Europa Polska

Wydma Czołpińska – najwyższa wydma Słowińskiego Parku Narodowego

Przyroda ma czas i przez tysiąclecia tworzy fantastyczne miejsca. Jednym z nich jest Wydma Czołpińska – to tu wiejący od zachodu wiatr cierpliwie przetacza piasek. A to co powstaje, zachwyca, bo jak inaczej nazwać wydmę, którą wiatr usypał do wysokości nawet 56 metrów nad poziomem pobliskiego Morza Bałtyckiego?

Pomiędzy trzecim co do wielkości jeziorem w Polsce czyli jeziorem Łebsko (71,4m2 powierzchni) a Morzem Bałtyckim rozciąga się Mierzeja Łebska. Miejsce jest na tyle unikatowe i piękne, że objęto je ochroną i powstał Słowiński Park Narodowy. Jego chyba najbardziej znanym miejscem jest Wydma Łącka, ale najbardziej niedocenianym, a jednocześnie pięknym jest druga z wydm – Wydma Czołpińska.

Piasek Wydmy Czołpińskiej
Piasek Wydmy Czołpińskiej

Nie będę Wam wmawiał, że Wydma Czołpińska jest ładniejsza od Wydmy Łackiej, bo dla mnie nie jest, ale za to jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że będziecie ją mieli tylko dla siebie. Cóż, dostać się do Czołpina wcale nie jest tak łatwo, a w dodatku trzeba jeszcze zapłacić za parking i podejść około 2 kilometry. Za to widoki wynagradzają wysiłek.

Jak dojechać do Wyspy Czołpińskiej

Zacznijmy od kwestii logistycznych i od odpowiedzi na pytanie: jak dojechać do Wydmy Czołpińskiej. Po pierwsze: musicie mieć własny samochód, motocykl lub rower. Nie dojeżdża tu żaden transport publiczny, w tym zapewne tkwi sekret tego, że nie ma tu tłumów. Do wydmy Łąckiej jeżdżą meleksy z Łeby, tu trzeba włożyć wysiłek.

Zatem: samochodem jedziecie do Czołpina i w nawigacji ustawiacie punkt: parking leśny. Parking jest naprawdę duży i pomieści dużo aut. Parking płatny jest 20 zł za dobę (cena za rok 2026), a płatność uiszczacie przed wjazdem przy szlabanie. Podejdzie do Was obsługa i zainkasuje opłatę. Dodatkowo zostaniecie obarczeni opłatą za bilet wstępu do Słowińskiego Parku narodowego w wysokości 10zł. Wejście do parku jest płatne w okresie od 1 maja do 30 września.

Parking leśny - tu najlepiej zaparkować, by dostać się do Wydmy Czołpińskiej
Parking leśny – tu najlepiej zaparkować, by dostać się do Wydmy Czołpińskiej

Od parkingu do wydmy jest około 2,2 kilometra – do wejścia na wydmę. Trasa prowadzi wygodną leśną ścieżką pośród drzew i śpiewu ptaków. Idzie się naprawdę rewelacyjnie i sam marsz jest przyjemnością. Z parkingu możecie też wyjść na szlak prowadzący do latarni morskiej w Czołpinie. Aha, jeśli przyjechaliście rowerem, to możecie nim podjechać pod samą wydmę i zostawić swoje dwa kółka na stojaku tuż przy wejściu na szlak prowadzący przez wydmę.

Pod samą Wydmę Czołpińską można podjechać rowerem i wygodnie zaparkować go przy stojaku na rower
Pod samą Wydmę Czołpińską można podjechać rowerem i wygodnie zaparkować go przy stojaku na rower.

Jeśli chcecie podejść do zatopionego lasu koło Czołpina, to lepiej wybrać Parking Czołpino Jednostka Wojskowa – będziecie mieli bliżej o ponad kilometr.

Jak powstała Wydma Czołpińska

Jak powstała Wydma Czołpińska? Najpierw prądy morskie przynoszą piasek na pobliskie wybrzeże, potem wiatr, który najczęściej wieje z zachodu na wschód przesuwa piasek. Piasek zaczyna się ruszać przy wietrze wiejącym z prędkością przynajmniej 5 metrów na sekundę. A potem potrzeba tylko czasu, by powstała wydma. A konkretnie barchan czyli wydma sierpowata.

Kiedy spojrzeć na taką wydmę z góry od tej strony z której wieje wiatr, jest ona delikatnie pochyła – to w to miejsce wiatr nanosi piasek. Jej drugi kraniec jest bardziej stromy, ale też w tym kierunku wydma się porusza. Tak, Wydma Czołpińska to taka ruchoma wydma, która co roku porusza się nawet o kilka metrów, pochłaniając wszystko, co przed nią. Oczywiście każdego roku dystans, jaki „przemierza” wydma jest inny – wszystko zależy od siły i intensywności wiatru.

Szlak przez Wydmę Czołpińską

Kiedy po kilkunastu minutach intensywnego marszu pokonałem piękny, leśny szlak prowadzący do wydmy, ujrzałem jasny kolor prześwitujący pomiędzy pniami drzew. I nie, to nie był jasny kolor nieba. To co zobaczyłem, to piasek wydmy. Bo wydma zaczyna się nagle, nie ma jakiejś przestrzeni granicznej między lasem, a wydmą. Piasek po prostu powoli przesuwa się w kierunku lasu i kiedyś go pochłonie. Niestety poruszać można się tylko po wyznaczonej ścieżce, zatem nie miałem szans, by zobaczyć wydmę z innej perspektywy i zrobić zdjęcie pochłanianym drzewom.

Szlak wytyczony przez Wydmę Czołpińską
Szlak wytyczony przez Wydmę Czołpińską

Przez wydmę poprowadzony jest jeden szlak i trzeba się trzymać miedzy wyznaczającymi go linami. Jego długość przecinająca bezpośrednio wydmę to około kilometr i wierzcie mi, że to bardzo ciężki do przejścia odcinek. Po prostu po sypkim piaski niesamowicie trudno się idzie. Ale nie ma się co spieszyć, bo widoki na otaczającą przyrodę są po prostu wspaniałe.

Idąc na zmianę to w górę to w dół, będziemy widzieli, jak przyroda zmienia wydmę. Część piasku jest porośnięta trawami, które tworzą tak zwaną wydmę szarą. Szarą, bo nazwa ta wzięła się stad, że trawy, które stabilizują piach, obumierają, rozkładają się i tym samym zmieniają kolor piasku z jasnego na szary.
Oczywiście są też ogromne połacie piasku, który jest nieporośnięty i jest to tak zwana wydma biała. I to ona jest ruchoma, bo jej ziarenka piasku nie są niczym związane, a silniejszy wiatr po prostu je przemieszcza.

Trawa porastająca wydmę sprawi, że w ciągu kilku lat częś
Trawa porastająca wydmę sprawi, że w ciągu kilku lat część wydmy stanie się tak zwaną wydmą szarą.
Trawa porastająca część Wydmy Czołpińskiej
Trawa porastająca część Wydmy Czołpińskiej

Idąc przez wydmę, nie spodziewajcie się, że będziecie czuli się jak na pustyni, bo sporo tu roślinności, połacie porośnięte sąsiadują z placami surowego piachu. Ale jest to widok piękny, z piaskiem po horyzont. Jeśli chcecie odpocząć nad morzem, to szlak prowadzi bezpośrednio do morza. I jest to o tyle fajne miejsce, że przez to, że do tej części plaży nie prowadzą żadne drogi, w pobliżu nie ma też parkingów, to nie ma tu też tłumów wczasowiczów. Naprawdę można tu mieć „dla siebie” duże połacie plaży.

Muzeum Słowińskiego Parku Narodowego

Jeśli zaparkujecie auto na parkingu leśnym, to raptem około 400 metrów dzieli Was od Muzeum Słowińskiego Parku Narodowego. Warto skorzystać z okazji i wejść do środka. W pięknym, ceglanym budynku obejrzymy wystawy i usłyszymy w audioprzewodniku historię tego miejsca. Warto dowiedzieć się, jak działa ekosystem jeziora, jakie zwierzęta mieszkają na wydmach i w okolicznych lasach. Zajrzymy też pod powierzchnię jeziora Łebskiego, a dla chętnych jest możliwość spojrzenia z lotu ptaka. Tak, jedną z atrakcji w Muzeum Słowińskiego Parku Narodowego są okulary VR, gdzie spojrzymy na okolice oczami mewy, ale sterować będziemy swoją głową. Mewa poleci tam, gdzie jej wskażemy. Fajne uczucie i szczerze polecam.

Na najwyższym piętrze dowiemy się więcej o latarniach morskich a także o bezpieczeństwie na morzu, którego latarnie są integralną częścią. I rzecz jasna zacznie się od najsłynniejszej latarni, będącej kiedyś antycznym cudem świata czyli latarni na wyspie Faros. Dowiemy się, jakie sygnały dźwiękowe i świetlne ostrzegają marynarzy i na jakie odległości. Chętni w słuchawkach mogą odsłuchać akcję ratunkową na Bałtyku i wezwanie „mayday, mayday, mayday.” Sporo w tym muzeum interaktywności, ale też zwykłej, dobrej opowieści, którą słyszymy w słuchawkach. Szczerze polecam.
W 2026 roku bilet wstępu kosztował 20zł za bilet normalny. Ale są też bilety ulgowe i rodzinne. Audioprzewodnik jest w cenie biletu.

Wydma Czołpińska informacje praktyczne

  • Za wejście do Słowińskiego Parku Narodowego trzeba zapłacić 10 zł
  • Nie można wchodzić z psami. Wejście z psem na teren Słowińskiego Parku Narodowego jest zakazane
  • Najlepiej zaparkować auto w miejscu o nazwie „parking leśny” koło Czołpina. Parking kosztuje 20 zł za dzień.
Na teren Słowińskiego Parku Narodowego czyli także na teren Wydmy Czołpińskiej nie można wchodzić z psami
Na teren Słowińskiego Parku Narodowego czyli także na teren Wydmy Czołpińskiej nie można wchodzić z psami
Oceń artykuł, jeśli Ci się podobał
[Ocen: 0 Średnia: 0]

Marzenia nigdy nie spełniają mi się same. To ja je spełniam! Dlatego jeśli tylko mogę, pakuję większy lub mniejszy plecak i jadę gdzieś w świat. Samolotem, autobusem, samochodem lecz najbardziej lubię pociągiem. Kiedyś często podróżowałem do Azji i na Bałkany. Dziś częściej spotkacie mnie w Polsce. Wolę też brudną prawdę niż lukrowane opowieści o pędzących po tęczy jednorożcach. Dlatego opisywane miejsca nie zawsze są u mnie wyłącznie piękne i kolorowe. Dużo pracuję zawodowo, a blog to po prostu drogie hobby, które sprawia mi przyjemność.

Write A Comment

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.