AfrykaEgipt

Dolina Królów w Egipcie. Przepiękne miejsce wiecznego spoczynku

0
Zdobienia wnętrza grobowca Ramzesa III w Dolinie Królów w Egipcie
Wnętrze grobowca Ramzesa III w Dolinie Królów w Egipcie. Pomimo tysięcy lat historii kolory malowideł i hieroglifów na ścianach wciąż są żywe.

“Dolina Królów” w Egipcie to dla mnie dziwna nazwa, bo przecież logiczniej by było, gdyby nazywała się Doliną Faraonów. Ale nie ma co szukać logiki, to miejsce trzeba po prostu odwiedzić, bo mało jest lokalizacji w świecie, które wywarły na mnie większe wrażenie niż ta specyficzna nekropolia.

Dolina Królów to miejsce, w którym przez około 500 lat chowano faraonów. Z zewnątrz skały, piasek i tłuczeń. Nic specjalnego, nic zwracającego uwagę. A jednak to co skrywa się pod powierzchnią ziemi, jest absolutnie mistyczne i czasami trudne do opisania.

Bo powiedzcie, jak opisać coś co ma circa 3500 lat a wygląda czasami tak, jakby budowniczowie i artyści przed chwilą skończyli prace? Gdyby nie szklana płyta, która odgradza turystów od nagrobnych malowideł, można by było wręcz uznać, że trzeba się streszczać, bo pracownicy zaraz wrócą. Wierzcie mi, że w momencie, kiedy stoi się oko w oko z czymś tak starym, człowiek czuje się bardzo nieważny i maleńki.

Dolina Królów. Wieczne królestwo faraonów

Droga od kas w kierunku Doliny Królów. Na zdjęciu pojazd z przyczepą, którym turyści mogą podjechać te 400 czy 500 metrów do serca nekropolii.

Droga od kas w kierunku Doliny Królów. Na zdjęciu pojazd z przyczepą, którym turyści mogą podjechać te 400 czy 500 metrów do serca nekropolii.

Idąc w górę doliny, nic nie zapowiada tego, co za chwilę się zobaczy. Leniwi turyści z wielkich grup turystycznych, wybierają podwózkę na specjalnych przyczepach, ale ja wolę chodzić. Zresztą,Jest też chwila na przemyślenia, bo niby dlaczego faraonom nagle zachciało się pochówku w ziemi, zamiast kontynuować tradycję budowy piramid takich, jak te w Gizie?

I odpowiedź jest zapewne prozaiczna, obstawiam, że liczyli na to, że jak grobowiec się zagrzebie w ziemi, to trudniej będzie go szabrować. Tym samym zakłócając wieczny spokój faraona. Niestety, jak wskazują fakty, to o ile wiem, nie znaleziono w Dolinie Królów dużego i nienaruszonego grobowca. Ale czy jest się czemu dziwić, jeśli skarby z którymi chowano władców zapewne były niewyobrażalne?! Przecież to, z czym byli chowani, miało starczyć im na całe życie wieczne!

Dolina Królów – grobowce faraonów

Kiedy wchodzi się do doliny, nic nie zapowiada czegoś spektakularnego. Pomarańczowe skały, dróżka biegnąca gdzieś przed siebie w kierunku gór i pył unoszący się z powierzchni. Po bokach ścieżki coś jakby kamienne boksy. I to jest to, po co przyjeżdża się do Luxoru i Doliny Królów – to właśnie w tych miejscach znajdują się wejścia do podziemnego świata, do miejsc wiecznego spoczynku potężnych faraonów!

Dolina Królów - widok na dolinę i wejście do grobowca Ramzesa IX

Dolina Królów – widok na część doliny i wejście do grobowca Ramzesa IX

Na wstępie od razu powiem, że w ramach wykupionego biletu można wejść do trzech grobowców, zatem musimy się zdecydować, gdzie chcemy wejść, a który grobowiec odpuścić. Dodatkowo czynne grobowce są rotowane, by nie narażać wszystkich na niebezpieczeństwo zniszczenia przez ruch turystyczny. I nie chodzi nawet o to, że ktoś może umyślnie lub nie umyślnie uszkodzić zabytki. Chodzi przede wszystkim o wilgotność, a przecież każdy z nas oddycha…

Zdobienia grobowca Ramzesa III w Dolinie Królów w Egipcie

Zdobienia grobowca Ramzesa III w Dolinie Królów w Egipcie

Podobno najpiękniejsze grobowce Doliny Królów to grobowce: Merenptaha, Ramzesa IV, Ramzesa IX i Ramzesa III. Dodatkowo są też grobowce, za które istnieje opłata dodatkowa, są to grobowce faraonów: Tutenchamona, Seti I, Ramzes V i Ramzes VI.

Jeśli ciekawi Was, które grobowce obejrzałem to są to miejsca wiecznego spoczynku: Ramzesa III, Merenpatha oraz Ramzesa IX. Zapłaciłem także ekstra bilet za wstęp do grobowca Tutenchamona. Z perspektywy czasu i wrażeń żałuję, że poszedłem do Ramzesa IX zamiast do Ramzesa IV. I troszkę pluję sobie w brodę, że nie wszedłem do Setiego I, ale ten ostatni to wydatek ekstrabiletu w wysokości chyba 100 dolarów. Podobno jednak jest to PRZEPIĘKNY grobowiec. Kto wie, może kiedyś?! I jeszcze jedna ciekawostka: Ramzes II, który jest jednym z najsłynniejszych faraonów, potężny Ramzes II, który kazał zbudować przepiękną świątynię w Abu Simbel 300 kilometrów od Aswanu, nie pozostawił po sobie grobowca, który w nienaruszonej, pięknej formie przetrwał do naszych czasów.

Grobowiec Ramzesa III

Zejście do komnaty grobowej w grobowcu Ramzesa IIII

Zejście do komnaty grobowej w grobowcu Ramzesa IIII

Z wszystkich grobowców, które obejrzałem najbardziej spodobał mi się ten wykuty dla Ramzesa III. Od progu wita nas wymalowany i wykuty po lewo skarabeusz. Potem jest długi tunel, prowadzący w głąb, aż do komory grobowej usytuowanej dużo, dużo niżej i dalej. Dzięki tej odległości zarówno po prawej, jak i po lewej za szybą, zobaczyć możemy prawdziwe cuda. Coś co budowniczym grobu zajęło zapewne kilkadziesiąt lat.

Korytarz w grobowcu Ramzesa III w Dolinie Królów

Korytarz w grobowcu Ramzesa III w Dolinie Królów.

Zdobienia ścian grobowca Ramzesa III

Zdobienia ścian grobowca Ramzesa III

Kolorowe płaskorzeźby. Miejscami kolory są tak żywe, że to co pokolorowane, wydaje się być zrobione niemal przed chwilą. Oczywiście, że ząb czasu nadgryzł to miejsce, w niektórych miejscach widać wyraźne ubytki w rzeźbieniu, kolory bywają też wyblakłe lub ich nie ma, ale wciąż wygląda to fantastycznie! I jest to miejsce, które może być gratką dla tych, którzy potrafią czytać hieroglify – pełno ich tu i to w doskonałym stanie.

Grobowiec Merenptaha

Kiedyś musiał to być o wiele ciekawszy grobowiec. Długie zejście w głąb, przejście przez dwie komory, zanim zejdzie się do miejsca, gdzie stoi sarkofag. Niestety przez tysiąclecia (tak!), grobowiec był otwarty i ulegał dewastacji. Pomieszczenie wiecznego spoczynku faraona też uległo dewastacji i stało się to w czasie, kiedy Egiptem rządzili jeszcze faraonowie. Cóż, złodzieje cmentarni zawsze mieli się dobrze, bo bajecznie bogaty bagaż, który władcy Egiptu brali ze sobą w zaświaty, kusił i rozpalał wyobraźnię nie od dziś. Zresztą, co tu dużo mówić: by chronić faraona przed sprofanowaniem, w kolejnych latach po śmierci jego mumię ukryto w innym grobowcu. Niestety i tak nie uchroniło to doczesnych szczątków władcy przed profanacją.

Korytarz w grobowcu faraona Merenptaha w Dolinie Królów

Korytarz w grobowcu faraona Merenptaha w Dolinie Królów

W grobowcu Merenptaha warto w jednej z komór zadrzeć głowę, bo na suficie zobaczymy odwzorowanie nieba z gwiazdami i ciemnoniebieskim kolorem. Komora grobowa też nie przypomina tej, którą ponad trzy tysiące lat temu oddano dla doczesnych szczątków władcy. Ściany są w większości pozbawione zdobień i tylko na jednej z krótszych ścian, pod sufitem, można zobaczyć dawne zdobienia.

Komnata grobowa w grobowcu faraona Merenptaha w Dolinie Królów

Komnata grobowa w grobowcu faraona Merenptaha w Dolinie Królów

Ciekawie wygląda też prześledzenie płaskorzeźb od wejścia do komory grobowej z sarkofagiem. O ile przy wejściu płaskorzeźby są pięknie wykończone tak im dalej, tym prace są mniej finezyjne. Wszystko dlatego, że Merenptah bardzo późno objął rządy (panował 10 lat) i robotnicy mieli bardzo mało czasu na stworzenie miejsca pochówku faraona. Warto tu nadmienić, że Merenptah był jednym z synów potężnego Ramzesa II (jak wyżej wspomniałem tego, który polecił zbudować Abu Simbel.

Grobowiec Tutenchamona

Zdobienia wnętrza grobowca Tutenchamona

Zdobienia wnętrza grobowca Tutenchamona.

Mumia faraona Tutanchamona

Mumia faraona Tutanchamona

Pierwszym grobowcem, który obejrzałem w Dolinie Królów był ten, który jest chyba najbardziej znanym w świecie czyli: grobowiec Tutanchamona. Ciekawostką jest, że grobowiec ten uchodzi za jeden z najsłynniejszych w całym Egipcie, a sam władca, gdyby nie odkrycie grobu, pozostawałby w zupełnym cieniu. Bo też i nie dane mu było zapisać się złotymi zgłoskami. Rządził niedługo i zmarł w bardzo młodym wieku czyli 16 lub 17 lat. Dlatego jego grobowiec nie był zapewne jeszcze gotowy. Z tego powodu wykorzystano taki, który mógł być użyty od zaraz, chociaż nie był przygotowany na spoczynek faraona. Dlatego też porównując go z tymi obiektami obok jest bardzo skromny i niepozorny.

Wnętrze grobowca Tutenchamona

Wnętrze grobowca Tutenchamona

Za to sławę zawdzięcza temu, że był to pierwszy grobowiec, który odkryto i nie był doszczętnie splądrowany.

Grobowiec Ramzesa IX

I to moi mili jest jedna wielka pomyłka. Ok, moja wina, że tam zaszedłem, ale też podobno najlepiej uczyć się na własnych błędach, bo najlepiej się je zapamiętuje. Poza tym nikt w sieci nie odradzał wejścia do tego właśnie grobowca. A jest on po pierwsze dość skromny jeśli chodzi o długość i zdobienia oraz chyba Konstantynopol był słabiej oblężony przez Osmanów niż grobowiec Ramzesa IX przez turystów. Powinienem był najpierw obserwować, ile osób wchodzi i ile wychodzi z wnętrza, ale niestety nie zrobiłem tego. Bilet został przedziurawiony trzecim otworem i tym samym limit wejść na bilecie się wyczerpał.

Komnata grobowa Ramzesa IX w Dolinie Królów

Komnata grobowa Ramzesa IX w Dolinie Królów

A zatem jak jest w środku? Najpierw nic nie zwiastuje tragedii, są hieroglify i płaskorzeźby, jest kolorowy sufit, który kiedyś musiał onieśmielać, bo do dziś robi wrażenie. A potem zaczyna się korek i schody. Dosłownie i w przenośni, bo aż do samej komory grobowej, noga za nogą schodzi się po schodach. Potem jest kilka sekund na zrobienie zdjęcia i spojrzenie na miejsca spoczynku Ramzesa IX i… tłum naciska, by wyjść, że następni czekają.

Tłum turystów w grobowcu Ramzesa IX

Tłum turystów w grobowcu Ramzesa IX.

Fajnie byłoby mieć czas i w spokoju spojrzeć na wystrój  miejsca, na skarabeusze na ścianach, postacie wymalowane na suficie i górnej części ścian. Niestety ściany na schodach pozbawione są dawnych zdobień.
I muszę się jeszcze do czegoś przyznać: z radością uciekłem z tego dusznego i zatłoczonego miejsca. W takim tłumie, to nie jest grobowiec dla ludzi, a ten kto tam wejdzie porusza się bardziej jak zombie.

Dolina Królów bez turystów

Potem poszedłem jeszcze w górę doliny, obejrzeć mniej uczęszczaną przez odwiedzających część Doliny Królów. I tu faktycznie panuje spokój i nomen omen wręcz grobowa cisza. Poszedłem w lewo, w kierunku grobowca, który wykuty został tak wysoko, że wchodzi się po wysokich schodach. I co prawda nie poszedłem tam, bo obiekt i tak był zamknięty, ale tu można było spojrzeć, jak dokonywano odkryć kolejnych grobowców. Bo oto tuż przy skale, dostrzegłem głęboki dół. To wykop do zasypanego wejścia grobowca. W zamiarze miało to zatrzeć ślady, gdzie pochowano faraona i uniemożliwić profanację. Niestety nawet kilkumetrowa warstwa ziemi i kamieni nie ochroni przed ludzką chciwością.

Dolina Królów - odkopane wejście do jednego z grobowców Faraonów

Dolina Królów – odkopane wejście do jednego z grobowców Faraonów

Cóż, teraz pozostało mi tylko zadzwonić do chłopaka, który obwoził mnie po okolicy swoim samochodem, by pojechać w kolejne miejsca, będącymi atrakcjami okolic Luxoru. Umówiliśmy się na parkingu. Okazało się, że autokarów tylko przybywa, to wszystko przez to, że podobno popołudniową porą docierają tu wycieczki z kurortów nad Morzem Czerwonym np. z Hurghady.

Dolina Królów informacje praktyczne

Dolina Królów położona jest na lewym brzegu Nilu i dojechać do niej można tylko jakimś środkiem transportu. Najpopularniejszy jest oczywiście wynajęty samochód z kierowcą. Możecie go sobie zorganizować przez hotel lub dorwie Was ktoś na przystani lub na promie, podczas przeprawy na drugi brzeg. Ja za cały dzień obwożenia mnie po atrakcjach (od 9 do 16:30) zapłaciłem 450 funtów Egipskich.

Bilet wstępu do Doliny Królów kosztuje 240 funtów Egipskich (styczeń 2020). W ramach biletu można wejść do 3 zmieniających się co jakiś czas grobowców. Niektóre grobowce są dodatkowo płatne a bilety należy kupić w kasie przed wejściem. Np. Tutanchamon za 400 funtów egipskich.

Robienie zdjęć jest dozwolone telefonem komórkowym za darmo. Bilet na fotografowanie aparatem fotograficznym jest dodatkowo płatny.

 

Paweł Osmólski
Amator podróży do Azji i po Europie Wschodniej, a szczególnie po Bałkanach. Jakoś tak mam, że marzenia same mi się nie spełniają, zatem robię wszystko, by je spełnić. Preferuję wyjazdy w pojedynkę, bo tylko wtedy w drodze spotyka się najciekawszych ludzi. Nie zawsze miłych, ale tylko tak można poznać prawdziwą twarz danego kraju. Wolę brudną prawdę niż lukrowane opowieści o jednorożcach. Dlatego moje opisy są czasami do bólu szczere ale zawsze prawdziwe. Dużo pracuję, w czasie wolnym piszę tego bloga i szukam najlepszego piwa na świecie :)

Comments

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.