AfrykaEgipt

Asuan. Rejs po Nilu i zwiedzanie atrakcji miasta

0
Rejs feluką po Nilu to jedna z atrakcji Aswanu. Szczególnie malowniczy jest w czasie zachodu słońca.
Rejs feluką po Nilu to jedna z atrakcji Aswanu. Szczególnie malowniczy jest w czasie zachodu słońca.

Asuan i atrakcje miasta nie wbijają w ziemie tak, jak robią to niektóre inne zabytki w Egipcie. Na przykłada nie tak odległego Luxoru. Ale za to Asuan to doskonała baza wypadowa w okolicę. Chociaż jest tu też kilka przepięknych perełek, które sprawią, że odwiedzin miasta na pewno nie będziemy żałować.

Przed przyjazdem do Egiptu, zanim nie posprawdzałem, gdzie naprawdę warto pojechać i jakie konkretne miejsca zobaczyć, Asuan kojarzył mi się tylko i wyłącznie z Wysoką Tamą Asuańską. Z niczym poza tym, a  to błąd, bo jest tu co zobaczyć. Zatem zapraszam Was na zwiedzanie zabytków i atrakcji Asuanu. Spędziłem tu trzy noce czyli dwa dni i wydaje mi się, że to optymalny czas na smakowanie zarówno miasta, jak też poznanie okolicy ze świątynią Abu Simbel na czele.

Świątynia File w Asuanie

Świątynia na wyspie File w Asuanie

Atrakcje Asuanu

Może Was zaskoczę, ale najmilej i najdłużej z pobytu w mieście zapamiętam rejs feluką po Nilu. Jeśli będziecie kiedyś w Asuanie i będziecie spacerowali deptakiem nad rzeką, co kilka minut usłyszycie pytanie, czy macie może ochotę na rejs po Nilu. Nie wiem jak Wy, ale ja wodę lubię, żeglowanie też sprawia mi przyjemność i swego czasu można mnie było spotkać na naszych polskich Mazurach, kiedy łapałem w żagle wiatr.

Zatem późnego popołudnia wyszedłem na deptak, by dać się złapać. Nie lubię nachalnych naganiaczy, zatem nie korzystałem z tych ofert. Odmawiałem aż do czasu, kiedy zza jednaj z bram usłyszałem spokojne “Może rejs feluką?”, wypowiedziane przez jakiegoś starszego pana. Lubię spokój, cenię opanowanie, nienachalność i godność. Zgodziłem się, tym bardziej, że cena była standardowa i nie trzeba się było targować, a tego nie lubię w żadnym kraju. Nawet jeśli to Egipt, gdzie podobno jest to wliczone w kulturę.

Promenada nad Nilem w Asuanie

Promenada nad Nilem w Asuanie.

Wystarczyło zejść po schodkach, wskoczyć na chybotliwy trap i po chwili trzymałem już w ręku rumpel, sterując w kierunku środka Nilu, by porwał nas delikatny nurt, a wiatr wypełnił żagle. Tak, “kapitan” tej małej łódki pozwolił mi przejąć władzę. Miło mi się z nim przy okazji konwersowało. Z facetem, który na Nilu zjadł zęby, a wodę i wiatr ma we krwi. Ale czy może być inaczej, jeśli żegluje od 42 lat, a ta łódź jest całym jego światem? Dziś głównym celem było zobaczenie zachodu słońca, ale niejako przy okazji opłynęliśmy Wyspę Słoni, zobaczyłem grobowce dawnych notabli na przeciwnym brzegu Nilu oraz jedną z ledwie dwóch łodzi, które są wykonane jak wieki temu czyli są drewniane. Obecnie niemal wszystkie łodzie pływające po Nilu są metalowe. A jest ich niebagatelna liczba, bo około 3500. I wszystkie oczywiście obsługują turystów, przybywających zwiedzać atrakcje Asuanu.

Świątynia Izydy na File – największa atrakcja Asuanu

Świątynia File widziana z Jeziora Nasera

Świątynia Izydy na wyspie File widziana z Jeziora Nasera

I o ile rejs był zwieńczeniem dnia, to wcześniej od samego rana rzuciłem się na atrakcje Asuanu i najbliższej okolicy. Świątynia Izydy na wyspie File, to ostatnie miejsce, gdzie przetrwały wierzenia dawnego Egiptu. Tu jeszcze w VI wieku naszej ery oddawano cześć Izydzie, w ogromnej, zbudowanej ku jej czci świątyni. Tak się zastanawiam, jak to jest być kapłanem ginącej religii, widzieć, że coraz mniej jest wiernych, że samemu gaśnie się razem ze swym bogiem…. Ale dość filozoficznych rozważań, bo warto się skupić na wyspie. To, że świątynia Izydy jest jedną z największych świątyń to jedno, ale są tu też miejsca kultu innych bóstw jak np.: Hathor i Imhotepa. Jest pięknie zachowany kiosk Trajana ale także kaplica Augusta. Sporo tu tego, ale większość to oczywiście ruiny. Zresztą bardzo malownicze.

Pozostałości świątyni File w Asuanie. Świątyni przeniesionej z terenu zatopionego przez Jezioro Nasera

Pozostałości świątyni Izydy na File w Asuanie. Świątyni przeniesionej z terenu zatopionego przez Jezioro Nasera

Tylko muszę Was zaskoczyć, bo to co oglądamy, pierwotnie stało gdzie indziej! A tutaj zostało tylko przeniesione. Wszystko dlatego, że budowa Pierwszej Tamy Asuańskiej spowodowała spiętrzenie wód Nilu i świątynia była zalewana. Budowa drugiej czyli Wysokiej Tamy Asuańskiej całkowicie zalałaby dawną świątynię, niszcząc ją bezpowrotnie. Dlatego społeczność międzynarodowa postanowiła ratować ten bezcenny zabytek. Świątynie rozebrano i kawałek po kawałku, przeniesiono na wytypowaną w tym celu wyspę na Jeziorze Nasera. Oczywiście odtworzony kompleks jest dokładnie taki, jakim był w starej lokalizacji. I powiem Wam, że to jest niesamowicie wręcz imponujące, jak można przenieść taką górę kamieni i następnie odtworzyć ją, ułożyć jak trójwymiarowe puzzle!

Świątynia File w Asuanie

Świątynia na File w Asuanie.

Świątynia na File wygląda szczególnie pięknie z wody, kiedy płynie się do niej łódką ze specjalnej przystani. Zresztą, sami spójrzcie na zdjęcia i zadecydujcie, czy się ona Wam podoba, czy nie. Mnie bardzo! Aha, na miejscu wystarczy jakieś pół godziny na zwiedzanie.

Muzeum Nubijskie

Muzeum Nubijskie w Asuanie, stylizowane jest na dawne, tradycyjne zabudowania nubijskie, ale oczywiście na o wiele większą skalę.

Muzeum Nubijskie w Asuanie stylizowane jest na dawne, tradycyjne zabudowania nubijskie, ale oczywiście na o wiele większą skalę.

Po odwiedzeniu niesamowicie zatłoczonego i starego Muzeum Egipskiego w Kairze, myślałem, że Muzeum Nubijskie będzie kolejnym zatłoczonym budynkiem z niesamowitym natłokiem kolejnych eksponatów. I tu zaskoczenie! Po pierwsze sam budynek jest stylizowany na tradycyjną nubijską twierdzę, a po drugie wnętrza są przestronne, wystawy ciekawe, a turystów dość niewielu. Chyba dlatego, że Asuan nie jest punktem obowiązkowym podczas wycieczki do Egiptu.

A szkoda, bo powiem Wam, że historia Nubii jest niesamowicie interesująca. Chociażby dlatego, że niegdyś była to ziemia bardzo bogata w złoto, a co za tym idzie oczy wszystkich faraonów były zwrócone w tą stronę. I to właśnie dlatego te ziemie są nierozerwalnie związane z Egiptem. To w Nubii powstała potężna twierdza w Buhen, mająca strzec południowej granicy Egiptu. Twierdza powstała 2 tysiące lat przed naszą erą, miała mury wysokie na 10 do 11 metrów, a grubość dochodziła do 5. Potęga! Zresztą, mam wrażenie, że wtedy lubowali się w rzeczach monumentalnych, bo takie same były i są do dziś piramidy w Gizie.

Muzeum Nubijskie w Asuanie

Wnętrze Muzeum Nubijskiego w Asuanie. Wszystkie eksponaty są oczywiście oryginalne i mają coś koło 3 tysięcy lat lub więcej!

Chodząc po Muzeum Nubijskim w Asuanie, po przyciemnionych salach i oglądając kolejne gabloty z umieszczonymi w nich artefaktami, mającymi po kilka tysięcy lat, nie przeszkadza nawet to, że nie ma tu gdzie usiąść, a czasami aż by się chciało.  Do obejrzenia jest sporo ciekawych figurek, rzeźb, ale także tablic z informacjami, tłumaczącymi rzeźby i kulturę. Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się takiego muzeum w tym miejscu. Muzeum na wskroś nowoczesnego, chociaż może urządzonego w zachowawczym i staroświeckim stylu, bo nie ma tu interaktywności, tak modnej w Europie w dzisiejszych czasach. Ale to nie przeszkadza.

Muzeum tłumaczy też skąd na ziemiach Nubii wzięło się chrześcijaństwo i jak później zostało wyparte przez islam. Są makiety i zdjęcia chrześcijańskich kościołów, ale także i meczetów. Są tradycyjne miecze lokalnych władców, są ozdoby, ubrania i wreszcie jest też wielka, zrobiona w skali 1:1 makieta nubijskiej wioski z postaciami realnej wielkości. Takie miejsca chyba najbardziej przybliżają kulturę danego obszaru. Nawet mi się to podobało.

Ekspozycja w Muzeum Nubijskim przedstawiająca makietę tradycyjnej nubijskiej wioski.

Ekspozycja w Muzeum Nubijskim przedstawiająca makietę tradycyjnej nubijskiej wioski.

A kiedy wyjdziemy z muzeum, nie zapomnijmy obejść go dookoła, bo w pięknym parku usytuowano naturalnej wielkości modele kościoła i meczetu. To jednak nie wszystko, bo w specjalnie zbudowanej grocie, pokazano przywiezione tu specjalnie z odległych okolic Nubii prehistoryczne malunki naskalne pierwszych ludzi. Zobaczymy kreski składające się na żyrafy, krokodyle, ptaki…

Niedokończony obelisk

Niedokończony Obelisk w Asuanie. Fotografia: Mywanderlust.pl

Niedokończony Obelisk w Asuanie. Fotografia: Mywanderlust.pl

Tu muszę się Wam przyznać, że nie zdecydowałem się odwiedzić miejsca, gdzie w ziemi leży niedokończony obelisk, czyli wielka mierząca 42 metry statua. Pierwotnie przeznaczony był podobno dla królowej Hatszepsut, ale prace przerwano zapewne z uwagi na pęknięcie w kamieniu. Prace porzucono, a obelisk wciąż jest przytwierdzony do skały od spodu. Cóż, prace przy nim uznano za bezcelowe, skoro po postawieniu konstrukcja po prostu by runęła.
Tak, może przy następnej wizycie w Asuanie odwiedzę i to miejsce. Póki co zerknijcie na fotkę, którą dostałem od koleżanki z bloga mywanderlust.pl

Wielka Tama Asuańska

Wysoka Tama Asuańska w Egipcie

Wysoka Tama Asuańska w Egipcie

Tama to jeden z największych przykładów tego, co monumentalnego człowiek potrafi wykonać. W Egipcie jak widać nie tylko piramidy są potężne. Tama, która odmieniła Egipt, też jest tego przykładem. Jej budowa spowodowała, że Nil przestał wylewać, rzeka jest przewidywalna, można być pewnym, że będzie wystarczająca ilość wody do nawodnienia pól uprawnych położonych poniżej tamy. A w razie suszy, tama zawiera taką ilość wody, by przez kilka lat napoić cały kraj. Wierzcie mi, że widok Jeziora Nasera, jak zwie się zbiornik wodny, który powstał przed tamą, robi wrażenie. Tak samo jak fakt, że obecnie 15% zapotrzebowania Egiptu w prąd jest zaspokajane przez generatory wewnątrz tamy.

I cóż, z racji odległości potrzebnych do pokonania między kolejnymi atrakcjami, nie miałem już czasu na więcej. Zresztą zimą noc zapada bardzo szybko, bo około 17:30, zatem czasu za dnia jest dość mało. Wieczorem, jeśli ktoś lubi, można zacząć zakupowe szaleństwo na bazarach lub usiąść w jednej z kawiarni, zapalić fajkę wodną i sączyć leniwie herbatę lub kawę.

Asuan nocą. Deptak żyje od zachodu słońca, do późnych godz

Asuan nocą. Deptak żyje od zachodu słońca, do późnych godz

Paweł Osmólski
Amator podróży do Azji i po Europie Wschodniej, a szczególnie po Bałkanach. Jakoś tak mam, że marzenia same mi się nie spełniają, zatem robię wszystko, by je spełnić. Preferuję wyjazdy w pojedynkę, bo tylko wtedy w drodze spotyka się najciekawszych ludzi. Nie zawsze miłych, ale tylko tak można poznać prawdziwą twarz danego kraju. Wolę brudną prawdę niż lukrowane opowieści o jednorożcach. Dlatego moje opisy są czasami do bólu szczere ale zawsze prawdziwe. Dużo pracuję, w czasie wolnym piszę tego bloga i szukam najlepszego piwa na świecie :)

Comments

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.