Azja Oman

Fort Bahla. Gliniana forteca pośrodku omańskiej oazy

W całym świecie buduje się z tego, czego pod ręką jest najwięcej. Tak jest najprościej i najtaniej. Dlatego w Omanie od wieków budowało się z gliny i słomy. Tak powstawały cegły, ale nie wypalano ich jak w Europie. Na Półwyspie Arabskim, glinę utwardzało słońce. Z takiego właśnie materiału powstały budynki Bahli. A fort Bahla jest częścią większego założenia obronnego. Podobno największego w Omanie!  

Fort Bahla i droga do fortu
Widok na Fort Bahla z drogi wiodącej do fortecy

Forty czy też zamki powstają tam, gdzie są jakieś cenne złoża. Na gorącym Półwyspie Arabskim najcenniejsza jest woda! Wody w Bahli było i jest dużo, bo pośród suchych wzgórz nagle wyłania się tętniąca zielenią oaza. Nic dziwnego, że wielu chciałoby tu zamieszkać albo przynajmniej mieć to miejsce pod swoją kontrolą. A jak najlepiej kontrolować teren i zabezpieczyć się przed nacierającymi wrogami? 
Najlepiej zbudować mur, a jeszcze lepiej wzmocnić obronę budową twierdzy. Tak właśnie powstał fort Bahla. Zresztą, inny zamek w Omanie czyli fortyfikacja w Nizwie też powstał tam, gdzie była woda, jeśli lubicie zwiedzać fortece, nie zapomnijcie o Nizwie. 

Dawniej dookoła całej oazy Bahla zbudowany był mur obronny
Dawniej dookoła całej oazy Bahla zbudowany był mur obronny

Założenie obronne jest ogromne, bo mur dookoła oazy liczył niegdyś aż 13 kilometrów, w części zachował się zresztą do dziś. Do tego leżąc przy szlaku handlowym, wybudowano tu potężną twierdzę, którą w Europie nazwalibyśmy zamkiem, bo też miejsce to spełnia wszelkie znamiona bycia zamkiem. Ot semantyka nazwy i różnica materiału, z którego budowano. 

A jak wygląda ten stary mur? Warto zobaczyć go na mapie Google’a, gdzie da się go obejrzeć w szerszej perspektywie. Sami zobaczcie. Moje zdjęcie powyżej.

Historia fortu i oazy Bahla

Szukając historii twierdzy Bahla, nie udało mi się znaleźć żadnej daty początku istnienia twierdzy. A zatem śmiało można przyjąć, że jakieś obronne budynki istniały tu „od zawsze”. Po prostu wraz z upływem wieku, wzrastania szlaków handlowych oraz bogacenia się społeczeństw, powstawały coraz to nowe umocnienia. Naturalnie wypierały i zastępował one poprzednie i tak doszliśmy do tego, co widzimy dziś. 

Dlatego to co jest pewne, to że jakiś rodzaj fortu istniał w Bahli jeszcze przed naszą erą. Niektóre źródła mówią, że było to już nawet trzy tysiące lat p.n.e. I nie jest to wykluczone, bo w tym rejonie niemal od zawsze ścierały się czyjeś interesy gospodarcze. Pewne jest, że na pewno swoją łapę chcieli trzymać tu Persowie, kiedy do potęgi doprowadziła Persję dynastia Achemenidów. 
Nic dziwnego zatem, że fortyfikacje stawały się coraz potężniejsze. Osiągając wreszcie ten rozmiar, który widzimy dziś. A jest to potężny zamek w kształcie trójkąta o rozmiarach: 112,5 x 114m x 135m. 
Prawda, że ogromny? 

Forteca wykorzystuje naturalne ukształtowanie terenu, a jego najstarsza część czyli Kasbah zbudowana została na wysokiej skale. Będąc na terenie fortu, idealnie widać, że znajdując się południowo wschodniej część, niejako odcina się od reszty budynków. Stanowi osobny punkt obronny z własną bramą i jako taka Kasbah mogła być punktem ostatniej obrony, kiedy wróg przełamałby główne mury obronne. 

Ale swoją świetność zamek przeżywał w wiekach od XII do XV, kiedy to istniejące umocnienia podwyższyła dynastia plemienia Nabhani. To oni kontrolowali przebiegający przez oazę szlak transportowy cennego kadzidła. Zresztą szlakiem tym z miasta Ibri do Nizwy, a dalej w kierunku portowego miasta Quallah transportowano także inne towary zapewniające zyski z handlu. 
Te dochody pozwoliły rodowi Nabhani na sfinansowanie budowy dużego fortu Bahla.

Fort Bahla i jego wysokie mury obronne
Fort Bahla i jego wysokie mury obronne

Wnętrze fortu Bahla

Jeśli chodzi o fort Bahla, to największe wrażenie robi z zewnątrz, bo pomieszczenia odbudowanych wnętrz, są po prostu puste. Cóż, nie ma tu imponujących wystaw, jakie zazwyczaj wypełniają europejskie zamki. Nie ma tu sal wypełnionych starą bronią, brakuje zwieszających się ze ścian sztandarów, a na drzewcach nie powiewają proporcje. Glina, brązowa glina i puste wykusze, to w większości sal całe wyposażenie twierdzy. To co pozostaje zwiedzającemu to wyobraźnia i skupienie się na detalach. Bo gdzieniegdzie są jakieś detale architektoniczne, a w innych miejscach atrakcją samą w sobie są takie elementy architektury jak np. schody.

Puste wnętrza odbudowanych części fortu Bahla w Omanie
Puste wnętrza odbudowanych części fortu Bahla w Omanie.
Zrekonstruowane wnętrze fortu Bahla
Zrekonstruowane wnętrze fortu Bahla

Ale z drugiej strony, kiedy wejdziemy na dziedziniec, otoczą nas wysokie mury i stąd najlepiej widać rozmach tej twierdzy. W tym miejscu trzeba też sobie uświadomić, że to co w środku ma głębszy sens. Wierzcie mi, że to też nie jest przypadkowe, bo jeśli wróg sforsowałby mury, to następnie czekałaby go mozolna i kosztowna walka z obrońcami w nieznanym sobie labiryncie wąskich przejść. 

Mury obronne fortu Bahla widziane od wewnętrznej strony
Mury obronne fortu Bahla widziane od wewnętrznej strony

Ale dziś warto się w ten labirynt zanurzyć, bo po pierwsze nikt nie czyha tam na nasze życie, a po drugie jest co eksplorować. Fort Bahla w swoim wnętrzu skrywa aż siedem studni i pięć wież, a do tego liczne magazyny, pomieszczenia mieszkalne, meczet.
Jednak spacerując, koniecznie trzeba znaleźć drogę na szczyt! Koniecznie trzeba wejść na dachy i na mury, by z tej perspektywy spojrzeć na leżącą u stóp glinianą twierdzę, a także na zieleń po przeciwnej stronie murów. Palmy daktylowe po horyzont! Przepięknie to wygląda szczególnie podczas złotej godziny, a w tym czasie udało nam się przyjechać do Bahli. Było tym piękniej, że oprócz nas było tu może 4 innych zwiedzających turystów. Cóż, więcej widzieliśmy, kiedy byliśmy w górach Al Hadżar np. jeżdżąc do Kanionu Węża. Bo przy szlaku Balcony Walk w porównaniu do Bahli, panował wręcz tłok 😀 

Panorama oazy przy forcie Bahla w Omanie
Panorama oazy przy forcie Bahla w Omanie

Ratowanie Bahli 

To jednak co dawniej było wielką zaletą, czyli materiał, który był pod ręką i z którego można było szybko budować zarówno domy jak i umocnienia, okazał się dziś przekleństwem. Glina bowiem, jeśli nie jest wypalona, bardzo łatwo eroduje, a to co z niej powstaje, musi być regularnie naprawiane i konserwowane. Inaczej niszczeje i znika. Tak dzieje się pod każdą szerokością geograficzną i niezależnie czy jest to Oman, czy też np. potężna gliniana twierdza Bam w Iranie lub też gliniana wioska Abyaneh (także w Iranie). 

Przez lata fort był to umacniany, to niszczał, w zależności od tego, jak wiały wiatry historii. Jednak w XX wieku, kiedy tego typu miejsca nie miały już racji bytu z uwagi na zaawansowaną technikę wojskową, fort Bahla zaczął coraz bardziej niszczeć. Do prac ratunkowych przystąpił rząd Omanu. 

Stara i odbudowana część fortu Bahla
Stara i odbudowana część fortu Bahla

Niestety podjęte działania mówiąc kolokwialnie prowadzone były „na pałę” i nie wykonano należytych prac archeologicznych. Nie sięgnięto do źródeł, by możliwie najwierniej zrekonstruować wiekową konstrukcję. Właśnie dlatego dziś, podstawa twierdzy Bahla jest inna niż przed wiekami. Wystarczy spojrzeć na podstawę muru, by zobaczyć, że jest on w części kamienny, a nie jak dawniej złożony tylko z suszonej cegły.

Na szczęście dla Omanu i ludzkości zły stan techniczny niszczejącego fortu nie przeszkodziło to we wpisaniu Fortu Bahla w roku 1987 na Listę Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO. 
Co więcej dzięki temu pojawiły się pieniądze, dzięki którym zabytek został wyremontowany. W niewłaściwy sposób, ale jednak. Może dzięki temu przetrwał.

Nad fortem Bahla powiewa flaga Omanu
Nad fortem Bahla powiewa flaga Omanu

A jak wyglądają domy z cegły mułowej, kiedy nie są poddawane ciągłej naprawie i konserwacji, widać w okolicy fortu Bahla. Tu budynki zostały dawno temu opuszczone przez co warunki atmosferyczne robią swoje. Domy niemalże się już rozpadły i smutno się na nie patrzy. 

Bahla – nocleg obok fortu

Co prawda my mieszkaliśmy w Nizwie i do fortu przyjechaliśmy samochodem (tu polecam moje wrażenia z wynajmu samochodu i jazdy po Omanie), ale jeśli chcecie nocleg w blisko fortu Bahla, to zwróćcie uwagę na hotel كمكان kmkan. Opinie turystów, którzy skorzystali z tego miejsca są pozytywne, a widok na fort z hotelowej restauracji na pewno uprzyjemni posiłek. 

Oceń artykuł, jeśli Ci się podobał
[Ocen: 1 Średnia: 5]

Marzenia nigdy nie spełniają mi się same. To ja je spełniam! Dlatego jeśli tylko mogę, pakuję większy lub mniejszy plecak i jadę gdzieś w świat. Samolotem, autobusem, samochodem lecz najbardziej lubię pociągiem. Kiedyś często podróżowałem do Azji i na Bałkany. Dziś częściej spotkacie mnie w Polsce. Wolę też brudną prawdę niż lukrowane opowieści o pędzących po tęczy jednorożcach. Dlatego opisywane miejsca nie zawsze są u mnie wyłącznie piękne i kolorowe. Dużo pracuję zawodowo, a blog to po prostu drogie hobby, które sprawia mi przyjemność.

Write A Comment

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.