Albania

Berat górne miasto na zamku

Albania (Shqipëria) czyli Kraina Orłów. Kraj na południu Europy, w którym na drogach obok dziur królują mercedesy, a obok szos co jakiś czas zamiast grzybów wyrastają bunkry. Ale jednocześnie Albania to kraj cudownych gór, bardzo interesujących zabytków (np. liczne zamki) i przepięknej przyrody jak chociażby Jezioro Szkoderskie. Dla tych, którzy od aktywnego odpoczynku preferują spokojne plaże, Albania ma przepiękne plaże, jak chociażby te w okolicach Sarandy. Nic tylko odpoczywać!

Kiedy jechać do Albanii

Oczywiście jak w całej Europie szczyt sezonu turystycznego przypada w Albanii na miesiące wakacyjne czyli lipiec i sierpień, ale jeśli tylko możemy sobie na to pozwolić, najlepiej wybrać się poza szczytem. Pogoda wiosną i jesienią jest w Albanii całkiem dobra, a temperatury na pewno wyższe niż w Polsce. Jeśli spojrzycie na mapę, to kraj ten leży tuż powyżej tak lubianej przez rodaków Grecji i na tej samej wysokości co Włochy. To mówi samo za siebie. Dlatego może Was zaskoczę, ale jeden z najciekawszych urlopów, które spędziłem, był w długi listopadowy weekend. Temperatura 1 listopada wynosiła wtedy około 20 stopni Celsjusza, a ja chodziłem w krótkim rękawku. Jeśli zatem nie chcecie spotkać tłumów turystów, warto przyjechać do Albanii w maju lub wrzesień/październik.

Waluta Albanii

Oficjalną walutą Albanii jest lek. Jeśli zastanawiacie się przed wyjazdem, jaką walutę najlepiej ze sobą wziąć, to w mojej ocenie najlepiej zabrać ze sobą euro lub dolary, które bez problemu wymienicie w licznych kantorach. Rzecz jasna będziecie mogli też wziąć ze sobą karty płatnicze i wypłacać pieniądze z bankomatów, ale weźcie poprawkę na opłaty, jakie są pobierane przy takiej transakcji. To jednak zależy od Waszego banku i rodzaju karty, jaką się posługujecie.

Albania transport – komunikacja, jak jeździć, przykładowe ceny przejazdów

Podróżując po Albanii trzeba uzbroić się w cierpliwość. Nie jest to kraj, po którym jeździ się szybko, chociaż na wygodę nie można narzekać. Drogi w Albanii są w całkiem dobrym stanie i zapomnijmy o standardowych opowieściach, że albańskie drogi to tylko dziury. Np. z Tirany do Gjiokastry dojedziemy prawie gotową drogą ekspresową. W ciągu kilku lat poprawiło się też oznakowanie dróg.

Komunikacja publiczna to autobusy, busy i dzielone taksówki. Co ciekawe w Albanii nie funkcjonują dworce autobusowe. Żeby gdzieś dojechać, trzeba wiedzieć, a jakiego miejsca w mieście odjeżdżają te konkretne autobusy. Tu zawsze działa metoda “koniec języka za przewodnika”, znajomość angielskiego, szczególnie wśród młodych jest całkiem powszechna. Zarówno dla autobusów, busów jak też i dzielonych taksówek działa ta sama reguła, musimy wiedzieć z którego miejsca odjeżdżają. Warto pytać się w hostelach i hotelach. Czasami dysponują mapkami z lokalizacjami miejsc odjazdów.

  • Tirana – Szkodra – 300 leki
  • Gjiokastra – Tirana – 1000 leki
  • Gjiokastra – Libouhova – 100 leki (40 minut jazdy)
  • Szkodra – Ulcinj w Czarnogórze (700 leki lub 5 euro)
  • Saranda – Syri Kalter – 200 leki
  • Syri Kalter do Gjirokastry – 300 leki
  • Bus Gjirokastra – Saranda – 300 leki
  • Autobus Saranda – Tirana – 1300 leki
  • Gjirokastra – Tirana – 1000 leki
  • Bus Theth – Szkodra – 1500 leki

Nocleg w Albanii

Jeśli jedziecie z zamiarem plażowania na pewno najlepiej będzie wybrać region, do którego chcecie pojechać i wcześniej zarezerwować sobie nocleg. Jeśli chodzi o wybrzeże, to wyrosły tu potężne hotele, które potrafią się ciągnąć kilometrami wzdłuż morza. Źle to wygląda wizualnie, ale za to daje wybór. Jeśli chcecie się przemieszczać z miejsca na miejsce, na pewno będziecie mogli wybierać z hoteli i hosteli, jakie coraz liczniej powstają w kraju. Baza noclegowa nie jest jakoś wspaniale rozwinięta, dlatego tym bardziej warto mieć z góry zarezerwowany nocleg. Szczególnie jeśli jedziecie w szczycie sezonu. Jeśli rezerwacji noclegu dokonacie przez ten link z tej wyszukiwarki, będzie mi bardzo miło. Wy nie zapłacicie nic więcej ponad normalną cenę, a do mnie trafi jakiś procent, który normalnie wyszukiwarka zatrzymuje dla siebie. Uznam to za docenienie mojej pracy w tworzenie tej strony. Z góry dziękuję.

Mapa najciekawszych atrakcji Albanii

Albania przykładowe ceny:

Albania, jeśli nie zależy nam na zbytkach i nie będziemy sami szukali dodatkowych wydatków, to kraj bardzo tani. Nie wydamy tu majątku na jedzenie i na bilety wstępu. Dość powiedzieć, że zrobiłem eksperyment, czy (pomijając nocleg) jestem w stanie wydać w jeden dzień 50 zł w Beracie. Nie byłem w stanie, a głodny nie chodziłem, spragniony także nie. Rzekłbym nawet, że wręcz przeciwnie. Przykładowe ceny z 2016 roku:

Za 1 euro w kantorze na ulicy dostaniemy 135 leków.

Ceny w restauracjach:

  • Piwo w knajpie w Tiranie “na wypasie” to około 350 leków za 0,5 litra
  • Piwo w knajpie na prowincji od 150 do 200 leków
  • Obiad nad Jeziorem Szkoderskim, elegancka knajpa “na wypasie” duża ryba z frytkami – 1000 leków
  • Obiad z grillowanego kurczaka i piwa w knajpie dla lokalsów w Szkodrze to 440 leków
  • Krewetki w knajpie – 600 leków
  • Dorsz w knajpie – 600 leków
  • Tależ małż – 600 leków
  • Kalmary od 600 leków
  • Frytki od 200 leków
  • Grilowana cielęcina w restauracji – 500 leków
  • Kotlet a’la sznycel z kury – 500 leków
  • Filt z kurczaka z ziemniakami – 380 leków
  • Kebab od około 250 leków

Ceny podstawowych produktów:

  • Podwójne espresso w bardzo dobrej knajpie w Tiranie – 130 leków
  • Espresso w knajpie dla lokalsów od 50 do 100 leków
  • Herbata w knajpie od 50 do 100 leków
  • Tonic w knajpie (Shweps) – 170 leków
  • Coca Cola – 150 – 200 leków
  • Duży jogurt w sklepie – 100 leków
  • Espresso w knajpie w Beracie – 50 lekó /macchiato – 70
  • Coca cola/fanta – puszka 60/80 leków
  • Chleb – 80 – 100 leków
  • Bułka od 10 do 30 leków
  • Mleko – 130 – 150 leków
  • Kilogram pomarańczy – 60 leków
  • Papierosy – 200 do 250 leków
  • Woda 0,5l – 50 leków
  • Woda 1.5l – 100-150 leków
  • Gałka lodów 35 leków
  • Piwo w butelce/puszce od 100 – 150 leków
  • Shot (100 ml) raki w knajpie w Gijokastrze 100 leków

Jeśli chcecie kupić kartę SIM, to po pierwsze jest obowiązek rejestracji numerów, zatem przygotujcie paszport. Cena karty sim w zależności od operatora jest różna, ale ja płaciłem 500 leków za kartę z 3GB przesyłu danych.

Przykładowe ceny biletów wstępu w Albanii

  • Wstęp na zamek Kruja – 200 leki (na zamku wstęp do muzeum Skanderbega to wydatek dodatkowych 200 leki)
  • Berat – wstęp na zamek górujący nad miastem – 200 leki
  • Szkodra – bilet wstępu na zamek – 200 leki
  • 200 leki – bilet do muzeum w Twierdzy Ali Paszy w Gjirokasterze. Dodatkowo 200 leki za muzeum
  • Wejście do starego, tradycyjnego domu w Gjiokastrze – 200 leki

Albania co zwiedzić, co warto zobaczyć

Berat AlbaniaBerat – W starej części Beratu czas zatrzymał się w miejscu kilkaset lat temu. Białe ściany zbudowanych na wzgórzach domów, biją w oczy pięknie kontrastując z ciemnymi elementami z kamienia i z drewna. Na miasto ze wzgórza spogląda zamek, w którego kamiennych murach wciąż mieszkają ludzie, a ich domostwa utrzymane są w takim samym starym stylu, jak te leżące poniżej główne. Warto zagubić się w klimatycznych wąskich i stromych uliczkach starego miasta. Nowa część niestety nie jest już tak ładna i to raczej tradycyjny albański chaos. Ale wierzcie mi, że kawa z widokiem na białe domy spoglądające na dolinę rzeki, smakuje rewelacyjnie! Zresztą doceniają to starsi, którzy często godzinami przesiadują w knajpkach nad filiżanką kawy i… czasami czegoś mocniejszego 🙂 

Tirana Plac Skanderbega z pomnikiem bohateraTirana – Postkomunistyczny moloch i stolica Albanii. Miasto raczej brzydkie, ale przepięknie położone. Widok gór dominujących nad miastem, zostaje w pamięci. Zapamiętuje się także pomnik Skanderbega stojący w samym centrum, piramidę czyli Międzynarodowe Centrum Kultury i ogromne, przeskalowane budynki z minionej epoki. Warto zajrzeć do Bloku, czyli rejonu gdzie kiedyś mieszkali partyjni dygnitarze, a dziś wieczorami trwa ożywione życie młodej części mieszkańców Tirany, którzy siedzą w eleackich i kosztownych klubach tej dzielnicy.  Kiedyś zwykli ludzie nie mieli tu wstępu, dziś na lokalne knajpy na pewno też nie stać wszystkich.

Zamek Kruja - AlbaniaKruja – kilkaset lat temu był to główny ośrodek oporu przeciw imperium osmańskiemu. To stąd powstaniem dowodził Skanderbeg bohater Albanii, który w rzeczywistości nazywał się Gjergj Kastrioti. Dziś Kruja to przede wszystkim odbudowany zamek i muzeum Skanderbega. Można tu wpaść na godzinę, by zobaczyć przy okazji ładną panoramę okolicy, ale nie spodziewajmy się po Kruji fajerwerków. Śpieszmy się z przyjazdem, bo w okolicy zamku powstaje coraz więcej budynków. Niestety nie grzeszą one urodą… I jeszcze ważna rzecz: Jest Górna Kruja i Dolna Kruja. zamek jest rzecz jasna w tej wyższej części, oddalonej od pierwszej o kilka kilometrów.

Jezioro Szkoderskie

Szkodra – to przede wszystkim dwie atrakcje, po pierwsze majestatyczny i potężny Zamek Rozafa oraz leżące tuż obok przepiękne Jezioro Szkoderskie, które dzielą między siebie Albania i Czarnogóra. Szkodra to też o tyle ciekawe miasto, że bardzo uprzywilejowana jest tu komunikacja rowerowa. Wynajęcie roweru to znakomity pomysł także z tego powodu, że łatwo dojedziemy nim do znajdującego się o kilka kilometrów od miasta starego, kamiennego mostu Mesi, który ma kilkaset lat i gdyby leżał troszkę bliżej Tirany, byłby oblegany przez turystów. Poza tym ze Szkodry prosto dostać się na północ w góry, a tam zaczyna się już zupełnie inny, surowy ale jakże piękny świat.

Stara uliczka w GjirokastrzeGjirokastra – miasto ładnie położone na zboczu góry z zabytkową, tradycyjną architekturą. Poprzez kamień czyli materiał, który został wykorzystany do wybudowania tradycyjnych domów nazywane bywa “Srebrnym Miastem” i “Miastem tysiąca schodów”. Jest to jedno z najpopularniejszych miast odwiedzanych przez turystów, ale jeśli przyjedziecie poza sezonem, bywa że będziecie jedynymi gośćmi w hostelu czy hotelu. Jako bonus zobaczymy tu schron przeciwatomowy dla dawnych komunistycznych miejskich prominentów oraz zabytkowe domy kupców, którzy prowadzili tu handel na długo przed przyjściem Hodży.

Jezioro Koman AlbaniaJezioro Koman – jeśli możecie sobie wyobrazić rejs statkiem po jeziorze otoczonym przez wysokie góry, to znaczy, że wyobraziliście sobie to, co zobaczycie podczas rejsu po wspomnianym jeziorze. Krajobrazowo, widokowo to po prostu bajka! Rejsy odbywają się zwyczajnymi promami, które oprócz pasażerów zabierają również samochody. Szczerze polecam rejs po jeziorze, bo widokowo jest to jedna z największych atrakcji Albanii.

.

Saranda Albania - plażaSaranda – Główna letnia mekka turystów. Ściągają oni zarówno z Albanii, jak też z innych państw. Znajdziemy tu piaszczyste ale również i kamieniste plaże, a do Greckiej wyspy Korfu jest stąd bardzo niedaleko. Miejsca te leżą naprzeciwko siebie. Bardzo blisko stąd do Butrintu, gdzie po leżeniu na plaży zaznamy aktywnego wypoczynku. Turyści zajmują się tu jednak głównie chodzeniem po deptaku z jednego końca w koniec, jedzeniem, piciem piwa i lizaniem lodów. Wakacyjny klimat 😉

.

Plaża z parasolami w Ksamilu AlbaniaKsamil – jedna z najpopularniejszych miejscowości w pasie Riwiery Albańskiej. Znajdziemy tu liczne plaże (płatne), piękny i sypki piasek pod stopami, błękitną i turkusową wodę oraz niemalże gwarancję pogody w sezonie. Aha do tego dochodzą tysiące plażowiczów, ale to normalne dla nadmorskiej miejscowości. Uwaga: Ksamil jest bardzo popularny wśród Polaków i język polski znajdziemy także w menu lokalnych knajp 🙂

.

Ruiny ButrintuButrint – rozległy kompleks archeologiczny blisko Sarandy nad jeziorem o tej samej nazwie. Zobaczymy tu pozostałości z dwóch tysięcy lat historii. Są tu pozostałości po Rzymianach i Juliuszu Cezarze, któremu Butrint zawdzięcza świetność, ale też fragmenty średniowiecznej zabudowy.

Zabytki są relatywnie dobrze zachowane, zatem warto spędzić tu kilka godzin. Dojazd jest szalenie prosty, bo z Sarandy praktycznie co godzinę, a w szczycie nawet troszkę częściej dojeżdża tu autobus (trasa wiedzie przez Ksamil, zatem w drodze powrotnej można zatrzymać się na plaży)

Syri i KalterSyri i Kalter czyli Blue Eye – Niebieskie Oko to wywierzysko czyli miejsce skąd wprost z ziemi wypływa woda. Wygląda to bardzo malowniczo i widowiskowo, chociaż w weekend raczej warto omijać to miejsce, bo walą tu tysiące turystów i to nie żart. Robią się tu nawet korki! Za to w nagrodę odważni skaczą to tej bardzo zimnej wody, a mniej odważni moczą nogi w płytszych partiach rzeki. No i robią sobie tysiące zdjęć.

.

Libohova mury zamkuLibohova – w niektórych przewodnikach i na stronach internetowych pojawia się jako atrakcja warta zwiedzenia. Niech to Was nie zwiedzi i nie dajcie się nabrać! Jest tam tylko zamknięty zamek z tylnym zamkniętym wejściem, by nie uciekły ze środka barany. Przed zamkiem jest wysypisko śmieci i gospodarstwo rolne. Spod zamku rozpościera się piękny widok na dolinę.

.

 

Trail to Theth in Albanian AlpsTheth i trekking z Valbony – Trekking do Theth z doliny Valbony to jedna z większych atrakcji północnej Albanii. Zazwyczaj turyści pierwszego dnia płyną jeziorem Koman, by drugiego od razu udać się na trekking, podczas którego przechodzą malowniczą górską trasą do Theth, będącego chyba najbardziej znaną górską miejscowością w Albanii. W wiosce, usytuowanej w dolinie otoczonej ze wszystkich stron stromymi górami znajduje się kilka atrakcji jak np. wieża do której uciekali złoczyńcy oraz stare, kamienne domy. Te ostatnie niestety często w stanie rozpadu. Taniej zbudować nowe, niż remontować stare…

Valbone Valley in AlbaniaDolina Valbony co tu dużo mówić, dla mnie jest to serce Gór Przeklętych zwanymi też Albańskimi Alpami. Zdecydowanie jednak wolę pierwszą nazwę, ma w sobie więcej tajemniczości 🙂 Wąska dolina wciśnięta między majestatyczne góry, jest łatwo dostępna, bo przez jej większość biegnie znakomita asfaltowa droga, a szczęście niezbyt ruchliwa. Z doliny odchodzą dobrze oznaczone i przygotowane szlaki na okoliczne szczyty. A jeśli pójdziemy w góry, wiedzcie, że będziecie tu raczej sami, bo turystów tu jak na lekarstwo. Kiedy wchodziłem na Maja e Rosit w ciągu dnia w wysokich partiach gór spotkałem raptem trzy osoby!

Wlora – Leży malowniczo pomiędzy Morzem Jońskim i Adriatykiem. Jeśli jesteśmy miłośnikiem leniwego odpoczynku, znajdziemy tu liczne piaszczyste plaże oraz mniej wygodne kamieniste. W roku 1912 proklamowano tu niepodległość Albanii.

Inne artykuły o Albanii:

Co robić, kiedy widziało się już wszystko? Można obserwować rzekę :)Albania, kraina bunkrów i mercedesów

Nie było żadnego “taaa daaaam”, nie grały trąby, świat wyglądał dokładnie identycznie jak trzysta metrów wcześniej. Albania to wbrew wyobrażeniom całkiem normalny kraj. Tylko bunkry za rzadko rzucały mi się się w oczy, a przecież jak głosi plotka w Albanii jest ich około 700 tysięcy. Bunkry powitały mnie tuż przy granicy, z góry zerkała na mnie cała przyczajona grupa, jakby ktoś ledwo, ledwo wystawił nad ziemię dziwne kapelusze. Pod nimi powinny czaić się czujne oczy spoglądające w kierunku Macedonii, ale nie czaiło się nic.

 

Prom na Korfu w porcie w Sarandzie.

Prom na Korfu w porcie w Sarandzie.

Promy Korfu – Saranda. Czyli jak się dostać z Grecji do Albanii

Prom z Korfu do Sarandy, paradoksalnie jest ostatnim ogniwem najszybszego transportu z Polski na południe Albanii. Fascynujące, że to także chyba najtańsza opcja transportu. Dlaczego? Bo na greckie Korfu latają tanie linie lotnicze z kilku miast w Polsce! Poniżej opis, jak się dostać do Sarandy z lotniska.

3 Comments

  1. […] Po garść informacji praktycznych dotyczących Albanii zapraszam na blog Osmol. […]

  2. Polecam byłem 2 razy z rodziną ceny dla normalnych ludzi poprostu bajka a widziałem wiele ! Trzeba czuć ten klimat polecam 🐑 -jada do Egiptu

  3. Byliśmy w Albanii tylko 3 dni, ale koniecznie musimy wrócić, zwłaszcza na południe. Jazda samochodem po Tiranie jest całkiem ciekawym przeżyciem 😉

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.