Home » Azja (Strona 4)

Azja

Co zobaczyć w Azji? Rady dokąd pojechać i co zwiedzić? Ile kosztuje wyjazd

Inle Lake. Birma widziana z jeziora

Inle Lake Birma

Inle Lake to wiosłujący nogą rybacy z wielkimi koszami, domy na palach w których toczy się całe życie tutejszych mieszkańców. Inle to również setki łodzi przemierzających z turystami na pokładzie to płytkie ale duże jezioro w Birmie. Inle Lake – życie na wodzie Znalezienie łódki, którą popłyniemy na jezioro Inle, to w Nyaungshwe żaden problem. Idziemy do pierwszej z brzegu …

Czytaj więcej

Sziraz w Iranie. Miasto pięknego meczetu, ogrodów i pałaców

Wnętrze Różowego Meczetu w Sziraz. To jeden z najpiękniejszych meczetów w Iranie.

Irańskie Sziraz dawniej słynęło z wina, dziś po winie pozostały poematy poety Hafeza. Ale za to w Sziraz można obejrzeć piękny Różowy Meczet, posiedzieć w chłodnych i zielonych parkach, obejrzeć pałace i pochodzić po bazarze. A jak będziemy zmęczeni, zawsze odświeżą nas lody. Sceny z życia Sziraz Idąc przez jeden z parków w Sziraz, przystanąłem, a raczej usiadłem na pobliskiej ławce. Kilkanaście metrów …

Czytaj więcej

Swayambhunath w Świątyni Małp Katmandu

Stupa Swayambhunath w Nepalu

W Swayambhunath czuję won kadzideł, słyszę dzwonki i z ciekawością przyglądam się modlitwom. Nic z nich nie rozumiem, ale i tak mi się podobają, są na swój monotonny sposób hipnotyzujące. Do stupy Swayambhunath w Kathmandu chciałem pojechać, bo za sobą miałem cały dzień chodzenia po Patanie. Jednak nie zawsze chcieć, oznacza móc. Pojechać i owszem to ja mogę ale taksówką – …

Czytaj więcej

Chitwan. Kąpiel ze słoniami, bajeczne ptaki i nosorożce

Słoń transportuje palmę w Sauraha - bramie do Parku Narodowego Chitwan

W płytkich bajorkach kąpią się nosorożce, bywa że nie tylko się kąpią, ale biegną za naszym jeepem, albo spokojnie przechadzają się po drodze. O poranku latają nad nami bajeczne ptaki, gdzieś w chaszczach ponoć czają się tygrysy, a w rozlewiskach i na brzegach rzeki wygrzewają krokodyle. No i pawie dumnie rozkładające swe pióra na ogonie. Oto Nepal i Park Narodowy …

Czytaj więcej

Patan. Królewskie miasto w Dolinie Katmandu

Patan Durbar Square

Patan jest w zasadzie częścią Katmandu. Można tu dojść długim spacerem lub dojechać taksówką czy tuk-tukiem. A jest po co przyjechać! Patan to przepiękna stara architektura, muzeum, liczne świątynie rozsiane po okolicy i czas zatrzymany w miejscu kilkaset lat temu.  Pobudka o bezbożnej porze, bo o 8:00, wydawałoby się ze pora całkiem ok, ale przyznam ze wciąż nie przyzwyczaiłem się do przesunięcia w …

Czytaj więcej

Spacerem po Katmandu. Stupy, Thamel i wrażenia ze stolicy Nepalu

Katmandu Durbar Square

Katmandu. Najpierw śniadanie na dachu z widokiem na dachy miasta i świątynię Swayambhunath, potem zwiedzanie Katmandu z poznanym domorosłym przewodnikiem, by potem zobaczyć Durbar Square z wysokiego tarasu kawiarni. A końcówka dnia na Thamelu z zimnym Everestem w dłoni. Witamy w stolicy Nepalu! Wreszcie spokojny dzień w Katmandu. To znaczy dla mnie spokojny, bo miasto jak zawsze kipi życiem, buzuje, …

Czytaj więcej

Czak Czak, Kharanaq i Meybod. Wycieczka dookoła Yazd

Kharanaq w Iranie

Yazd mnie nie zachwycił, to nie była miłość od pierwszego wejrzenia, a raczej wzajemna rezerwa pogłębiana z każdym przebytym po mieście kilometrem. Nawet nie umiem powiedzieć dlaczego. Dlatego z radością przystałem na wycieczkę do okolicznych miejscowości do Kharanaq, Czak Czak i Meybod. Byle dalej od Yazd. Chociaż w zasadzie to ta objazdówka też nie powinna mi się podobać, bo w …

Czytaj więcej

Radość na dachu autobusu, czyli ile potrzeba do szczęścia

Podróżując można jechać na dachu

To będzie opowieść o tym, jak to niewiele ludziom potrzeba do szczęścia… Siedzę sobie wygodnie na dachu autobusu, pęd powietrza mierzwi mi włosy, słońce grzeje mi to kark, to twarz. W uszach słyszę muzykę Beethovena… szczęście w podróży! I naprawdę rzadko kiedy w życiu czułem się tak szczęśliwy. Właściwie to chyba nawet nigdy nie czułem się szczęśliwszy. Szczęście to kosztowało …

Czytaj więcej

Z Annapurna Base Camp w dół ku dolinom Pokhary

Pierwsza Baza Annapurny

Milczeniem pominę fakt, że w nocy w pokoju było cholernie zimno i przetrwałem ją chyba tylko dzięki temu, że na śpiwór wrzuciłem wziętą z lodgy kołdrę, a w krwiobieg kilka łyków zabranego w piersiówce rumu :). Nie pominę jednak milczeniem tego, ze w nocy przetoczyła się nad Annapurna Base Camp burza. Waliło, błyskało, padało. Z tego powodu kiedy się obudziłem …

Czytaj więcej

Rzez bambusów, czyli jak doszedłem do Annapurna Base Camp

Annapurna Base Camp Trekking

Dziś w planie wejście tak wysoko, jak tylko się da. Mam nadzieję, że dotrę do Annapurna Base Camp. Rzecz jasna wszystko zależy też od tego, czy przypadkiem nie dopadnie mnie choroba wysokościowa. Jeśli się uda, zobaczę słynną trzykilometrową ścianę Annapurny. Dzisiejszy poranek jest rewelacyjny! Po raz pierwszy od niepamiętnych czasów i taka pogoda utrzymała się dłużej niż kilkadziesiąt minut. Słońce …

Czytaj więcej

Kolejny dzień na szlaku w kierunku Annapurny (ABC)

Koreańczyk nawet nie chrapał, za to robiła to kobitka za ścianą, niestety nie dało się tego nie słyszeć… Zatem już o 6:15 bylem już na dworze, gdzie powitała mnie naprawdę piękna panorama gór. Tych wysokich, majestatycznych i ośnieżonych. Niestety po kilkudziesięciu minutach na szczyty naszły chmury ale i tak do tej pory zdążyłem już dostać do łapy gorącą herbatę i co …

Czytaj więcej

W górę, coraz wyżej w Himalaje

To już drugi dzień na szlaku do Annapurna Base Camp. Dookoła mnie piękne tarasowe pola, co chwila mijam małe wioski, w których zawsze można znaleźć jakiś nocleg, coś zjeść lub przynajmniej kupić wodę. Znów ranna pobudka, ale też bardziej ranna niż chciałem. Niestety z obydwu stron otoczyła mnie niemiecka wycieczka, a ściany w tych górskich hotelikach są wykonane z cieniutkich …

Czytaj więcej

Pora ruszyć w Himalaje. Z Pokhary do Annapurna Base Camp

Widok na wioskę w Himalajach

O tej chwili marzyłem jeszcze w Polsce. Oczyma wyobraźni widziałem się wchodzącego na szlak prowadzący ku ośnieżonym szczytom Himalajów. I oto moje marzenie ma się spełnić już za kilka godzin, za chwilę będę szedł w kierunku serca Himalajów. Do Annapurna Base Camp.  Jeszcze w Pokharze. Pobudka o 5:50, bo oczywiście wieczorem nie było światła, zatem nie było się też jak …

Czytaj więcej

Koh Chang. Wyspa spokoju w zgiełku Tajlandii

Plaża na wyspie Koh Chang w Tajlandii

Koh Chang to piękne plaże, Koh Chang to spokój, Koh Chang to relaks, Koh Chang to bary… Można wymieniać bardzo długo czym jest ta trzecia co do wielkości wyspa Tajlandii. To co jest pewne, to że na tej wyspie można wyłączyć myślenie, tu włącza się tryb niezakłócanego odpoczynku. Bangkoku miałem serdecznie dość, nie polubiliśmy się już od pierwszych godzin. Wielkie, …

Czytaj więcej

Tbilisi, gruzińskie miasto kontrastów

Widok na rzekę w Tbilisi

Mówiąc o Tbilisi zawsze przed oczami mam dwa miasta. Z jednej strony to bogate, nowoczesne, z aspiracjami, z zabytkami i imprezowniami. Zaś druga strona to żebracy, bród, architektoniczny nieład i sypiące się budynki. Ale polubiłem Tbilisi, w stolicy Gruzji czułem się znakomicie. Przyznam, że najciekawsze wspomnienie z Tbilisi mam z drogi powrotnej z Soboru Trójcy Świętej, ogromnej katedry, która jest …

Czytaj więcej