EuropaPolska

Park Miniatur Zabytków Dolnego Śląska. Doskonały przewodnik po atrakcjach

0
Mark Miniatur Zabytków Dolnego Śląska
Mark Miniatur Zabytków Dolnego Śląska

Park Miniatur Zabytków Dolnego Śląska jak głosi oficjalna nazwa, to punkt obowiązkowy na mapie zwiedzania regionu. Dlaczego? Bo dzięki odwiedzinom w parku miniatur, szybko zadecydujemy, jakie miasta Dolnego Śląska chcemy obaczyć.

Jeśli uważacie, że Park Miniatur Zabytków Dolnego Śląska w Kowarach to atrakcja dla dzieci, to jesteście w błędzie! Uwierzcie mi, że chodząc pomiędzy miniaturowymi zabawkami, doskonale bawią się zarówno dzieci jak też dorośli. Przynajmniej my przy rodzinnej wizycie bawiliśmy się doskonale, a wszyscy byli już dawno po 18stce. Miniatury to małe modelarskie arcydzieła i warto czytać tabliczki przy nich umieszczone. Dowiecie się z nich o tym, co to za miejsce, ale także ilu modelarzy, przez ile miesięcy pracowało nad makietą. Warto też powiedzieć, że wszystkie modele wykonano w skali 1:25 z dbałością o każdy szczegół.

Pałac w Mosznej - makieta w parku miniatur

Pałac w Mosznej – makieta w parku miniatur.

Przyznam się Wam, że żałuję, że nie odwiedziłem parku miniatur Dolnego Śląska przed rozpoczęciem zwiedzania tego regionu Polski. Początek zwiedzania w tej atrakcji Kowar pozwoliłby mi lepiej rozplanować plany wizyt. Wszystko dlatego, że stworzone tu rękami mistrzów modelarskich miniatury, są tak wierne, że łatwo zadecydować, które miasta Dolnego Śląska chcemy obejrzeć. Zresztą nie tylko miasta, bo przecież są tu też inne miniatury. Jak np. miniatura Śnieżki z charakterystycznym obserwatorium na szczycie oraz szlakami, które do niego prowadzą. Tytaniczna, dłuuuga praca.

Makieta Śnieżki z obserwatorium w parku miniatur w Kowarach

Makieta Śnieżki z obserwatorium w parku miniatur w Kowarach

Ale z ciekawostek, mamy tu też małe mrugnięcie okiem do poszukiwań, które w ostatnich latach rozgrzewały nie tylko Polskę, ale i świat. Oto pod miniaturą zamku Książ, ustawiono pociąg… nawiązujący do legendarnego złotego pociągu.

Park miniatur Dolnego Śląska. Co zobaczymy?

Jeśli Dolny Śląsk nie ma dla Was tajemnic, na pewno wszystkie wystawione tu miniatury, wydadzą się znajome. Ale nawet wy możecie zostać zaskoczeni ciekawostkami, które opowiadają przewodnicy. Tak, w cenie biletu wstępu do parku miniatur Dolnego Śląska jest też przewodnik. O tym, za ile odbędzie się kolejne oprowadzanie, poinformuje was osoba, która sprawdza bilety na wejściu. Wskaże też, gdzie jest punkt zbiórki. Grupa liczy około kilkunastu osób. Mam tu na myśli okres wakacyjny, poza sezonem grupy na pewno są mniej liczne.

Park Miniatur Zabytków Dolnego Śląska

Widok na Park Miniatur Zabytków Dolnego Śląska

Następnie przewodnik zacznie snuć opowieść podczas oprowadzania, które trwa około 45 minut. Przy części miniatur stoi się krócej, ale są i takie, gdzie spędzicie więcej czasu. Jak np. przy miniaturze zamku Książ. Zresztą podobnie będzie przy Śnieżce. Ale jest też miniatura Dwunastu Apostołów, czyli kompleksu XVIII wiecznych zabudowań z Chełmska Śląskiego. Jest to taki drewniany szeregowiec, w którym mieszkali lokalni tkacze lnu. To między innymi dzięki nim można było zbudować bazylikę w Krzeszowie. Jej miniatura też jest rzecz jasna do obejrzenia, bo to kolejny obowiązkowy punkt na mapie atrakcji turystycznych Dolnego Śląska.

Zamki, pałace, inne atrakcje

Rzecz jasna ciekawych miniatur na zwiedzających czeka tu więcej. Bo jakże mogłoby zabraknąć np. Kościoła Pokoju w Świdnicy? Toż to punkt obowiązkowy wizyty w województwie dolnośląskim. Tak samo jak wizyta w prawie bliźniaczym Kościele Pokoju w Jaworze. Zresztą, zarówno Świdnica jak i Jawor są warte dłuższej wizyty, a nie tylko skupienia się na dwóch atrakcjach z listy UNESCO.

Dwa modele Kościołów Pokoju w Jaworze i w Świdnicy

Dwa modele Kościołów Pokoju w Jaworze i w Świdnicy

Spacerując pomiędzy miniaturami, nie przegapcie makiety jednego z najstarszych zabytków tych ziem, czyli wieży książęcej w Siedlęcinie. Ufundowana w XIV przez księcia jaworskiego Henryka I, kryje w sobie prawdziwy skarb: najstarsze świeckie polichromie w Polsce. Opowieść o sir Lancelocie z Jeziora. A jeśli już przy fortyfikacjach jesteśmy, to co powiecie na miniaturę zamku Czocha lub zamku Chojnik?

Miniatura pałacu Bobrów

Miniatura pałacu Bobrów

Na pewno natknięcie się też na starówkę z Lubomierza, basztę Bracką z Lubania, ale także mnóstwo pałaców. I tak mamy tu na przykład pałac w Borowie z fantazyjnymi wieżyczkami, ale też pałace z Wojanowa, bajeczny i ogromny z Mosznej, Miłkowa, Łomnicy. Ale też delikatnie na uboczu stoi miniaturowa makieta wieży widokowej ze Wzgórza Krzywoustego w Jeleniej Górze, a także miniatura jednej z pierzei starówki tego miasta z całą masakryczną szyldozą vel reklamozą. Modelarze odtwarzają wszystko bardzo dokładnie.

Oprócz wystawy na zewnątrz, jest też w parku miniatur w Kowarach wystawa pod dachem. Tu np. w bardziej deszczowy dzień lub też bardziej upalny w spokoju można podziwiać detale makiet w bardziej komfortowych warunkach. Poza tym działa tu też mała kawiarenka oraz lodziarnia. Zatem kolejna atrakcja dla dzieci i dorosłych 🙂

Model zamku Książ

Model zamku Książ.

Model zabytkowej papierni w Dusznikach Zdroju

Model zabytkowej papierni w Dusznikach Zdroju

Park miniatur w Kowarach. Informacje praktyczne

  • Przy parku miniatur znajduje się parking na 150 samochodów i jest on bezpłatny. Dodatkowo zmieszczą się tu też 3 autobusy
  • Bilet wstępu do makiet atrakcji Dolnego Śląska kosztuje:
    – 35 zł za bilet dla dorosłego
    – Dzieci niższe niż 1 metr wzrostu wchodzą za darmo
    – Seniorzy studenci i niepełnosprawni zapłacą 31zł
    – Młodsi w wieku 15-18 lat zapłacą 29 zł
    – Najmłodsza grupa do 14 lat zapłaci 14 zł za bilet
  • Na miejscu są toalety i są one bezpłatne
  • Można wchodzić zwiedzać z psami
  • Oprowadzanie po parku jest darmowe
  • Na zwiedzanie z przewodnikiem a potem samodzielne przeznaczcie około półtorej godziny
  • Park czynny jest codziennie. Poza sezonem w godzinach 9-16 – w sezonie dłużej
Paweł Osmólski
Marzenia nigdy mi się nie spełniają. Spełniam je sam. Dlatego jeśli tylko mogę, pakuję większy lub mniejszy plecak i jadę gdzieś w świat. Samolotem, autobusem lecz najbardziej lubię pociągiem. Kiedyś często podróżowałem do Azji i na Bałkany. Dziś częściej spotkacie mnie w Polsce. Wolę też brudną prawdę niż lukrowane opowieści o jednorożcach, a opisywane miejsca nie zawsze piękne. Dużo pracuję zawodowo, a blog to po prostu drogie hobby, które sprawia mi przyjemność.

Comments

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.