych domów i stromych uliczek

Gjirokastra - tradycyjne domy na wzgórzach

Gjirokastra była w moich planach już dawno, ale trafiłem do niej dość przypadkowo. Albania była moim punktem początkowym, bo mój samolot przyleciał do Tirany. W planach miałem wycieczkę w góry, a przede wszystkim Theth. Pech jednak chciał, że w górach lało a nawet, mimo maja, padał śnieg, dlatego mój wybór padł na leżącą na południu Gjirokastrę. Nie żałuję! Gjirokastra od …

Czytaj więcej

Hvar – wakacyjne miasto i wyspa pachnąca lawendą

Miasto Hvar Chorwacja

Hvar pachniał dla mnie niestety tylko z turystycznych straganów, ale jeśli przyjedziemy tu w czasie kwitnienia lawendy, ta wyspa w Chorwacji, na pewno zyska nowy wymiar. Ja skupię się na mieście Hvar, bo zarówno główne miasto jak i sama wyspa noszą taką samą nazwę. W sezonie więcej tu turystów niż lokalnych mieszkańców.  Hvar – zaskoczenie o poranku To był piękny …

Czytaj więcej

Chorwacka Pula to nie tylko amfiteatr. Co zwiedzić w mieście

Amfiteatr w Puli

Ta chwila w Puli jest dość kiczowata, na tym obrazie krytycy sztuki nie zatrzymaliby oka dłużej niż zwykli to czynić na łabędziu płynącym przez jezioro. Stoję właśnie na wzgórzu z fortecą, jest późny wieczór i słońce chyli się ku zachodowi. To słynna magiczna złota godzina, którą tak lubią wszyscy fotografowie, bo też słońce kładzie się miękkimi promieniami na okolicznych budowlach. Klimatu …

Czytaj więcej

Pakse – miasto w Laosie, które nie rzuca na kolana

Pakse - główna turystyczna ulica

Są takie miejsca, o których chciałoby się coś dobrego napisać… chciałoby się, ale w sumie to nie ma o czym i nie ma jak. Pakse w Laosie zalicza się do takich właśnie miejsc. Ale jeśli się je wspomina, to z zupełnie innych przyczyn, niż wydawać by się mogło. Pakse nocą – czy coś tu jest otwarte? Pakse było specyficzne już …

Czytaj więcej

Spływ Mekongiem w Laosie. Z Huai Xai do Luang Prabang

Spływ Mekongiem do Luang Prabang w Laosie

Spływ Mekongiem z Huay Xai do Luang Prabang to jedna z największych atrakcji Laosu. Dwa dni rejsu, oglądania pięknych widoków na brzegach rzeki, rozmów ze współpasażerami i picia piwa Beerlao. A jako że rejs zajmuje dwa dni, to w połowie drogi w Pak Beng jest przymusowy postój na nocleg. Jeśli potrzebujemy czasu dla siebie i świętego spokoju, to spływ rzeką …

Czytaj więcej