3

Blagaj… białe mury klasztoru derwiszów odbijają się w tafli wody.  Tuż obok wprost z jaskini wypływa rzeka Buna. Na razie nie ma tu jeszcze hord turystów. Jest za rano, najazd będzie za jakiś czas, póki co szykowane są dla nich setki stołów, białe obrusy powiewają w rękach kelnerów, jakby chcieli się poddać. 

Tym razem nie dałem się nabrać, tym razem to ja chciałem wybrać jak i kiedy dostanę się do Blagaju. Bo podróżowanie po Bośni jest najbardziej problematyczne podczas weekendów. Na szczęście tym razem mimo niedzieli obyło się bez problemów. Fakt, że wstałem na pierwszy autobus, czyli o godzinie 8 wsiadłem już w autobus pod dworcem autobusowym (i kolejowym zarazem) i pojechałem w kierunku Blagaju, by zobaczyć słynny klasztor derwiszów.

Blagaj Bośnia i Hercegowina blisko Mostaru

Klasztor Derwiszów w Blagaj. Bośnia i Hercegowina

Z autobusu wysiadam na ostatnim przystanku, gdzie zawraca on w kierunku Mostaru i to co mogę zrobić, to podrapać się w głowę, gdzie tu pójść, by zobaczyć ów klasztor. Niestety oznakowanie jest żadne, ale wychodzę z założenia, że jak ma to być nad wodą, skoro rzeczka bierze początek wypływając wprost z jaskini, to jak pójdę wzdłuż potoku, to dotrę do jego źródła. Genialna w swej prostocie strategia przyniosła efekt! Najpierw jednak czekał mnie bardzo miły spacer wzdłuż rzeczonego potoku. Idę wąską drogą, mijam stary meczet, który pamięta dawno minione lata świetności Blagaju. Szczególnie ciekawie robi się w środkowej części trasy, bo tuż za rzeczką widać stare osmańskie zabudowania – charakterystyczne domy, w różnym stopniu zachowania i różnie doświadczone przez czas. Ale bielone domy przebijające z gęstwiny ogrodów wyglądają super. Tak… bajkowo!

Zabudowa nad Buną w Blagaj. Bośnia i Hercegowina

W Blagaj tuż za rzeką Buną w zobaczymy stare osmańskie domy kryte kamieniem.

I wreszcie na horyzoncie jest klasztor, cel mojego wyjazdu do Pocitelj. Po czym poznać, że jesteśmy we właściwym miejscu? Ano po tzw. turystowie… najpierw powitają nas budki z chłamem wszelakim, a potem ciągną się restauracje. Ale to później, jestem na tyle wcześnie, że po pierwsze nie jest gorąco, po drugie stragany są jeszcze nieczynne. Zaczną je rozkładać dopiero, kiedy będę już wracał. Teraz przebijam się przez przykrywane białymi obrusami restauracje w kierunku podwyższenia, z którego wyjdzie lepsza fotka. Co rzecz jasna jest bez sensu, bo lepsze ujęcie będzie z innego miejsca. Miejsca po drugiej stronie potoku. Teraz idę do klasztoru. Co ciekawe jestem chyba pierwszym turystą tego dnia, tu też dopiero rozstawiają stoły, kładą obrusy i szykują infrastrukturę pod najazd turystów. Zapewne nastąpi on za kilka  godzin.

Klasztor derwiszów w Blagaj

Klasztor derwiszów w Blagaju. Bośnia i Hercegowina

Klasztor w Blagaj pochodzi z XV wieku i co roku przyciąga dziesiątki tysięcy turystów z całego świata

Klasztor derwiszów w Blagaju zbudowano w XV wieku i już na pierwszy rzut oka widać tu wpływy osmańskie. Charakterystyczne białe ściany i ciemne belki konstrukcyjne nie pozostawiają wątpliwości. Nikt nie stoi tu w drzwiach, nikt nie pobiera opłat, zatem aż się prosi, by wejść głębiej i zobaczyć budynek od środka. A w środku tradycyjne sale wypełnione starymi meblami, gdzieś rozłożony koran, drzwi obok prowadzą do małych cel mieszkalnych, a jeszcze dalej miejsce do ablucji.

Blagaj. Wnętrze klasztoru derwiszów

Wnętrza klasztoru w Blagaj nie przytłaczają przepychem, ale na pewno nie są też skromne.

Na obejrzenie całości wystarczy nam kilkanaście góra kilkadziesiąt minut. Ale jest tu taka ciekawa atmosfera spokoju. Może to dlatego, że byłem rano i towarzyszyła mi tylko trójka innych turystów, zatem przez większość czasu, cały klasztor miałem dla siebie. Mogłem w spokoju patrzeć na pieczarę, z której wartkim strumieniem wypływa rzeka Buna. Woda wprost ze skały, chociaż w troszkę mniej spektakularny sposób niż w oazie Ezmirgham w Iranie. Jednak woda ze skały… to wciąz robi na mnie wrażenie.

Widok na klasztor derwiszów w Blagaj

Tuż obok klasztoru derwiszów w Blagaj wprost z jaskini wypływa rzeka Buna

Lepszy widok na jaskinię z której wypływa Buna jest po drugiej stronie potoku. Trzeba wyjść z klasztoru, przejść przez mostek po lewej i następnie za jakiś garażem skręcić w lewo. To jedyna dróżka, zatem na pewno łatwo zobaczymy, gdzie pójść. A potem pozostaje tylko zrobienie zdjęć i spokojne przyglądanie się jak z pieczary wypływa woda i jak ładnie w tafli wody odbija się sam klasztor. Jeśli będziemy później, to zapewne będziemy mogli także wpłynąć do jaskini. W tym miejscu usługi świadczy pan z pontonem. Niestety kiedy siedziałem tu przez pół godziny, ponton nie miał właściciela i nie wiem, jak jaskinia wygląda w środku.

Zaczynają schodzić się turyści. To znak, że ja będę się ewakuował do Mostaru.

Blagaj to dziesiątki restauracji. O poranku będziemy tu sami

Na turystów w Blagaj czekają dziesiątki restauracji i setki stolików. O poranku jednak będzie tu pusto

Paweł Osmólski
Amator podróży do Azji i po Europie Wschodniej, a szczególnie po Bałkanach. Jakoś tak mam, że marzenia same mi się nie spełniają, zatem robię wszystko, by je spełnić. Preferuję wyjazdy w pojedynkę, bo tylko wtedy w drodze spotyka się najciekawszych ludzi. Nie zawsze miłych, ale tylko tak można poznać prawdziwą twarz danego kraju. Wolę brudną prawdę niż lukrowane opowieści o jednorożcach. Dlatego moje opisy są czasami do bólu szczere ale zawsze prawdziwe. Dużo pracuję, w czasie wolnym piszę tego bloga i szukam najlepszego piwa na świecie :)

Te artykuły też Cię zainteresują

3 Komentarze

  1. Wstać o 6 czy 7, żeby ominąć hordy turystów – świetna myśl, tylko zazwyczaj mi to nie wychodzi 😉

  2. Takie tereny a człowiek tu siedzi przed komputerem 😉

  3. Bośnia jest piękniejsza, niż myślicie… Blagaj ma swój klimat, ale…
    Park Narodowy Sutjeska to jeden z przodujących powodów dlaczego warto tam pojechać… wszak nie wszędzie można spotkać “jedyny w Europie rainforest” ;))
    Zdjęcia z parku można znaleźć na naszym blogu.
    Najważniejsze jednak w tym państwie jest nie piękno widoków, a piękno kultury, zachowanie ludzi i ich nastawienie do obcych. Istnie “nie-europejska” atmosfera sprzyja!
    Fenomenalnie 🙂

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.