Home » Tag Archives: Podróż do Iranu (Strona 2)

Tag Archives: Podróż do Iranu

Ezmirghan. Oaza jak z bajki Tysiąca i jednej nocy

Oaza w Iranie gdzie czas zatrzymał się kilkaset lat temu, a bujna zieleń odcina się od spalonej słońcem ziemi

Zieleń, zieleń, morze zieleni. Soczystej, mocnej, niespalonej słońcem, takiej, która nigdy nie wiedziała, co to brak wody. W tle, a właściwie tuż obok, na gałęziach śpiewają ptaki, w trzcinach, siedzą jakieś pisklęta, które chyba niedawno się wykluły. A dookoła żar i morze piasku. Oaza na pustyni w Iranie. Ezmirghan – jadąc do oazy Dotrzeć do Ezmirghan nie jest prosto, to …

Czytaj więcej

Zurxane – tradycyjny irański sport

“Oto tradycyjny irański sport”, tak mi przedstawiono całe widowisko w którym 9 mężczyzn robiło przeróżne akrobacje w środku wkopanego w ziemię ośmiokąta.  Czekając na zurxane Przyszliśmy za wcześnie, w sali był tylko mężczyzna, który nas tu zaprosił. Po chwili przyszedł jeszcze młody chłopak, przebrał się w tradycyjne spodenki imitujące chyba skórę jakiegoś zwierzęcia (może nawet lamparta) i zaczął prywatną rozgrzewkę. …

Czytaj więcej

Podniebny pogrzeb, czyli pogrzeby zoroastrian

Zoroastriańska wieża milczenia

Z ekologicznego punktu widzenia, zagładę tak wielu sępów można nazwać tylko i wyłącznie barbarzyństwem. Do tej pory syte, suto dokarmiane, wiodły w Iranie wręcz sielankowy żywot. Najpierw sępy latały sobie do paśnika, potem pewnie chwile sobie polatały dla rozprostowania skrzydeł, a potem do gniazda czy gdzie tam jeszcze chciały. Niestety dla sępów, rok 1960 definitywnie zakończył ich irańskie czy też …

Czytaj więcej

Choga Zanbil – trzy tysiące lat historii przysypane piaskiem Iranu

Ziggurat Choqa Zanbil o zmroku

Przez kilka tysięcy lat, ziggurat Choga Zanbil pogrzebany był w piaskach pustyni a to, że na powrót wrócił na mapy zawdzięczamy przypadkowi. W 1935 roku kiedy na terenie Iranu prowadzono poszukiwania ropy, z samolotu wypatrzono w piaskach pustyni dziwny kształt. Dawna świątynia, znów wróciła do ludzi. Tym razem Czoga Zanbil jako atrakcja turystyczna. Taki obrót sprawy zapewne nawet nie śnił się …

Czytaj więcej

Shushtar, za szacha była tu nawet elektrownia wodna

Pierwsze godziny w Shushtar do zachęcających nie należały. Kiedy po długiej drodze z Hamedanu i zwiedzania jaskini Ali Sadr, wreszcie o 8 rano zjawiam się w mieście i usiłuję znaleźć hotel, okazuje się, że jeden jest zamknięty, a w drugim nie ma miejsc i pan zaskakująco pokazuje mi drzwi. Postanowiłem dać za wygraną i opuścić Shushtar, ale zanim to zrobię, …

Czytaj więcej

Abyaneh, a obok irański program atomowy

Iran, wioska Abyaneh w górach

Najciekawsza z zachodniego punktu widzenia jest droga z Kashanu do Abyaneh i to co widzimy, jadąc do celu. Przez część 80 kilometrowej trasy przemieszczamy się całkiem niezłą autostradą, następnie odbijamy w prawo w węższą, lokalną drogę. I to właśnie w okolicach tego skrzyżowania są najciekawsze rzeczy do obejrzenia. Przed nami fragment irańskiego programu atomowego! Podobno tu jest jeden z zakładów …

Czytaj więcej

Marzenie o lepszym świecie

Z mnóstwa rozmów, które do tej pory odbyłem z Irańczykami ta była najtrudniejsza. Jak zawsze idę sobie ulicą, rozglądam się ciekawsko na boki, bo to zawsze jest inaczej niż u nas. Inaczej wyglądają sklepy, inaczej ich witryny, inny asortyment i temu podobne. I nagle zjawia się przy mnie chłopak. Ma gdzieś z 20 lat. Jak zawsze zaczynamy o niczym, czyli …

Czytaj więcej

Kashan – paląc fajkę, popijając herbatą gdzieś w podziemiach

W Kashan najpierw był targ, a ja targów jakoś od zawsze nie lubię, nudzą mnie, są identyczne na całym świecie mimo, że sprzedają co innego. Plątanina korytarzy, straganów, mnóstwo straganów, sklepów, sklepików. Biżuteria, perfumy, mięso, buty, dywany, przyprawy, specyficzny zapach, mieszanina ziół, ludzkiego potu i perfum przechodzących w czerni kobiet. Nawet te młodsze nie noszą tu kolorowych strojów. Kashan to …

Czytaj więcej

Grobowiec Hafeza – miało być podniośle, było nijako

Hafez, na dźwięk tego nazwiska ponoć otwierają się w Iranie wszystkie drzwi i serca. Czczony jest tu jak celebryta, każdy zna jego wiersze, jak nastolatki znają teksty swoich scenicznych idoli. W tym jednak sęk, że Hafez od dawna już nie żyje (zmarł w 1392r), a wciąż rozpala serca i umysły Irańczyków. Próbowałem niejako u źródła, przy grobie Hafeza doświadczyć atmosfery, …

Czytaj więcej

Bagh-e Eram. Irański park gdzie chusty same zsuwają się z włosów

Pinie, sosny, bukszpany, cyprysy, drzewka cytrynowe, pomarańczowe,  brzoskwinie a na chodnikach i trawie leżą panoszące się wszędzie owoce morwy. Zajrzałem do parku Bagh-e Eram. Co prawda turyści są tu wyceniani trzykrotnie wyżej na bilecie wstępu niż tubylcy i płacą 150000 riali, ale nikt nie powiedział, że zwiedzanie to tylko tania sprawa 🙂 Park naprawdę robi wrażenie i nie chodzi tu …

Czytaj więcej

Jaskinia Ali Sadr – najdłuższa wodna jaskinia świata

Podziemna przystań dla łódek w jaskini Ali Sadr

Wieczorem, po przybyciu z Teheranu do Hamedanu miałem namiastkę dnia następnego. Nocleg i owszem znalazłem, ale okazało się, że jakoś jest dość problematyczna i raczej powinienem się tam czuć jak późny jaskiniowiec 😉 Ale ponieważ przyjechałem, tu specjalnie po to by zobaczyć największą wodną jaskinię w świecie i trzecią pod względem wielkości w ogóle, to chwila na zahartowanie była jak …

Czytaj więcej

Witamy w Iranie

Iran Hamadan

To była szybka piłka, wyjście z samolotu, potem krótka kolejka do okienka dla obcokrajowców, gdzie pan rzucił okiem na moją podobiznę, odszukał wizę, przybił pieczątkę i z uśmiechem powiedział: Welcome to Iran! A wcześniej w samolocie pogadałem sobie z jedną Iranką i wraz z nią podjechałem do centrum pod mój hotel. Co ciekawe całkiem otwarcie i sama mówiła o wyborach, …

Czytaj więcej