Home » Bałkany » Czarnogóra » Wędrówka po murach Kotoru
Kotor, jeden z placyków w mieście.

Wędrówka po murach Kotoru

Share Button

Gdyby nie lejący się z nieba żar, można by uznać, że jesteśmy nie w Czarnogórze, ale gdzieś w Norwegii i wystarczy wyciągnąć rękę, a „fiordy będą nam z ręki jadły.” Zatoka Kotorska często nazywana jest najdalej na południe wysuniętym fiordem. Wygląda, jakby przed chwilą ktoś przeniósł ją ze Skandynawii.

Mury Kotoru z widokiem na Zatokę Kotorską

Stoimy na szczycie otaczających Kotor murów. Nie są to zwyczajne mury obronne, jakie zobaczyć można w jakimkolwiek średniowiecznym mieście. Obwarowania Kotoru wiją się jak wąż, na dominującą nad miastem górę. Chwilami można odnieść wrażenie, że to namiastka, europejska kopia chińskiego Wielkiego Muru. Mury obronne Kotoru mają w sumie około 4,5 km długości i wysokość nawet 20 metrów. Idąc po nich, warto zaglądać w każdą dziurę, bo w jednym miejscu znajdziemy zejście do położonej poza nimi doliny.  Doliny w której znajdziemy ukryty wśród wysokiej trawy chylący się już ku ziemi kamienny kościółek. Dookoła niego zaś wypatrzymy liczne pozostałości po fundamentach starych domów niegdyś otaczających świątynkę. Ruiny malowniczo rozciągnięte w cieniu potężnych murów miasta. Zejście jest oznaczone czerwoną kropką szlaku przy małym “okienku”, już prawie na górze, jakieś dwa czy trzy trawersy poniżej bastionu z flagą Czarnogóry.

Stojąc na górze, obok twierdzy św. Jana często zobaczymy sunące w kierunku miasta powolne cielska ogromnych statków wycieczkowych. Ich pasażerowie potrafią zapełnić całe miasto, które momentalnie staje się za małe na taki nadmiar turystów. Na szczęście znikają oni równie szybko, jak się pojawiają, a miasto szybko wraca do swojego sennego rytmu. Harmonogram każdej takiej wycieczki najwidoczniej jest napięty i poza Kotorem, pasażerowie jednego dnia zobaczą kilka innych miejsc.

Kotor - główny plac miasta
Knajpki, sklepiki, zabytki, wąskie uliczki… to cały urok Kotoru

Średniowieczne miasto Kotor

Kotor to jedno z najlepiej zachowanych w Europie średniowiecznych miast. Przekraczając masywne bramy, wchodzimy w świat wąskich i krętych uliczek, małych placyków i górujących nad kamienicami doskonale zachowanych kościołów. Do części z nich możemy wejść zupełnie swobodnie, bez konieczności kupowania biletu wstępu. Wnętrze średniowiecznego miasta, to także spotykane co chwila kawiarnie, puby i restauracje. Większość turystów, jak zwykle wybiera te, zlokalizowane tuż przy głównych uliczkach, czy też te usytuowane przy bramie wiodącej do portu.

Warto wejść w głąb plątaniny ulic, zatrzymać się w jakiejś kawiarni, na jednym z licznych placyków. Tu za cenę jednego euro zdarzy się, że będziemy mieli kawę oraz całe miejsce tylko dla siebie, by w spokoju poczuć atmosferę dawnego miasta. Jeśli jednak wolimy wybrać wariant mniej klimatyczny, a bardziej oszczędny, w celu zjedzenia obiadu wyjdźmy poza mury. Wystarczy przejść północną bramę, przekroczyć przez mostek i wybrać lokal, który bardziej nam odpowiada. Tu za znacznie niższą cenę niż wcześniej, będziemy mogli zjeść coś smacznego. Zjeść, a co najważniejsze w gratisie podziwiać panoramę miasta.

Boka Kotorska
Zatoka Kotorska (Boka Kotorska) malowniczo położona w cieniu gór przyciąga tysiące turystów. W sezonie z wycieczkowców wysiadają tysiące ludzi

Wieczorem koniecznie należy wyjść z obrębu chłodnych, średniowiecznych murów, dających schronienie przed palącym słońcem. Wybierzmy się na spacer po przystani, skąd doskonale widać otaczające Kotor mury. W nocy są one podświetlone, tworząc naprawdę magiczną atmosferę.

I kiedy i my tak leniwie spacerowaliśmy po nabrzeżu, z kilku z licznie zacumowanych tu łodzi, akurat wyszła młoda załoga. Ustawiła się do zdjęcia na tle opadającego ku zatoce miasta. I tak jak Anglicy przy zdjęciach wołają głośno „cheese”, tak tu grupa jak na komendę wykrzyczała „Tępe ch*je”. Wybuchając po tym gromkim śmiechem. Polacy też mają swój niezawodny sposób na uśmiech na zdjęciu.

Kotor – informacje praktyczne

Bilet wejściowy na mury górujące nad miastem kosztuje trzy euro, ale często grupy, nawet nieliczne, mogą liczyć na uznaniowe zniżki. Np. by zamiast 3 euro zapłacić 2 euro. Kotor to doskonała baza wypadowa do okolicznych miasteczek i atrakcji, dlatego warto się tu zatrzymać na dłużej.

Jedzenie w Kotorze

wewnątrz murów starego miasta znajdują się liczne kafejki i restauracje, ale jak się łatwo domyślić nie są one najtańsze. Szczególnie jak na polską kieszeń. Dlatego warto wyjść za mury i np. wychodząc przez zachodnią bramę i idąc w kierunku galerii handlowej, po lewo znajdziemy bardzo smaczną i tanią restaurację w bocznej uliczce.

Nocleg w Kotorze

Jeśli zatrzymujemy się tu na dłużej, warto  zarezerwować nocleg z wyprzedzeniem. Szczególnie w sezonie, bo turystów tu cała masa. Wraz z 5 osobową rodziną zarezerwowaliśmy sobie 100 metrowy apartament wewnątrz murów za 100 euro dziennie. Jeśli cenicie dobrą obsługę, ciszę i dobry widok z okna, to fajną opcją na nocleg jest pobyt w  hotel Vila Panonija
Można także dać się złapać stojącym na dworcu ludziom oferującym noclegi w cenie od około 10 euro za noc w samodzielnym pokoju przy rodzinie. W Kotorze na starym mieście jest też   bardzo ładny i klimatyczny hostel

Dojazd do Kotoru

Dworzec autobusowy w Kotorze znajduje się tuż obok starego miasta – jakieś niecałe 300 metrów od wschodniej bramy. Zatrzymują się tu autobusy dalekobieżne np. do Dubrownika. Ale bez problemu do Kotoru dojedziecie z każdego miasta w Czarnogórze – nie tylko dlatego, że to jedna z głównych atrakcji turystycznych i większych miast w kraju. Powodem jest też fakt, że Kotor leży na trasie przelotowej nad morze, łączącej Herceg Novi na jednym krańcu z Ulcinjem po drugiej. Ale bezpośrednie połączenia są też np. do Belgradu i to kilka dziennie a także autobusy nocne.

Share Button

About Paweł Osmólski

Amator podróży do Azji, którego wspomnienia zostały gdzieś na szlaku w Nepalu na ławeczce pod chałupą jednego chłopa. Kiedyś będę tam musiał wrócić i zabrać je do domu :) Preferuję samotne wyjazdy, bo tylko wtedy w drodze spotyka się najciekawszych ludzi. W czasie wolnym od pracy i podróży zapalony degustator piwa.

2 komentarze

  1. Kotor przepiękne miejsce, które w końcu podczas tegorocznego urlopu uda mi się zobaczyć. Liczę na mega wrażenia z tego wyjazdu ponieważ mnóstwo innych fantastycznych miejsc będę odkrywać. Pomimo, ze jest to wyjazd zorganizowany, bo sama nie mam w sobie odpowiednich zasobów sił i odwagi by udać się tam samej, będzie on opiewał w liczne atrakcje zaplanowane prze wytwórnię wypraw, a w śród nich spływ łodziami kanionem Tary. Będą to moje wymarzone wakacje, na które w końcu odważyłam się zrealizować.

    • Super sprawa!
      Czy z biurem, wytwórnią czy na własną rękę, najważniejsze jest to, że jedziemy tam, gdzie chcemy i realizujemy to, o czym marzymy!
      Ale powiem Ci, że… ja też w tym roku będę w Kotorze <3
      Zatem mam już całkiem spore plany na to miejsce.
      I... także zamierzam pojechać na rafting po Tarze. Ech, przyznaję, że ostrzę sobie zęby na ten spływ. Pewnie tak samo jak Ty!
      Baw się dobrze i wróć zachwycona, bo Czarnogóra to przeeeeepiękny kraj!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *