Home » Afryka » Maroko » Ceny w Maroku. Ile wydasz, jadąc do Maroka
Kazba w Rabacie brama wejściowa
Widok na bramę kazby Al-Udaja w Rabacie. Maroko

Ceny w Maroku. Ile wydasz, jadąc do Maroka

Share Button

Niezależnie od tego, czy do Maroka jedziemy na własną rękę, czy wyjeżdżamy z biurem podróży, na pewno będziemy chcieli coś kupić na miejscu. Oto przewodnik po cenach w Maroku. Znajdziecie tu orientacyjne ceny zarówno jedzenia, jak też i transportu, komunikacji miejskiej, biletów wstępu do atrakcji turystycznych.

Zanim pojedziesz do Maroka, zapoznaj się z przewodnikiem po Maroku. Poznaj ceny, poczytaj o atrakcjach turystycznych. Zdecyduj, dokąd pojechać. 

Maroko waluta

Walutą w Maroku są dirhamy. 1 euro to około 10,4 dirhama (dane za marzec 2015). Zastanawiając się, jaką walutę zabrać do Maroka, najlepiej wziąć euro, z wymianą których nie będziemy mieli kłopotu (z dolarami też będzie ok). Pieniądze w Maroku można wymieniać w wielu miejscach, liczne są zarówno kantory, jak też i banki. Wymieniać walutę można również na poczcie. W kraju znajdziemy też bankomaty obsługujące popularne karty płatnicze czyli Visa i MasterCard. Tu jednak uwaga, jeśli mamy konto w złotówkach, to nasz bank zapewne najpierw zakupi dla nas euro (po swoim niekorzystnym kursie), a potem zakupi dirhamy, również po swoim kursie. Zatem wypłata pieniędzy z bankomatów w Maroku niekoniecznie wyjdzie nas taniej niż wymiana najpierw złotówek w kraju, a następnie euro czy dolarów na dirhamy. 

Ceny jedzenia w Maroku

Trudno zwiedzać będąc głodnym, zatem zapewne jedną z najbardziej interesujących rzeczy, będą dla nas ceny jedzenia w Maroku. Rzecz jasna będą się one różniły w zależności od lokalu, do którego pójdziemy, ale tu przedstawiam ceny zarówno “z ulicy”, jak też z restauracji i knajpek rozsianych po zaułkach miast.

  • Tajin: 30-50 dirhamów w zależności z czym (Tajin to tradycyjne marokańskie danie, które podawane jest w naczyniu przykrytym stożkową pokrywą. Zazwyczaj jest to dojrzewający na wolnym ogniu miks warzyw i mięsa)
  • Ryba zdaje się, że maślana z grilla w Essaourii obok portu: 80 dirhamów. Cena zależy od wielkości ryby, od tego jaki rodzaj ryby wybierzemy i naszych umiejętności negocjacyjnych.
  • Homar z grilla w Essaourii: 40 dirhamów
  • Świeżo wyciskany sok na ulicy: 4 do 5 dirhamów za pomarańczowy, 8 za truskawkowy
  • Herbata z miętą w lokalnej knajpce od 3,5 dirhama do 10 dirhamów. Znakomicie gasi pragnienie, pod warunkiem, że uda nam się przekonac obsługę, by podała nam ją bez cukru. Z nieznanych przyczyn Marokańczycy z herbaty tworzą zawiesinę z cukru.
  • Kawa w lokalnej knajpce to wydatek od 6 do 12 dirhamów
  • Porcja ślimaków z wózka na ulicy 10 dirhamów
  • Kurczak a’la szaszłyk (8 szpad) mięsko podane w bułce na bazarze w Fezie – 20 dirhamów
  • Trzy naleśniki z miodem na śniadanie (Marakesz)  – 20 dirhamów
  • Sałatki w knajpkach: od 20 dirhamów (ale uprzedzam, że nie jadłem, bo nie lubię, znam tylko ceny)
  • Ciastko w patiserii. Coś w stylo drożdżówki 2 dirhamy (słownie DWA).
  • Ciastko w patiserii z jakimś kremem, budyniem czy czymś podobnym do 12 dirhamów
  • Shake z avocado w Rabacie: 7 dirhamów

Maroko ceny przejazdów

Dworzec autobusowy w Al-Dżadidzie
Dworzec autobusowy w Al-Dżadidzie

Jeśli będziemy się przemieszczali po Maroku na własną rękę, zazwyczaj bardzo bliski będą nam dworce autobusowe i kolejowe. Sieć połączeń autobusowych jest w Maroku bardzo dobrze rozwinięta, jednak kolej to głównie północ kraju. Ważna rzecz: w Maroku nie ma czegoś takiego jak bezinteresowna pomoc na dworcach lub jest to sporadyczne. Jeśli ktoś oferuje nam pomoc i prowadzi nas do autobusu, możemy być pewnie, że będzie za to oczekiwał pieniędzy. Maroko to nie jest kraj bezinteresownych ludzi. Nie w miejscach turystycznych. Jeśli dacie 10 dirhamów za usługę, to uznajcie, że Wam się udało. “Naganiacze” oczekują przynajmniej 50. Ceny biletów w Maroku są niższe niż w Polsce, ale też nie jest to bezcen. Warto wybierać komunikację dla Marokańczyków, bo jedzie ona tylko trochę wolniej, a cena potrafi byc zdecydowanie niższa.

Ważne: czasami zamiast samemu organizować sobie bilety w odległe miejsca, warto pomyśleć nad zakupem wycieczki, która obwiezie nas po tych wszystkich miejscach. Summa summarum może się okazać, że zaoszczędzimy i czas i pieniądze. Tak jest np w przypadku wyjazdu na pustynię i zwiedzaniu przepięknych dolin w Maroku.

  • Bilet na autobus z lotniska w Rabacie do miasta: 20 dirhamów
  • Bilet na tramwaj w Rabacie (bilet do Sale): 6 dirhamów
  • Bilet na pociąg Rabat – Casablanka Port: 35 dirhamów (jedzie godzinę)
  • Bilet na pociąg Ain-Sebaa – El- Jadida: 35 dirhamów (godzina i 35 minut)
  • Pociąg z Casablanki do Marrakeszu: 90 dirhamów
  • Pociąg z Meknes do Rabatu: 65 dirhamów
  • Autobus CTM El- Jadida – Essaouria: 90 dirhamów (przejazd 5h)
  • Autobus Essaouria – Marrakesz: 60 dirhamów 4,5 godziny (było wi-fi nawet)
  • Bilet Marrakesz – Ouarzazate (Warzazat): 80 dirhamów (jedzie 4h 45 minut)
  • Autobus Fez – Meknes: 15 dirhamów (deczko ponad godzina jazdy)
  • Pociąg Meknes-Fez: 20 dirhamów (45 minut)
  • Autobus Rissani-Fez: 120 dirhamów (11 godzin)
  • Pociąg z Casablanki do Marrakeszu: 90 dirhamów
  • Pociąg z Meknes do Rabatu: 65 dirhamów
  • Taksówki: zazwyczaj około 10 do 15 dirhamów za kilka kilometrów (2 do 4). W nocy razy dwa

Ceny noclegów w Maroku

Wnętrze riadu. Maroko
Wnętrze tradycyjnego riadu w Maroku.

Nie będę ukrywał, że podróżując na własną rękę, staram się nie wydawać dużo, zatem noclegi, których poszukuję należą przeważnie do tych ekonomicznych. Chociaż zdarzyło mi się w Maroku spać także w riadzie. Jeżdżąc na własną rękę poza sezonem turystycznym (czyli poza czerwcem, lipcem i sierpniem) raczej nie powinniśmy mieć kłopotów ze znalezieniem noclegu. Chodząc po ulicach co i rusz będziemy się natykali na szyldy hoteli lub wskazówki, że w bocznej uliczce, jest riad lub hotel. Najtańsze noclegi kosztują około 80 dirhamów. Dla uproszczenia przyjmuję, że 10 dirhamów to jedno euro. Nie spodziewajmy się jednak, że tani nocleg, ma wysoki standard. To tylko łóżko zaś prysznic oraz łazienka są na korytarzu. Uwaga: po ulicach miast w Maroku chodzi mnóstwo naganiaczy oferujących noclegi. Szczególnie dużo ich w Fezie.

Nocleg z łazienką i ubikacją w pokoju to cena około 150 dirhamów, czyli około 15 euro. W tej cenie można trafić prawdziwe perełki i wcale nie oznacza, że będzie on niskiej jakości. Czego przykładem mój nocleg w Marrakeszu – chociaż płaciłem mniej bo 100 dirhamów. Cena zależy od miasta, bo im większe i bardziej turystyczne, tym zazwyczaj jest drożej.

Osobną kategorię specyficzną dla Maroka są riady. Czyli stare tradycyjne domy, które są przerabiane na miejsca dla turystów. Riady są ładne, czyste, wysmakowane rzekłbym nawet. Mają wewnętrzny dziedziniec i przylegające do niego pokoje. Na ścianach spotkamy tu piękne mozaiki, a także małe fontanny. Całość jest bardzo ładna i zazwyczaj warta swojej ceny. Niestety ceny w riadach są wyższe. Za nocleg zazwczyaj nie zapłacimy mniej niż 200 dirhamów. Chociaż: w Fezie zamieszkałem w riadze za 175 dirhamów za noc. Wziąłem dwa noclegi zatem udało mi się zbić cenę z 200 do 175. Cena absolutnie warta jakości.

  • Essaouria hotel Agadir: 80 dirhamów (nie polecam)
  • Rabat hotel Regina: 100 dirhamów bez łazienki (raczej nie polecam)
  • Essaouria hotel Agadir: 80 dirhamów bez łazienki (nie polecam)
  • Marrakesz hotel Joussef: 100 dirhamów z łazienką (mogę polecić)
  • Warzazat hotel przy głównym dworcu autobusów: 80 dirhamów bez łazienki (polecam)
  • Meknes: Maroc Hotel 100 dirhamów (umiarkowanie polecam)
  • Fez: Riad Malak za 175 dirhamów (BARDZO polecam)
  • Nocleg na pustyni w namiocie – to miałem w cenie wycieczki (patrz niżej)

Ceny biletów wstępu w Maroku

Maroko Cysterna w El Dzadida
Maroko. Stara, portugalska cysterna na wodę w Al-Dżadidzie

Zazwyczaj w Maroku standardowa cena biletów wstępu do muzeów, medres, czy innych atrakcji to 10 dirhamów. Są jednak takie miejsca jak muzeum Marrakeszu, które kosztuje 50 dirhamów i na pewno nie jest tego warte.

  • Bilet do fortecy Szalla w Rabacie: 20 dirhamów
  • Wejście do medresy w Sale: 10 dirhamów
  • Cytadela w Sale, dawne więzienie: 10 dirhamów (co łaska)
  • Bilet do cysterny w El-Jadida: 10 dirhamów
  • Essaouria: bilet na wieżę przy porcie: 10 dirhamów
  • Marrakesz: muzeum Dar Si Said 10 dirhamów
  • Marrakesz: Medresa Ben Youssef: 10 dirhamów
  • Muzeum Marrakeszu: 50 dirhamów (zdecydowanie nie warto)
  • Warzazate wejście do kasby: 20 dirhamów

Inne ceny w Maroku:

Wycieczka na pustynię w Maroku
Wycieczka na pustynię w Maroku
  • Wycieczka na pustynię kupiona w Warzazat. Dwudniowa za 1000 dirhamów. W cenie zwiedzanie kasb, doliny Dades i wąwozu Todrha, nocleg w dolinie w hotelu, transport i nocleg na pustyni. W tym 2 godzinna jazda na wielbłądzie do obozu z namiotami i 2 godziny powrotu na tym samym wielbłądzie (bolesne 😀 )
  • Pocztówka: 2 dirhamy
  • Znaczek na kartkę pocztową do Polski: 8,4 dirhama
  • Czapka z daszkiem 50 dirhamów
  • Samozwańczy, plączący się pod nogami przewodnik po Sale: 50 dirhamów za pół godziny “pracy”. Nie polecam, a i tak wyszedł od 450 dirhamów. Jego wiedza byłe mniejsza niż to, co jest napisane w przewodnikach Bezdroży czy Lonely Planet.
  • Przewodnik po Marrakeszu: 150 dirhamów za 3 godziny, ale nie zapłaciłem, bo przewodnik nagle uciekł i nie pojawił się… Widać trafił lepsze zlecenie. Cóż, mógł się przynajmniej pożegnać.
  • Samozwańczy przewodnik po Fezie 100 dirhamów. Absolutnie nie wart swej ceny, może miasto to on zna, ale opowiadać o nim nie potrafił. Koło głównej bramy z widokiem na dwa meczety, można czasami ujrzeć przewodników oficjalnych z plakietkami. Ci, kiedy ich podsłuchiwałem, wydawali się mówić z sensem.
  • Wejście na taras z widokiem na garbarnie: 40 dirhamów, gość co samozwańczo zaprowadził mnie do garbarni 30 dirhamów. Stawka wyjściowa 200 dirhamów
  • Duży imbryczek na stoisku z pamiątkami – 80 dirhamów. To była wersja bardziej stara, bo nowsze i bardziej błyszczące były tańsze (60 dirhamów).
  • Jakiś dziwny pojemniczek, ponoć na tusz do rzęs, to 20 dirhamów.
  • Magnes na lodówkę z widokami Maroka – 10 dirhamów

A tak na dobrą sprawę to mnóstwo jeśli chodzi o ceny w Maroku zależy od Was, bo w większości miejsc można a nawet trzeba się targować.

Share Button

About Paweł Osmólski

Amator podróży do Azji, którego wspomnienia zostały gdzieś na szlaku w Nepalu na ławeczce pod chałupą jednego chłopa. Kiedyś będę tam musiał wrócić i zabrać je do domu :) Preferuję samotne wyjazdy, bo tylko wtedy w drodze spotyka się najciekawszych ludzi. W czasie wolnym od pracy i podróży zapalony degustator piwa.

30 komentarzy

  1. Równiez bylam w marcu tego roku w Maroku i z wiekszoscia cen podanych przez Pawla sie zgadzam 🙂
    Ale- tak jak napisal-duzo zalezy od nas-umiejetnosc negocjacji daje mam mozliwosc kupna naprawde fajnych rzeczy za tzw.bezcen 😉
    Pozdrawiam.

    • Dzięki za potwierdzenie, że podane ceny nie są odbiegające od rzeczywistości 🙂
      Chociaż piszesz, że zgadzasz się z większością cen, jeśli uważasz, że w którymś miejscu ceny były inne, daj znać, bardzo chętnie to dopiszę.
      Z góry dzięki.

  2. Czy ceny na koperty są takie same? I czy jest wtedy (po włożeniu jej do koperty, tak słyszałem) większe prawdopodobieństwo, że kartka dojdzie? Po jakim czasie powinna dotrzeć do celu?

  3. Jam pytanie czy od cen np. w hotelach da się coś urwać, wytargować jedziemy w 3 osoby

  4. Wycieczkę gdzie kupowałeś bo chyba to dobra opcja.
    I jeszcze jedno jak jest z robieniem zdjęć, robię ich sporo i co raz bardziej się zastanawiam i panikuję że za każde trzeba płacić

    • Wycieczkę kupowałem w Warzazat przez jakiegoś naganiacza obok dworca, blisko hotelu w którym zamieszkałem (ten bardzo blisko dworca autobusowego na początku miasta).
      Mogłem ugrać mniej, ale ja nienawidze nargowania się, wpienia mnie to i zniechęca, ale akurat to najlepsza opcja z wyjaazddem na pustynię i przejazdem po okolicy.
      Ta sama wycieczka kupiona w Marrakeszu kosztowałaby tyle samo, zatem mogłem grać ostrzej.

      A co do zdjęć: nie licz, że w Marakeszu na placu zrobisz zdjęcia i nikt nie będzie się przyczepiał, zę masz mu płacić. Z tym jest tam niestety problem (chyba, że kobiety traktują ulgowo). W innych miejscach nie jest tak źle, chyba ze robisz zdjęcia konkretnej osobie, to wtedy widać, czy ma chęc czy nie.
      Im dalej od “turystowa” tym z fotkami bardziej bezproblemowo, bo np. w Essaouirze, jak chciałem zrobic panoramkę z rybakiem w tle to pokazał mi centralnego faka, a jakby mógł to pewnie i w inny sposób potraktował. Podobnie było w Al Dżadidzie wewnątrz murów. Też ujrzałem faka.
      Ale aj w Maroku generalnie miałem pod górkę z (prawie) wszystkim i wszystko co złe mogło spotkać, to mnie spotkało.
      Dlatego tak nie lubię tego kraju :/

  5. Witam, byłabym bardzo wdzięczna za udzielenie mi informacji na temat ceny wycieczki do maroko, chciałabym polecieć na własną rękę, gdyż nie chodzi mi o zwiedzanie tylko samo dotarcie tam, a konkretnie region Rabatu, Kenitry. Gdy zobaczyłam że bilet lotniczy w dwie strony na 7 dni kosztuje prawie 10 000zł stwierdziłam, że moje marzenia legły w gruzach. Czy jest możliwość polecieć do Maroko za jakąś rozsądną cenę czy tylko wysokie kwoty wchodzą w grę ?

    • Aniu,
      Akurat z Polski do Maroka bezpośrednio trudno dolecieć (chyba że czarterem i takie bilety także sprawdź na stronach biur podróży ewentualnie coś się pozmieniało w siatce połaczeń i czegoś nie wiem). Jednak najlepsza opcja to bilet łączony.
      Ja np. do Maroka leciałem Ryanairem. Najpierw do Madrytu gdzie spędziłem noc, a potem rano poleciałem do Rabatu.
      Powrót z Fezu do Barcelony, gdzie czekałem niecałe dwie godziny, a potem bezpośrednio do Warszawy. Całość na bilety lotnicze wyszła mi około 600 zł w dwie strony.
      Zatem chyba nie tak drogo? 🙂

  6. Mozna tez przez Londyn. Z London Stansted i Luton lata Ryan Air. Ja 2 tygodnie temu kupilem bilet za £95 w obie strony ( na 26 kwietnia) ale kolega marokanczyk mówi, ze drogo i on lata za £40-50 w obie wiec mozna kupic taniej. A do Londynu najtaniej mozna poleciec Ryan Air z Warszawy Modlina bo od 160zl w obie strony .
    Ja lece w trojke z kolega i kolezanka na 3 noce i wypozyczam auto zeby pozwiedzac okolice. Mam nadzieje, ze naciagacze nie beda zbyt nachalni i nie zepsuja urlopu:) Pozdrawiam

  7. badzo dziekuje za to ze komus chce sie to wszystko pisac ,by inni mieli latwiej…

    mam pytanie: czy kobieta w sandalach jest ok czy trzeba zakryc stopy… bede w calym Maroku, nie tylko w miejscowosciach stricte turystycznych nad morzem, no i czy niezbyt kuse krotkie spodenki , ale przed kolano, sa do przyjecia czy raczej nie..
    pozdrawiam

    • Cześć,

      Jeśli chodzi o ubiór w Maroku, to o ile sandały nie powinny tu być problemem, to już krótkie szorty czy mini w mniejszych miejscowościach raczej nie będą stosownym strojem. A i w większych miastach w na pewno kobieta w takim stroju będzie przyciągałą wzrok i to nie zawsze w tym pozytywnym sensie rozumienia tego słowa.

      A co do zebrania cen: dziękuję, staram się dawać tylko praktyczne rady i tylko taką wiedzę. Plus dawkę emocji.

  8. Witam.

    Będziemy w październiku poruszać się po Maroku pociągiem, trasa: Tanger – Meknes, Meknes – Casablanka i Casablanka – Marrakesz, małżeństwo 60++. Czy wg. Ciebie bezpieczniejsza jest kl. I czy II ?
    Sosnowski

  9. w obie strony z Poznania przez Luton do Marrakesz , powrót przez Eindhoven – mniej niż 400zł lot na początek listopada.

  10. Dzien dobry. Bardzo duzo zrodel informacji. Mam pytanie:

    Lada dzien bede lecial do Maroko :

    * jak dziala autostop w Maroko ?
    * nie ma problemu ze spaniem na dziko ?
    * jakiekolwiek mapki na miejscu , mozna kupic ?
    * Myslisz ze grudzien to dobry okres na podroz w gory ?:)

    • Cześć,
      * jak dziala autostop w Maroko ?
      Nie mam pojęcia, bo autostupu baaaardzo nie lubię i nie używam. Nie lubię być od nikogo zależny, a odkąd kilkukrotnie odstałęm po np. 5h łapiąc cokolwiek, to teraz nawet nie usiłuję. Zatem nie wypowiem się.

      * nie ma problemu ze spaniem na dziko ?
      Na prowincji nie powinno być z tym problemu.

      * jakiekolwiek mapki na miejscu , mozna kupic ?
      A nie lepiej ściągnąć sobie coś offline na komórkę? Np. aplikację Here? JA używałem jej będąc w Maroku, zatem nie rozglądałem się za mapami.

      * Myslisz ze grudzien to dobry okres na podroz w gory
      Atlas to są wysokie góry i jeśli masz doświadczenie i weźmiesz sprzęt to zapewne możesz się udać w góry 🙂
      Niestety przez Atlas tylko przejeżdżałem autobusem jadąc na pustynię, zatem nie wypowiem się, jakie są szlaki. Ale nawet w kwietniu na wysokich przełęczach leżał śnieg, zatem to na pewno daje do myślenia przed wyjściem w góry w grudniu.

      Udanego wyjazdu! 🙂

  11. witaj, pod koniec maja jadę na tydzień na wycieczkę objazdową – Agadir-Marrakesz- Fez- Casablanca i z powrotem do Agadiru. Jakich temperatur mogę się spodziewać? Piszesz, że szorty niewskazane. W takim razie jaki strój, jeżeli będzie gorąco? Pozdrawiam

  12. witaj Osmól !
    Powiedz jakie pieniądzę zabrać do agadiru, euro dolar ? wymieniać na miejscu na ichsze i nimi płacić czy bezpiecznie płacić euro ? w sensie czy nie będą chcieli przeliczać po swojemu czyli z moją stratą ? lecimy w środę na kilka dni w dwójkę z żoną i zastanawiamy się co i jak bo 1 raz w te strony.. jakaś ogólna dobra rada ?

    pzdr Ala&Marcin

    • Cześć,

      Ja ze sobą zabrałem euro i po prostu wymieniłem je w kantorach lub innych miejscach, gdzie można było dokonywać wymiany (jak np. poczta 🙂 )
      W euro zapewne można będzie płacić za noclegi (zależy od hotelu lub riadu), ale za to nie ręczę, bo w końcu Maroko ma własną walutę (dirhamy) i to ona jest oficjalnym środkiem płatniczym.
      Z wymianą nie będziesz miał problemów zatem nie przejmuj się i po prostu skup się na fajnym wypoczynku i łapaniu słońca 🙂

      PS.Wybacz wolne odpowiedzi, ale właśnie wróciłem z Azji i usiłuję dojść do kontaktu z rzeczywistością po powrocie 🙂

  13. Witaj! Swietny artykuł. Mam pytanie, jak wygladaja ceny alkoholi? Obiło można je tam nabyć .
    Pozdrawiam serdecznie!

    • Cześć,

      Przyznaję bez bicia, że nie mam pojęcia, bo… nie piłem. Nie to, że jestem abstynentem, ale w medynach takich przybytków nie ma, a do nowych części miasta raczej się nie zapuszczałem
      Zaś jak pojechałem do marketu, to niestety nie było tam alkoholu. Cóż, przyznaję, że dałem sobie spokój i nie szukałem. Wiesz, odrobina detoksu mi nie zaszkodziła 😉

  14. Witam, mam krótkie aczkolwiek konkretne pytanko.
    Średnio – ile Eur/dziennie na osobę powinno się mieć przy sobie. Jadę z synem na tydzień, mały kameralny hotelik tylko z HB do Marakeszu (z plecakami). Nie wliczam w podstawową dzienną kalkulację dalszych wycieczek, bo to większy koszt – i indywidualny.
    Czytam i czytam o cenach tam, ale ni jak nie potrafię tego przekalkulować na ile “w kieszeni/na karcie walutowej” mieć powinnam.
    Czyli – ile na dzień w kieszeni by zjesc, przejechac i jeszcze raz zjesc i lazic, lazic, lazic.

  15. A ja mam pytanie odnosnie wycieczki, jak lepiej czy z biurem czy na wlasna reka,
    zaznaczam ze jestem juz seniorem i troche strach samemu zapuszczac sie w
    nieznane strony, ale ciekawosc swiata i to ze lubie zwoedzac jest silniejsza jak
    wszystko. Mam nadzieje na odpowiedz, a planuje wypad do Maroka pod koniec
    czerwca, z gory dziekuje.

    • Ireno,

      Nie umiem odpowiedzieć na to pytanie, by nigdy nie byłem na zorganizowanej wycieczce do innego kraju.
      Pewnie wycieczka mniej zaskakuje, wiadomo co dziś a co jutro. Jest już zorganizowany nocleg, jakiś plan zwiedzania, jeśłi wycieczka to przewiduje, towarzystwo też w pakiecie.
      Niedogodność to włąśnie to, że wszysto już jest wiadome, że niewiele zaskakuje. Ale jak to mawiają czasami święty spokój nie ma ceny.
      Zatem powiedziałbym tak: Spojrzałbym na plan wycieczki, na to czy chce mi się samemu wszystko sobie organizować (noclegi, dojazd z lotniska i na lotnisko, noclegi, zwiedzania itp.)
      I po rozważaniu za i przeciw, podjąłbym decyzję.

      Tak czy inaczej: fantastycznego wyjazdu! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.