Home » Europa » Bałkany » Herceg Novi – początek lub koniec Czarnogóry
Trg Nikole Djurkovicia - główny plac w Herceg Novi
Trg Nikole Djurkovicia - główny plac w Herceg Novi

Herceg Novi – początek lub koniec Czarnogóry

Herceg Novi jest na początku lub na końcu Czarnogóry, w zależności od której strony spojrzeć na kraj. Ale też muszę przyznać, że kilka lat zajęło mi, zanim na mojej mapie miejsc do zobaczenia pojawiło się Herceg Novi. Chyba właśnie dlatego, że dla mnie zawsze był gdzieś na końcu. Zupełnie niezrozumiale, bo atrakcje Herceg Novi są piękne, tak samo jak piękna jest Czarnogóra.

Herceg Novi – dlaczego warto

Herveg Novi jest może i kameralne ale za to ładne! Nie wiem do dziś, czy wynika to z tego, że miasteczko jest tak klimatyczne, czy z mojego zamiłowania do muzyki klasycznej. Co ma wspólnego jedno z drugim? Otóż kiedy przechadzałem się po murach obok kościoła św. Hieronima, patrzyłem na przepływający blisko po Zatoce Kotorskiej statek… ktoś za oknem szkoły muzycznej  zaczął koncert fortepianowy. Nie wiem do dziś, co to było, aplikacja do rozpoznawania muzyki, nie umiała tego rozpoznać, ale wiem, że było pięknie!

Wieża dzwonnicza kościoła świętego Hieronima w Herceg Novi
Widok na Zatokę Kotorską i wieżę kościoła świętego Hieronima

Do tego dnia, kiedy wreszcie postanowiłem zwiedzić Herceg Novi i poznać, jakie są w nim atrakcje, przez miasto tylko przejeżdżałem w drodze do Chorwacji, bo przecież tuż obok jest popularny Dubrownik. Czarnogórskie miasto, to podobno “Miasto kwiatów”, chociaż akurat w czasie wizyty nie przypominam sobie wielu kwitnących rabatek. Za to sama nazwa Herceg Novi czyli Nowa Forteca jest jak najbardziej adekwatna. Zresztą, jak na tak małą miejscowość, to występuje tu spore zagęszczenie fortec na kilometr kwadratowy. Trzy fortece to chyba niemało, prawda? Całkiem niedawno stały nawet cztery, ale trzęsienie ziemi zabrało do morza jedną z nich.

Zwiedzając atrakcje Herceg Novi

Z autobusu wiozącego mnie z Kotoru, wysiadam jeszcze przed dworcem autobusowym, bo większość ludzi wysiada tu. Jakiś czas temu nauczyłem się, że podróżując, należy obserwować lokalną ludność i jeśli gdzieś prawie wszyscy wysiadają, to pewnie mają rację. I tym oto sposobem wysiadłem niemalże na wysokości jednego z zamków czyli fortecy Kanli Kula, zbudowanej tu przez Turków. Masywna, ciemna twierdza nie wywołuje pozytywnych skojarzeń i słusznie, bo jej nazwa, tłumaczona z tureckiego to “Krwawa wieża” Możemy się zatem domyślać, do czego dochodziło w mieszczącym się w niej więzieniu. Dziś miejsce to zmieniło przeznaczenie i mieści się w niej letni teatr. Do tortur dochodzi w niej chyba tylko wtedy, kiedy na scenie występują fałszujący śpiewacy.

Kanli Kula - krwawa wieża w Herceg Novi
Jedna z twierdz w Herceg Novi czyli Kanli Kula – czyli Krwawa Wieża

Belavista czyli Piękny Widok

Poszedłem niżej, niżej czyli w kierunku starego miasta. Za to lubię mniejsze miejscowości, praktycznie po chwili można być w innej jej części, wystarczy korzystać z własnych nóg. I co ciekawe, od razu wyszedłem na jedno z dwóch najbardziej atrakcyjnych w mojej ocenie miejsc: Plac Belavista czyli Piękny Widok. I nie sposób się z tym nie zgodzić, bo widoki są tu przyjemne. Stare domy, na środku źródełko z kranami, pod ścianami kawiarnie i restauracje, a spomiędzy domów można ujrzeć taflę Zatoki Kotorskiej. Na środku placu stoi zaś cerkiew świętego Michała Anioła, ale niech Was nie zmyli, ona nie jest bardzo stara, powstała dopiero pod koniec XIX wieku. Pięknie tu!

Plac Bellavista czyli Piękny Widok w Herceg Novi - jeden z trzech głównych placów miasta
Piękny Widok to polska nazwa tego placu w Herceg Novi. Bardziej popularna nazwa to Bellavista – to jeden z trzech głównych placów miasta.

Potem poszedłem przed siebie, ale na tak małym starym mieście, jakie jest w Herceg Novi i tak po chwili jest się w innym miejscu. Tym razem dotarłem do placu świętego Hieronima. To tu mieści się opisana powyżej szkoła muzyczna. Stąd też rozpościera się kolejny przepiękny widok na panoramę Zatoki Kotorskiej. Tym ciekawiej tu, że pod placem, który jest zarazem tarasem widokowym, jest jakieś muzeum, w którym zgromadzono marynistyczne artefakty jak np. kotwice. W takim miejscu jak to, idealnie się to wpasowuje w klimat miejsca. Niestety wejścia do tego miejsca nie namierzyłem, a to co mogłoby być bramą, pozostawało zamknięte. Może Wy będziecie mieli więcej szczęścia.

Dzwonnica kościoła i widok na Zatokę Kotorską z Herceg Novi
Dzwonnica kościoła i widok na Zatokę Kotorską z Herceg Novi

Ale życie miasta toczy się w innym miejscu, ponownie przeszedłem przez plac Bellavista – Piękny Widok – i przejściem pod wieżą zegarową, zszedłem schodami na główny plac miasta Trg Nikole Djurkovicia, przy którym stoją kolejne knajpki i restauracje. Tu ludzie siedzą popijając leniwie kawę, co zawsze jest dla mnie symbolem Czarnogóry i całych Bałkanów. Jakimś cudem oni zawsze mają czas na kawę. Pewnie jakbym zajmował się wynajmem mieszkań turystom, to też mógłbym znaleźć w ciągu dnia czas na kawę na mieście… Kwestia priorytetów. Ponieważ plac z widokiem na wieżę zegarową jest naprawdę zjawiskowy, warto tu spędzić kilka chwil nad czarnym jak smoła i energetycznym espresso.

Wieża zegarowa w Herceg Novi - Czarnogóra
Jeden z bardziej charakterystycznych budynków w Herceg Novi czyli wieża zegarowa.

I kiedy już się napijemy, zjemy jakieś ciastko, warto zejść na sam dół miasta, gdzie mieści się marina oraz plaże. Tu też jest długa, ciągnąca się kilka kilometrów promenada, łącząca miejscowości leżące nad brzegiem Zatoki Kotorskiej. Jeśli mamy chęć, możemy dojść aż do Igalo, ale jeśli nie lubicie takich długich spacerów, to warto zerknąć na ruiny cytadeli, która stałą tu jeszcze kilkadziesiąt lat temu. Niestety wielkie trzęsienie ziemi z 1979 roku obróciło ją w perzynę i dziś oglądać możemy tylko pojedyncze bloki, które rozpadły się jak w tetrisie.

Bulwar nadmorski w Herceg Novi
Herceg Novi jak chyba każda miejscowość nad wodą ma nadmorski bulwar. Ten ma kilka kilometrów i ciągnie się do najbliższych miejscowości.

Forte Mare – Twierdza Morza w Herceg Novi

To jedna z najbardziej charakterystycznych atrakcji Herceg Novi. Twierdza ta nie została dotkliwie zniszczona przez wspomniane wyżej wielkie trzęsienie ziemi. Warto tu przyjść dla kolejnych widoków okolicy. Z murów Forte Mare zobaczymy, jak łatwo było stąd kontrolować statki wpływające do Zatoki Kotorskiej i płynące dalej np. do Kotoru.

Twierdza jest klasyczną starą fortyfikacją i wchodząc do niej (bilet dwa euro), będziemy mogli zejść na niższe poziomy. Niestety trasa na sam dół jest niedostępna, a szkoda, bo przejście wąskimi schodkami wiodącymi niemalże do poziomu wody, byłoby fajnym przeżyciem. W środku nie ma niestety żadnych wystaw, które skłaniałyby do zostania tu dłużej. Jedyną zaletą jest to, że w upalny dzień, jest tu chłodno. Jeśli nie jesteście miłośnikami średniowiecznych warowni (ta powstała w II połowie XIV wieku), to raczej nie jest miejsce dla Was.

Forte Mare czyli Twierdza Morza strzegąca niegdyś wejścia do
Twierdza Morza czyli Forte Mare niegdyś strzegąca wejścia do Zatoki Kotorskiej w Herceg Novi

W okolicach Herceg Novi jest jeszcze kilka interesujących miejsc, które sprawiają, że na pewno tu wrócę. Bo chcę obejrzeć twierdzę Spanjola, zbudowaną tu w 1538 roku, ale przede wszystkim muszę kiedyś odwiedzić monastyr Savina. Zabudowania z XI wieku, zawsze są dla mnie nie lada gratką i historia działa na mnie, jak nic innego. Jeśli chcecie poczytać więcej o okolicach Herceg Novi, zapraszam do artykułu na blogu Podróże bez ości.

Ja podreptałem na dworzec autobusowy, skąd mniej więcej co godzinę odjeżdżają autobusy do Kotoru, a tam była moja baza wypadowa po Czarnogórze.

Jeśli jedziesz do Czarnogóry przeczytaj też te artykuły:

About Paweł Osmólski

Amator podróży do Azji i po Europie Wschodniej, a szczególnie po Bałkanach. Jakoś tak mam, że marzenia same mi się nie spełniają, zatem robię wszystko, by je spełnić. Preferuję wyjazdy w pojedynkę, bo tylko wtedy w drodze spotyka się najciekawszych ludzi. Nie zawsze miłych, ale tylko tak można poznać prawdziwą twarz danego kraju. Wolę brudną prawdę niż lukrowane opowieści o jednorożcach. Dlatego moje opisy są czasami do bólu szczere ale zawsze prawdziwe. Dużo pracuję, w czasie wolnym piszę tego bloga i szukam najlepszego piwa na świecie :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.